Dym wydobywający się z budynku przy skrzyżowaniu Al. Racławickich i ul. Poniatowskiego w Lublinie został zauważony w środę przed północą. O zdarzeniu powiadomione zostały służby ratunkowe. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak nam wyjaśniał st. kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, strażacy po dojechaniu na miejsce zastali palące się poddasze oraz prowadzące na nie schody. Sytuacja została szybko opanowana. Po ugaszeniu pożaru sprawdzony również został budynek, pod kątem osób poszkodowanych. Nikogo jednak w środku nie było.
Działania strażaków trwały ponad godzinę. Wstępnie ustalono, że przyczyną pojawienia się ognia było najprawdopodobniej podpalenie. Budynek ten przeznaczony jest do rozbiórki w związku z rozpoczynającą się przebudową Al. Racławickich.
(fot. nadesłane – Norbert, Tomasz, Bartłomiej – DZIĘKUJEMY!)
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miałem tam studium wojskowe. Ech, piękne czasy. Oficer polityczny ukształtował moje poglądy i osobowość. Możecie palić budynki i burzyć pomniki ale prawdy nie zakłamiecie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja z kolei uczyłem się tam towaroznawstwa na akademii rolniczej. Też tam kształtowano moje poglądy, ale nie oficerowie, głównie koledzy i alkohol. Grunt, że pobliski Tip-Top działa. Pozdrowienia dla kierowniczki!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A moich poglądów obcy nie musieli kształtować bo nie byłem jak z plasteiny i wystarczyły mi wartości wyniesione z domu, wpojone przez dziadków i rodziców… Śmiać mi się chciało z tych „wychowków” bo wystarczyło im w odp. momencie dla własnego spokoju przytaknąć a potem i tak zrobić swoje, a ci byli wniebowzięci i niemalże jedli mi z ręki..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja codniennie mijałem ten budynek jak chodziłem do liceum, pamiętam, że była tam nauka jazdy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapewne jakiś przezorny na wypadek gdy by do grupy protestujących obrońców drzew dołączył jakiś obrońca gołębi.Tak problem znikł razem z dymem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taniej podpalić niż eksmitować pisklęta na strychu.