Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces Janusza N., oskarżonego o zabójstwo kobiety na lubelskim Czechowie. Do zbrodni doszło w niedzielę 1 września ub. roku. W godzinach wieczornych policjanci zostali poinformowani, że na jednym z parkingów przy ul. Paderewskiego stoi samochód dostawczy, a w nim znajdują się zwłoki kobiety. Ciało było zakrwawione i od razu było wiadome, że kobieta została zamordowana.
Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie dokładnie przeszukali teren całego parkingu zaś technicy zabezpieczyli liczne ślady zarówno w pojeździe, jak też obok niego. Przesłuchano też kilka osób, co pozwoliło na ustalenie okoliczności śmierci 59-letniej Haliny G.
Kobieta nie posiadała stałego miejsca zamieszkania. Przebywała z innymi bezdomnymi, spała na terenie ogródków działkowych, czy też w pustostanach. Podobnie jak inni bezdomni, pieniądze zdobywała zajmując się m.in. zbieraniem złomu. Wszystko, co w ten sposób zarobiła, przeznaczane było na zakup głównie alkoholu.
Dzień przed śmiercią Halina G. wraz z innymi osobami spożywała alkohol w pobliskim bloku. Wieczorem udała się do zaparkowanego w pobliżu auta, w którym za zgodą właścicielki ostatnimi czasy pomieszkiwała. W godzinach popołudniowych do pojazdu przyszli jej znajomi: Agnieszka K. i Janusz N. We trójkę spożywali alkohol.
Późnym wieczorem pomiędzy uczestniczkami libacji wywiązała się kłótnia. W pewnym momencie Janusz N. zdenerwowany krzykami Haliny G. zaatakował kobietę. Kiedy ta przestała się ruszać, wrzucił ją do pojazdu i się oddalił. Po kilku godzinach, w trakcie penetracji pobliskiego terenu funkcjonariusze znaleźli śpiącego w zaroślach mężczyznę. Na jego ubraniu znajdowały się liczne ślady krwi.
Janusz N. oskarżony został o zabójstwo w warunkach recydywy. Wszystko dlatego, że większość, gdyż blisko 30 lat ze swojego 49-letniego życia, spędził w więzieniach m.in. właśnie za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Teraz został skazany na 25 lat pozbawienia wolności, przy czym sąd zastrzegł, że o warunkowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać nie wcześniej, niż za 20 lat.
W tej sprawie odpowiada również Agnieszka K. Jest to druga z kobiet, która feralnego wieczoru uczestniczyła w libacji. Została oskarżona o naruszenie nietykalności cielesnej Haliny G., gdyż w trakcie kłótni kilkukrotnie uderzyła ją w twarz. Wyrok w jej sprawie jeszcze nie zapadł.
(fot. lublin112)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
30 lat w izolacji to nikt już by się nie dostosował do współczesnego życia .Wypuszczają gościa po tylu latach i gdzie on ma iść ? pod most jedynie .Pewnie rodzice już nie żyją ,więc podczepił się pod bezdomnych i zabił kobietę to się nie mogło inaczej potoczyć .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no jednak nie za dobrze, skoro tak głupio dał się złapać
w sumie całe życie w pierdlu na mój i pani/pana koszt, to też jest jakieś wyjście
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taniej zutylizować niż karmić za moje !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widać, dobrze zresocjalizowany.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
każdy, kto idzie do więzienia powinien tam pozostawać na utrzymaniu rodziny…rodzina nie łoży…trudno…zdycha z głodu…chyba. że zapracuje na każdą miskę ryżu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
…i bardzo dobrze najedzony.