Wtorek, 16 lipca 202416/07/2024
690 680 960
690 680 960

Będzie praca dla ponad 40 osób w firmie specjalizującej się w technologiach Microsoft

Na lubelski rynek wkracza nowa firma, która będzie miała do zaoferowania ponad 40 miejsc pracy. Rozpoczęła się już rekrutacja nowych pracowników.

Na lubelskim rynku pojawi się wkrótce polska firma Predica specjalizująca się w technologiach Microsoft. Firma docelowo planuje zatrudnić ponad 40 osób w swoim lubelskim oddziale. Predica jest obecna na trzech kontynentach współpracując z dużymi międzynarodowymi firmami m.in. Qatargas, Maersk i Emaar Properties.

Predica obecnie poszukuje pracowników do nowo otwartego biura w Lublinie, oferując konkurencyjne wynagrodzenie, możliwości rozwoju w dziedzinie najnowszych technologii oraz pracę w międzynarodowym środowisku we współpracy z ekspertami z branży.

– Dzięki temu, że nieustannie i szybko się rozwijamy, możemy dostarczyć naszym pracownikom wiele możliwości rozwoju kariery. Obecnie prowadzimy rekrutacje na ponad 20 stanowisk, na które planujemy zatrudnić ponad 40 osób. Ze względu na nasz globalny charakter i współpracę w międzynarodowym środowisku, rekrutacje otwarte są na całym świecie i dla wszystkich naszych lokalizacji. Liczymy jednak na to, że znajdziemy potrzebnych specjalistów na rodzimym rynku pracy, w szczególności właśnie w Lublinie, z którym planujemy współpracować w dłuższej perspektywie – mówi Ilona Kasiak, Head of Recruitment Predica.

Firma zdecydowała się wejść na lubelski rynek ze względu na współpracę środowiska akademickiego z firmami. Wysoko ceni współdziałanie z uczelniami i ma już doświadczenie w przenoszeniu rozwiązań ze świata akademickiego do świata biznesu. Jednym z takich przedsięwzięć jest Nofo – nowoczesny domofon sterowany aplikacją na smartfona – zaprojektowany w ramach Predica Challenge, zorganizowanego specjalnie dla studentów. Dzisiaj ten projekt jest rozwijany w celu masowej produkcji we współpracy z firmą Gerda.

– Lublin posiada bogate zaplecze edukacyjne z szeregiem uczelni kształcących studentów na kierunkach IT, a lubelska branża informatyczna notuje jeden z najwyższych wzrostów liczby firm w Polsce. Dziś na 5 wydziałach informatycznych lubelskich uczelni kształci się niemal 5,5 tys. studentów, a ich mury opuszcza rocznie ponad 900 absolwentów kierunków informatycznych i pokrewnych. Jestem więc pewien, że proces rekrutacji będzie szybki i sprawny. Zawsze mnie cieszą słowa uznania dla ogromnego tempa rozwoju miasta od firm, które wybierają Lublin do rozpoczęcia swojej działalności – podsumowuje Krzysztof Żuk, Prezydent Miasta Lublin.

(fot. pixabay.com – ilustracyjne)

9 komentarzy

  1. „konkurencyjne wynagrodzenie”?
    Trochę więcej niż miska ryżu?

  2. konkurencyjne wynagrodzenie,stabilne zatrudnienie,praca w młodym zespole i mozliwosc rozwoju osobistego… hahahaha… 😀 Lubelszczyzna to region,gdzie z powodu wysokiego bezrobocia pracodawcom łatwiej jest dyktować warunki. Do tego jeszcze „na twoje miejsce przed bramą czekają ukraincy” 😀

    • Ale na szczęście port lotniczy zmienił nieco sytuację. Ja starałem się o robotę tutaj, i faktycznie jest o nią łatwo, ale cokolwiek ponad te dwa koła na rękę na dzień dobry to już co najwyżej pod stołem i poza umową. Może jak się ta strefa na Felinie trochę rozbuduje, są spoko firmy prowadzone przez młodych, na razie niestety trzeba czekać aż wymrą mirki pamiętające lata 90. i ówczesną sytuację na rynku pracy. To się nie wróci, zrozumcie! Póki co wracam do Norwegii kochanej…

  3. Do Panow powyzej – niestety dla was, po ZSR Pszczela Wola nie przyjmuja do takiej pracy. Trzeba umiec cos wiecej niz przerzucanie z gnojownika na kompostownik.

    • Wracaj im szybciej tym lepiej. Musisz zrozumieć ze szef to nie tylko gad który zatrzymuje większość kasy ale także osoba która dana firmę zbudowała własnymi siłami, za własne oszczędzone i nie przejedzone pieniądze, kosztem prywatnego czasu, masy energii kreatywności. Nie dziw ze nie ma ochoty dzialkowac sie z pasożytami którym wszystko sie nalezy

      • Polecam poczytać opinie o „pracoDawcach” na serwisach typu gowork. Pracownicy nie są zerami, ale tak się ich traktuje. Pracowałem trochę u takich mirków, to wiem co mówię. I nie rozśmieszaj mnie budowaniem firmy za „oszczędzone” pieniądze. Najczęściej są to pieniądze ukradzione bankowi, kontrahentom albo pracownikom, bo najpierw jedna – dwie firmy „szefa” musiały upaść, żeby kolejna po ich trupach zdobyła jakiś majątek trwały. Często bezczelnie jest to nawet taka sama nazwa firmy, tylko że pierwsza była „z o. o.”, a kolejna już „s.j.”, albo z końcówką -bis czy 2.

    • Widzę, że sprawdziłeś?
      Wiesz, jak możesz się poszczycić jedynie skończeniem „ZSR Pszczela Wola”, to się nie dziw, że Twoje umiejętności przerzucania obornika nie są wystarczające.

Z kraju

Sport