Piątek, 31 lipca 202631/07/2026
690 680 960
690 680 960

Pod ulicą Bernardyńską w Lublinie odkryto dawną drewnianą nawierzchnię

Podczas przebudowy sieci ciepłowniczej przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie archeolodzy odsłonili relikty dawnej nawierzchni ulicy. Na głębokości około jednego metra znaleziono drewniane moszczenie, a pod nim fragmenty ceramiki, kafli piecowych, szkła oraz monety. Badania mają pomóc w dokładnym ustaleniu wieku konstrukcji.

Odkrycia dokonano w otwartym wykopie przecinającym ul. Bernardyńską na wysokości budynku nr 26. Prace prowadzone są w związku z przebudową podziemnej infrastruktury ciepłowniczej realizowaną przez Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Nadzór archeologiczny sprawuje Sebastian Wardak z firmy ARCHEOINVEST.

Jak podaje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, odsłonięte „relikty stanowią cenne świadectwo dawnych rozwiązań inżynieryjnych stosowanych przy budowie i utrzymaniu ulic Lublina w okresie nowożytnym”.

Drewniana konstrukcja pod asfaltem

Dawną nawierzchnię tworzyły deski oparte na masywnym legarze biegnącym równolegle do osi obecnej ulicy. Archeolodzy zarejestrowali także pionowo wbity w podłoże drewniany pal. Najprawdopodobniej służył on do stabilizowania całej konstrukcji.

Takie rozwiązanie mogło wynikać z ukształtowania terenu. Ulica Bernardyńska przebiega po stoku opadającym w kierunku doliny Bystrzycy. W przeszłości jej część znajdowała się również w niewielkiej dolince. Niestabilne i nachylone podłoże wymagało więc odpowiedniego wzmocnienia nawierzchni.

Analiza warstw ziemi wskazuje, że drewniane moszczenie ułożono na starszym poziomie użytkowym, który prawdopodobnie powstał w XVII lub na początku XVIII wieku. Była to wcześniejsza nawierzchnia ulicy, która z czasem uległa degradacji.

Według archeologów drewniana konstrukcja miała poprawić przejezdność tego odcinka oraz zwiększyć bezpieczeństwo jego użytkowników. Moszczenie mogło być odpowiedzią na intensywną eksploatację drogi i trudne warunki terenowe.

Ceramika, szkło i monety

Odkryciu konstrukcji towarzyszyły zabytki ruchome. Szczególne znaczenie mają przedmioty wydobyte z warstw znajdujących się pod drewnianą nawierzchnią. Są wśród nich fragmenty kafli piecowych oraz naczyń ceramicznych, wstępnie datowane na XVII i pierwszą połowę XVIII wieku.

Archeolodzy odnaleźli również pojedyncze fragmenty szkła naczyniowego, pochodzącego między innymi z kielichów i butelek, a także szkła okiennego. W wykopie znajdowały się ponadto monety. Ich stan zachowania nie pozwala jednak przed konserwacją na określenie czasu wybicia ani identyfikację emisji.

Odsłonięta konstrukcja została szczegółowo udokumentowana. Z zachowanych elementów drewnianych pobrano próbki do badań dendrochronologicznych i radiowęglowych. Wyniki analiz mają umożliwić dokładniejsze określenie wieku nawierzchni, charakteru konstrukcji oraz czasu jej użytkowania.

Ślady kolejnych przebudów ulicy

Odkrycie drewnianego moszczenia nie było dla badaczy całkowitym zaskoczeniem. Podobne konstrukcje odsłaniano w tej części Lublina już podczas modernizacji infrastruktury podziemnej na początku XXI wieku.

W trakcie prac związanych z budową sieci wodociągowej, prowadzonych pod nadzorem archeologicznym Rafała Niedźwiadka, zarejestrowano kilka poziomów dawnych nawierzchni, w tym konstrukcje wykonane z drewna. Znaleziska potwierdzają, że ul. Bernardyńska była na przestrzeni wieków wielokrotnie przebudowywana, a jej poziom sukcesywnie podnoszono.

Jak zmieniało się znaczenie ul. Bernardyńskiej?

W XVII i XVIII wieku ul. Bernardyńska nie była jeszcze główną trasą wyjazdową z Lublina. Prowadziła przede wszystkim do klasztoru sióstr bernardynek, pałacu Sobieskich i zespołu klasztornego ojców reformatów, na którego terenie działa obecnie Browar Perła.

Dalej droga biegła w kierunku kościoła misjonarzy na Żmigrodzie oraz zabudowy mieszkalnej i gospodarczej położonej na południowych przedmieściach miasta.

Znaczenie komunikacyjne tej części Lublina wzrosło dopiero pod koniec XVIII wieku. Stało się to po wybudowaniu grobli wrotkowskiej i mostu na Bystrzycy, a także po wytyczeniu ul. Zamojskiej oraz nowego traktu prowadzącego w kierunku Piask, Krasnegostawu i Łęcznej. Wraz z tymi zmianami ul. Bernardyńska zaczęła odgrywać ważniejszą rolę w miejskim układzie drogowym.

Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków zastrzega, że przedstawione informacje dotyczące opisywanego odkrycia mają charakter wstępny i zostaną zweryfikowane w toku dalszych analiz gabinetowych, badań laboratoryjnych oraz opracowania wyników badań archeologicznych.

Po zakończeniu prac archeologicznych i przebudowy infrastruktury ciepłowniczej wykop ma zostać zasypany, a nawierzchnia odtworzona. Następnie ul. Bernardyńska zostanie ponownie udostępniona mieszkańcom i uczestnikom ruchu drogowego.

Źródło: LWKZA

4 komentarze

  1. Ocena: 1

    Tak ,to faktycznie ciekawe – czego jeszcze LPEC nie zauważył jak kładli te rury w tamtych latach, co nie?

  2. Ocena: 0

    Może FuLiar zastosuje takie rozwiązanie przy remoncie Witosa?

  3. nie pokazujcie tego ZDiTM bo jeszcze zastosują jako tańszy zamiennik 😉

  4. Konserwator zabytków
    Ocena: 0

    No i remont można uznać za zakończony. Żadnych rur nie wymienią więcej, ponieważ są inne cenne wykopaliska, które muszą pozostać w tym miejscu. Tak jak nie można było zrobić parkingu podziemnego pod Placem Litewski, tak i tutaj nic już więcej nie wyremontują. A skarby historyczne można było ładnie zachować jako element dekoracyjny parkingu i wszyscy byliby zadowoleni. Jednak ciężko było pomyśleć w taki sposób. Lepiej zalać betonem i po sprawie.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia