Poniedziałek, 29 czerwca 202629/06/2026
690 680 960
690 680 960

Stany wody w polskich rzekach spadają – niepokojące dane hydrologiczne

Na wielu stacjach hydrologicznych w Polsce obserwuje się obecnie poziom wody poniżej średniego niskiego przepływu, a sytuacja na głównych rzekach staje się coraz trudniejsza.

Obecnie na 259 stacjach hydrologicznych, co stanowi około 30 proc. wszystkich telemetrycznych punktów pomiarowych w kraju, notowane są przepływy niższe od średniego niskiego przepływu z wielolecia (SNQ). Wskaźnik ten jest wykorzystywany jako granica ostrzegania przed suszą hydrologiczną. Według danych IMGW-PIB, w strefie niskiego stanu wody znajduje się 65 proc. stacji, w strefie wody średniej 31 proc., a tylko 4 proc. stacji odnotowuje wodę na poziomie wysokim. Na szczęście nie odnotowano dotąd przekroczeń stanu alarmowego ani ostrzegawczego.

Aktualnie obowiązuje 91 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną, a w niektórych województwach, m.in. podkarpackim i lubelskim, ostrzeżenia obejmują cały obszar administracyjny.

Trudna sytuacja hydrologiczna dotyczy głównych rzek Polski, w tym środkowego odcinka Wisły. Na stacji Warszawa–Bulwary od ponad dwóch tygodni systematycznie spada stan wody, który 5 września 2025 roku o godzinie 10:30 wynosił jedynie 5 cm, co jest poniżej absolutnego minimum z wielolecia (rekord ubiegłoroczny wynosił 20 cm). Na stacji w Toruniu, działającej od 1760 roku, poziom wody w ostatnim tygodniu spadł poniżej 90 cm, co jest najniższym odnotowanym wynikiem od 2018 roku.

Stany wody w polskich rzekach spadają – niepokojące dane hydrologiczne

Strefy stanu wody na rzekach w Polsce, 05.09.2025 r. godz. 10:00 (08 UTC).

Jak mierzymy stan i przepływ wody?

Stacja hydrologiczna rzeczna to miejsce prowadzenia systematycznych obserwacji w celu monitorowania zjawisk hydrologicznych. Pomiary realizowane są zarówno przez pracowników etatowych IMGW-PIB, jak i obserwatorów ryczałtowych. W niektórych punktach wykorzystuje się urządzenia automatyczne, jednak podstawowym narzędziem pozostaje wodowskaz – drewniana łata z wyskalowanym podziałem.

Stan wody jest głównym parametrem mierzonym na stacjach i określa względne napełnienie koryta rzeki od zera wodowskazu do zwierciadła wody. Wartość ta nie odpowiada głębokości rzeki, a zerowy poziom wodowskazu przyjmuje się umownie, wyrażając go w metrach nad poziomem morza. Na nowych stacjach, a także w przypadku zmian w korycie rzeki, ustalana jest nowa rzędna zera wodowskazu. W Warszawie zmiana ta zostanie wprowadzona z początkiem nowego roku hydrologicznego, 1 listopada 2025 roku, ze względu na notowane ostatnio wartości stanu wody zbliżone do zera.

Stany wody w polskich rzekach spadają – niepokojące dane hydrologiczne

Oprócz stanu wody, analizowane są również pomiary natężenia przepływu, które pozwalają określić objętość wody przepływającej przez przekrój koryta rzeki w jednostce czasu (m³/s). Pracownicy IMGW-PIB wykonują te pomiary przez cały rok, w różnych warunkach hydrologicznych – od najniższych do najwyższych stanów wody. Przykładem może być pomiar wykonany 3 września 2025 roku na stacji Warszawa–Bulwary, który pozwolił na szczegółową analizę rozkładu prędkości w przekroju poprzecznym rzeki. Każdorazowo wyniki są weryfikowane pod kątem ich reprezentatywności dla warunków lokalnych.

Obserwowany spadek poziomu wód w rzekach wskazuje na rosnące ryzyko suszy hydrologicznej i konieczność monitorowania stanu zasobów wodnych, co ma kluczowe znaczenie zarówno dla gospodarki, jak i dla ochrony środowiska naturalnego.

Stany wody w polskich rzekach spadają – niepokojące dane hydrologiczne

Ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną w Polsce, 05.09.2025 r., godz. 10:30.

(Źródło: IMGW)

5 komentarzy

  1. Mapa z zakrytą legendą.

  2. … trzeba wyrąbać resztę starych lasów i wystrzelać wszystkie bobry bo budują tamy i blokują przepływ rzek, osuszyć torfowiska i wtedy susza ustąpi … nie będą jacyś ekoterroryści mówić nam co robić mamy

  3. Straszą za kasę od sorosa
    Ocena: 2

    Lewaki i ekoterroryści zawsze będą wmawiać ludziom, że zagłada jest bliska 🙂 Te oszołomy nie potrafią nic – a z tego straszenia po prostu żyją 🙂

  4. Straszyć czymś ciągle muszą więc to robią a większość łyka. Czasami zapominają się że nauka mówi o cofaniu się lodowców przesuwaniu kontynentów i obniżaniu i podwyższaniu się poziomu mórz i oceanów od tysięcy lat. My możemy się temu jedynie przyglądać a cała gadka o wpływie na klimat to tylko chwyt marketingowy.

  5. Straszą za kasę od sorosa
    Ocena: 1

    Ursula von der Leyen: Ma siedmioro dzieci:

    Jest córką Ernsta Albrechta, byłego premiera Dolnej Saksonii – Ernst Albrecht był żonaty, miał siedmioro dzieci (w tym Ursulę von der Leyen).

    NO NIE – cała ta niemiecka familia nie generuje CO2 !!!!

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia