Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nocą podpalono budynek w centrum Lublina. Niebawem mają go rozbierać (zdjęcia)

Ponad godzinę trwała nocna akcja strażaków związana z pożarem przeznaczonego do wyburzenia budynku w Lublinie. Wstępnie ustalono, że przyczyną pojawienia się ognia było najprawdopodobniej podpalenie.

Dym wydobywający się z budynku przy skrzyżowaniu Al. Racławickich i ul. Poniatowskiego w Lublinie został zauważony w środę przed północą. O zdarzeniu powiadomione zostały służby ratunkowe. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak nam wyjaśniał st. kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, strażacy po dojechaniu na miejsce zastali palące się poddasze oraz prowadzące na nie schody. Sytuacja została szybko opanowana. Po ugaszeniu pożaru sprawdzony również został budynek, pod kątem osób poszkodowanych. Nikogo jednak w środku nie było.

Działania strażaków trwały ponad godzinę. Wstępnie ustalono, że przyczyną pojawienia się ognia było najprawdopodobniej podpalenie. Budynek ten przeznaczony jest do rozbiórki w związku z rozpoczynającą się przebudową Al. Racławickich.

(fot. nadesłane – Norbert, Tomasz, Bartłomiej – DZIĘKUJEMY!)

23 komentarze

  1. Cono
    Odpowiedz

    W tym mieście tylko żuki i ich klakierzy pod ochronką, ich nic nie zajara… hulaj dusza!

  2. Kuba
    Odpowiedz

    I prawidłowo. Metoda okrutna, to fakt, ale już tych „latających szczurów” wystarczy. Kolejne setki młodych zbędne.

  3. zaraza
    Odpowiedz

    brawo cenzor

  4. servuz
    Odpowiedz

    kamienica na Młyńskiej też płoneła zanim przepudowano skrzyżowanie

  5. pietrek
    Odpowiedz

    Trzeba być naprawdę idiotą i niezłym durniem żeby nie przewidzieć takiej sytuacji. Jakaś licha kamera kosztuje kilkadziesiąt złotych a ten teren ładnych parę milionów. Budowa nie lubi przestojów …

  6. Brodacz modny
    Odpowiedz

    Będą budować ten obiecany tunel pod ale ja mi Racławickimi czy kolejkę linową?

  7. oburzony
    Odpowiedz

    Budynek zamieszkiwały gołębie pod ochroną i nietoperze. Właściciel nie chciał czekać na zgodę Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na zabicie zwierząt i wziął sprawy w swoje ręce. Policja powinna go ścigać!

  8. Rafał
    Odpowiedz

    Jest to ewidentne podpalenie na zlecenie. Dwa dni temu fotografowałem na tym poddaszu pisklęta i młode nieloty oraz kontaktowałem się z RDOŚ i Wyborczą. Firma prowadząca przebudowę postanowiła rozwiązać sprawę w barbarzyński sposób i spalić młode ptaki z których część nie umiała jeszcze nawet chodzić. ZLeceniodawcą inwestycji jest miasto. Proszę o pisanie i dzwonienie do miasta z żądaniem wyjaśnienia tego podpalenia. Obok jest monitoring.

    1. Gh
      Odpowiedz

      Kolejny społeczniak co wpieprza się w prywatne sprawy i rzeczy innych. Tatuś albo dziadek dali widać dobry czerwony przykład. Zastanawiam sie tylko jakim prawem wyszedłeś na czyjś prywatny teren bo ja bym cie przywitał solidnym kijem a mój pies zębami.

      1. Michał
        Odpowiedz

        Planeta i życie zwierząt to nie są niczyje prywatne sprawy więc się powinno wpieprzać. Nie jesteśmy jedynym gatunkiem na tym świecie, co więcej jak na razie wyrządzamy najwięcej szkód.

      2. zaraza
        Odpowiedz

        odezwał się kolejny dziedzic gołego tyłka

      3. Tak
        Odpowiedz

        Do Gh, morda tam napinaczu internetowy.

    2. to ino ja.
      Odpowiedz

      Jaki monitoring? Okaże się że była awaria, lub przechodziła silna grupa pod wezwaniem z wielkim transparentem i nic nie widać.
      Taki life ¯ \_( ͡❛ ͜ʖ ͡❛)_/¯

  9. To ino ja.
    Odpowiedz

    I do rączki wpadają pieczone gołąbki. ?
    Szybko się ktoś uwinął wczoraj GW lamentowała na losem biednych gołębi, a dziś już po sprawie.

  10. xxx
    Odpowiedz

    Budynek spłonął dziwnym trafem tuż po wniesieniu do RDOŚ przez inwestora wniosku o zgodę na – zakazane w okresie lęgowym – płoszenie zamieszkałych i gniazdujących w nim ptaków.
    Przypadek? Hmm…
    Cóż za dogodne rozwiązanie! Analogiczny „twórczy”, tani i szybki patent na pozbycie się chronionych prawem, lecz niepożądanych z punktu widzenia dysponenta terenu, okazów fauny wykorzystano przecież już wcześniej np. na Górkach Czechowskich. Nihil novi sub sole…

    1. Rds
      Odpowiedz

      Nie raz ogniem załatwiano w tym mieście inspiracji rózne sprawy

      1. lol
        Odpowiedz

        Ogniem bez miecza, ale z wodą.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy