Czwartek, 23 maja 202423/05/2024
690 680 960
690 680 960

– Sylwestra mamy od początku grudnia aż do marca. Mieszkańcy mają dosyć głośnej rozrywki młodzieży

Choć obowiązuje zakaz używania materiałów pirotechnicznych, wiele osób sobie nic z tego nie robi. Na niektórych osiedlach wieczorami słychać prawdziwe kanonady z petard i fajerwerków.

Praktycznie w każdym większym sklepie od kilku tygodni dostępne są wszelkiego rodzaju petardy i fajerwerki. Stoiska z materiałami pirotechnicznymi pojawiają się również na targowiskach i bazarach. To właśnie na ostatnie dni grudnia przypada największy ruch w tej branży. Bardzo łatwy dostęp do tego typu wyrobów sprawia, że wiele osób nie czeka do Sylwestra, tylko już od wielu dni testuje wystrzałowy asortyment, nie przejmując się zakazami.

Jak co roku w okresie świąteczno-noworocznym, z wyjątkiem Sylwestra i Nowego Roku, w całym województwie lubelskim obowiązuje zakaz używania materiałów pirotechnicznych. Rozporządzenie takie wydał wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Związane jest ono z zapewnieniem ochrony życia, zdrowia i mienia osób oraz porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zakaz używania fajerwerków obowiązuje przez cały rok, jednak służby porządkowe czy też funkcjonariusze reagują dopiero po zgłoszeniu tego faktu przez mieszkańców, którzy proszą o interwencję gdy dochodzi do zakłócaniu ciszy, spokoju lub porządku publicznego. W okresie obowiązywania rozporządzenia, strażnicy miejscy czy też funkcjonariusze policji mogą interweniować bez zgłoszenia tego faktu przez mieszkańców.

Dla wielu mieszkańców okres ten jest prawdziwym utrapieniem. Jak wyjaśniają nasi czytelnicy, są miejsca, gdzie problem pojawia się co roku i z dnia na dzień przybiera na sile. Zaczyna się głównie w godzinach wieczornych, a kończy późną nocą. Wtedy to co chwila rozlega się głośny huk wystrzałów. W blokowiskach jest on szczególnie dokuczliwy, gdyż potęgowany przez okoliczne budynki. Tak jest m.in. w rejonie ul. Przyjaźni w Lublinie, gdzie jak twierdzi nasza czytelniczka, Sylwester zaczyna się na początku grudnia, a kończy na początku marca. Każdego wieczoru wokół rozlega się huk petard i fajerwerków. Przez tego typu zabawę cierpią również zwierzęta. Już teraz coraz więcej osób zgłasza się z apelami o pomoc w odnalezieniu psów, które podczas spaceru spłoszone hukiem uciekły

Ogrom interwencji związanych z używaniem materiałów pirotechnicznych przyjmują również lubelscy policjanci. Zdarza się, że w jednym czasie jest kilka miejsc, gdzie mieszkańcy proszą o pomoc w tej sprawie. Podobne zgłoszenia, choć w znacznie mniejszej skali, wpływają również do straży miejskiej. Tego typu wystrzałowa zabawa może okazać się bardzo kosztowna, gdyż za takie wykroczenie grozi mandat karny w wysokości do 500 złotych. Warto również pamiętać, że petard czy też fajerwerków nie można sprzedawać osobom poniżej 18 roku życia. Jeżeli taki fakt zostanie stwierdzony, sprzedawcy grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

(fot. lublin112)
2017-12-29 21:31:56

41 komentarzy

  1. Pewnie to te stare zgredki co wychowały najwięcej pijaków jakoś kiedyś nie przeszkadzało jak darli się nachlani po całym osiedlu a teraz wszystko takie święte i najwięcej przeszkadza, trzeba było myśleć zawczasu i przyszłe pokolenia przygotować

    • Ludzie posłuchajcie lubię zwierzęta ale właściciele muszą zrozumieć sylwestra są raz roku .jak ktoś ma w bloku psa niech go zamyka tam gdzie nie słychać huków psy nie powinno się trzymać w bloku ponieważ to jest dla nich męczarnia „na balkonie lipa bo coś zobaczy to szczęka po domu lata też lipa jak ktoś łazi po klatce też ujada i mnie to drażni bo mi budzi dzidziusia . I co do właścicieli piesków musicie razem z nimi to jakoś przeżyć Szczęśliwego nowego roku żeby wam te pieski śnieg przysypał

  2. A strzelajcie w sylwestra i Nowy Rok ile chcecie.
    Ale ten artykuł jest o tym, że gamomie strzelają codziennie przez cały grudzień i do marca.
    Czytać ze zrozumieniem LUDZIE.
    Najpierw komentarze że dobrze tak psom bo srają po ulicach, potem, że juz nic nie wolno nawet hucznie sylwestra obchodzić.
    Co z wami jest?

  3. Jak w mieście jest za głośno to proszę wyprowadzić się na wieś. Tam cisza spokój, pupil będzie sobie biegał bez smyczy po posesji i srał na niej gdzie będzie się mu chciało. Nie trzeba będzie po nim sprzątać. Sielanka na całego !!

  4. No nie mogę jacy to wszyscy liberalni ojoj. Bawić się cały rok i olać resztę.
    Ale jak się rury w lecie ciepłownicze naprawia żeby woda cieplutka leciała z kranu to minutę po 22giej zaraz dzwonią na straż miejaką bo cisza nocna i się na wieś jakoś nie wyprowadzają (nie pojedynczy przypadek)