690 680 960

Po tragicznym wypadku na budowie uciekł operator pompy do betonu. Mężczyzna zgłosił się już na policję (zdjęcia)

Operator pompy do betonu, który wczoraj doprowadził do tragicznego w skutkach wypadku na budowie, jest już w rękach policji. Mężczyzna postanowił samemu zgłosić się na komendę.

We wtorek przed południem, a wiec praktycznie dobę po zdarzeniu, na policję zgłosił się mężczyzna, który uciekł wczoraj z miejsca tragicznego wypadku na budowie. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce w Łazach koło Łukowa. Na trenie jednej z posesji prowadzone były prace związane z budową domu jednorodzinnego, a dokładnie z wylewaniem betonu. Został on dostarczony za pomocą betonomieszarki i podawany przez specjalną pompę.

W pewnym momencie operator urządzenia zaczepił pompą o przebiegającą w pobliżu linię średniego napięcia. W skutek tego dwóch pracowników budowy zostało porażonych prądem. Niestety życia pokrzywdzonego 26-latka nie udało się uratować, młody mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia. Jego 49-letni ojciec, w stanie zagrażającym życiu został przetransportowany do szpitala.

Jednocześnie okazało się, że nigdzie nie ma operatora pompy. Początkowo podejrzewano, że on również mógł zostać ranny. Dlatego ściągnięto dodatkowe siły i przystąpiono do przeszukiwania okolicy. W akcji brało udział 51 strażaków i kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji. Mężczyzny nie udało się jednak odnaleźć.

Dzisiaj 38–letni mieszkaniec gminy Trzebieszów sam zgłosił się na policję. Jak nam przekazano, obecnie mężczyzna jest zatrzymany do wyjaśnienia. Jeszcze dzisiaj ma zostać on doprowadzony do prokuratury i przesłuchany. Dopiero wtedy będzie wiadomo, dlaczego uciekł on z miejsca zdarzenia. Obecnie czynności w tej sprawie prowadzą policjanci pod nadzorem prokuratora.


(fot. policja, PSP Łuków)

11 komentarzy

  1. Czyli zdążył wytrzeźwieć.

  2. wiadomo dlaczego uciekł. powinien być sądzony za zabójstwo.

  3. Wątpię by operator pompy był pijany ale jeżeli tak było to z jego strony czysta głupota i to nie chodzi o operowanie pompą tylko jazdę takim ciężkim samochodem po drogach publicznych. Podejrzewam, że samo zdarzenie czyli zahaczenie o linię średniego napięcia było następstwem nieuwagi i rutyny operatora a ucieczka to szok wywołany zdarzeniem i strach przed odpowiedzialnością. Ale przecież mogę się mylić? Natomiast komentarz . to na pewno zwolennik albo sam zzz (zbigi zero ziobr.). Albo może sam antoni bo to on wszystkich by sądził za zabójstwo lub zamach.

    • A może Ty pracodawca ? W portki nafajdales

    • Nie takie głupoty ludzie po pijaku odwalają.
      Nie znam nikogo kto by uciekł z miejsca wypadku będąc trzeźwym, nie słyszałem o nikim takim i nawet nie słyszałem, żeby ktoś opowiadał o kimś takim.
      Nie słyszałem również, by ktoś opowiadał o tym, że słyszał by ktoś opowiadał, że słyszał o kimś kto by słyszał o kimś takim.

      Spier….ł bo miał coś za uszami.
      Czy to wóda, czy dragi, czy umowa – uciekł bo w jakiś sposób w jego mniemaniu mógł sobie złagodzić okoliczności.

      • święta prawda
        -pijany
        -naćpany
        lub lewa umowa
        – dodałbym jeszcze brak pozwolenia/prawa jazdy na tego rodzaju sprzęt
        inaczej nikt normalny by nie uciekał

  4. nie wiadomo co pijany bylna 100% albo po uzywkach

  5. niech zburzą wszystko :P

    wytrzezwial to wrocil, nie ma sie co dziwic, na wykrywaczu kłamstw powinni go przesłuchac

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Światowy Dzień Zwierząt – Dzień Otwarty Schroniska
Seniorze! Jak nie dać się jesiennej chandrze, nie nudzić się w domu, a przy okazji zaoszczędzić? Wszystkiego dowiesz się w Galerii Olimp!
Koncert Siema Żaki na placu Litewskim. Zagrają muzyczne grupy studenckie
Zaproszenie na otwarcie Farmy Dyniowej w Lublinie
Wykopki kartoflane w Muzeum Wsi Lubelskiej