Poniedziałek, 20 lipca 202620/07/2026
690 680 960
690 680 960

Tradycyjne żniwa ożyły w Muzeum Wsi Lubelskiej. Tak przed laty wyglądała praca na wsi

Ręczne żniwa, młócka cepami, opowieści o dawnym życiu na wsi oraz warsztaty dla najmłodszych przyciągnęły w niedzielę do Muzeum Wsi Lubelskiej wielu miłośników tradycji. Podczas wydarzenia „Żniwowanie” zwiedzający mogli zobaczyć, jak przed laty wyglądały jedne z najważniejszych prac gospodarskich i poznać kulturę dawnej lubelskiej wsi.

W niedzielę, 19 lipca, Muzeum Wsi Lubelskiej ponownie przeniosło swoich gości w czasy, gdy żniwa były jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu mieszkańców wsi. Podczas plenerowego wydarzenia „Żniwowanie” zwiedzający mogli zobaczyć, jak wyglądał ręczny zbiór zbóż, zanim na polach pojawiły się nowoczesne maszyny rolnicze.

Największym zainteresowaniem cieszyły się pokazy prowadzone przy zabytkowym Wiatraku z Zygmuntowa, gdzie na złocącym się łanie żyta pracownicy muzeum oraz wolontariusze zaprezentowali tradycyjne techniki żniw. Uczestnicy mogli przekonać się, jak ciężka i czasochłonna była praca rolników, którzy przez wiele godzin ścinali zboże ręcznie, wykorzystując wyłącznie proste narzędzia.

Nie zabrakło również opowieści o dawnym życiu na wsi. Młynarz przybliżył tajniki pracy wiatraka i przemiału zboża, natomiast wiejska gospodyni opowiadała o tradycyjnym wypieku chleba oraz codziennych obowiązkach mieszkańców dawnych gospodarstw.

Kolejnym punktem programu były pokazy młócki cepami w Okólniku z Urzędowa. Zwiedzający mogli z bliska obserwować dawny sposób oddzielania ziarna od kłosów, a część uczestników miała okazję spróbować swoich sił w tej wymagającej technice.

Organizatorzy przygotowali także wiele atrakcji dla najmłodszych. Dzieci chętnie uczestniczyły w warsztatach rękodzielniczych i zabawach inspirowanych tradycjami dawnej polskiej wsi, poznając kulturę ludową poprzez wspólną zabawę.

Tegoroczne „Żniwowanie” zakończyła Msza Święta odprawiona w zabytkowym Kościele z Matczyna. Wydarzenie po raz kolejny połączyło prezentację dawnych prac gospodarskich z edukacją i popularyzacją tradycji polskiej wsi, przyciągając licznych miłośników historii, kultury ludowej i rodzinnego wypoczynku.

2 komentarze

  1. Ocena: 2

    Warto wyjaśnić mieszczuchom, o co chodzi na ostatnim zdjęciu. Otóż praca bywała wzajemna, tj. do jakiejś roboty czasami przychodzili sąsiedzi, co by było szybciej. Po jej zakończeniu ciągnęło się gospod/arza/ynię tyłkiem po ściernisku/kartoflisku.

  2. Ocena: 0

    Baby jakoś słabo robotne stoją i się gapią 😊

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia