Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

Zdrapy: Podczas pożaru zaginął 11-latek. Obawiano się najgorszego

Wyjątkowo dramatycznie przebiegała dzisiaj po południu akcja gaszenia stodoły pod Bychawą. Istniało podejrzenie, że w środku może znajdować się nastolatek.

Pożar budynku gospodarczego w miejscowości Zdrapy pod Bychawą został zauważony w środę około godziny 14. Gdy na miejsce dojechały pierwsze zastępcy strażaków, drewniana stodoła w całości objęta była ogniem. Gdy strażacy przystąpili do gaszenia ognia, otrzymali informację, że do płonącego budynku najprawdopodobniej wbiegł syn właścicieli. Wtedy też stodoła się zawaliła.

Po ugaszeniu ognia przystąpiono do przeszukiwania pogorzeliska. – Na szczęście wszystko dobrze się zakończyło, gdyż później otrzymaliśmy informację, że widziano jak chłopak gdzieś uciekł. Kwestia była tylko jego odnalezienia – tłumaczył nam bryg. mgr inż. Michał Badach. Policjanci zadecydowali o ściągnięciu na miejsce psa tropiącego, by mieć pewność, że nastolatkowi nic się nie stało i nic mu nie zagraża. Zanim jednak przewodnik z psem dojechał na miejsce, 11-latek został odnaleziony. Znajdował się w zaroślach w pobliżu miejsca pożaru.

Stodoła spłonęła doszczętnie. -Był to stary, niezbyt duży budynek. Nie pozostało z niego praktycznie nic – dodaje Michał Badach. Na miejscu było siedem zastępów straży pożarnej z PSP w Bychawie i z OSP z okolicznych miejscowości a także pogotowie ratunkowe i policja. Trwa ustalanie przyczyn pojawienia się ognia.

Zdrapy: Podczas pożaru zaginął 11-latek. Obawiano się najgorszego
Zdrapy: Podczas pożaru zaginął 11-latek. Obawiano się najgorszego
Zdrapy: Podczas pożaru zaginął 11-latek. Obawiano się najgorszego

(fot. lublin112)
2015-06-03 22:44:29

6 komentarzy

  1. A co tu ustalać? Dziecko + zapałki = pożar. 11-latek dla zabawy się schował? Przy pomocy paska od spodni ojciec zajdzie przyczynę, a i rozumu trochę nauczy.

    • Bob a na ciebie to kija do bejsbola nie wiesz jak było to po co piszesz cwaniak jak bijesz swoje dzieci to bij a od innych wara

    • Nie bądź taki mądry jak nie byłeś na miejscu to nie wiesz jak było , z tego co mówili sąsiedzi to dziecko pobiegło prawdopodobnie psa ratować i było realne zagrożenie że może znajdować się pod dopalającą się konstrukcją która chwilę wcześniej się zawaliła , więc nie osądzaj z góry. Ciekawe jakbyś śpiewał jakby kogoś z twoich bliskich taki scenariusz spotkał , a dzieciak prawdopodobnie się bardzo wystraszył i uciekł

  2. Boba chętnie bym poczęstował paralizatorem po jajach to przestał by wypisywać te wypociny głupie.

  3. było właśnie tak jak pisze gość!!

  4. chłopaki ze straży dali z siebie wszystkie siły żeby jak najszybciej rozrzucić to pogorzelisko BRAWO!!!!!!!!!!!