Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Milionowe oszustwa „na pracownika banku”. Czterech obywateli Ukrainy z aktem oskarżenia

Prokuratura Regionalna w Lublinie skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko czterem obywatelom Ukrainy. Sprawa dotyczy grupy, która według śledczych miała dokonywać oszustw m.in. metodą „na pracownika banku”, przy użyciu fałszywych platform inwestycyjnych i linków phishingowych. Łączna kwota wyłudzonego mienia wynosi 5 mln zł.

fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne

Prokuratura Regionalna w Lublinie zakończyła śledztwo skierowaniem aktu oskarżenia w sprawie oszustw i prania pieniędzy. Dokument trafił 16 czerwca 2026 roku do Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Jak przekazała rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie Beata Syk-Jankowska:

– Prokuratura Regionalna w Lublinie w dniu 16 czerwca 2026 r. skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko 4 oskarżonym – obywatelom Ukrainy w sprawie dot. grupy przestępczej, mającej na celu popełnianie przestępstw oszustwa, a także przestępstw prania pieniędzy pochodzących z tych oszustw.

Oszustwa w wielu miastach

Według ustaleń śledczych grupa miała działać w latach 2024–2025 między innymi w Gdańsku, Pruszczu Gdańskim, Krakowie, Poznaniu oraz innych miejscowościach na terenie kraju. Mechanizm miał obejmować kilka metod wyłudzania pieniędzy.

Oskarżeni mieli wykorzystywać metodę „na pracownika banku”, fałszywe platformy inwestycyjne, portale ogłoszeniowe oraz linki phishingowe. Celem tych działań miało być uzyskanie dostępu do rachunków bankowych pokrzywdzonych albo nakłonienie ich do przekazania pieniędzy.

Z materiałów postępowania wynika, że pokrzywdzeni byli nakłaniani do przekazywania środków przy użyciu kodów BLIK, autoryzowania przelewów na wskazane rachunki bankowe lub samodzielnego wykonywania przelewów. Bezpośrednie rozmowy telefoniczne z ofiarami miały prowadzić osoby działające w ramach tzw. call center, które według prokuratury stanowiło jedno z ogniw grupy.

Rola „dropów” i „runnerów”

Ważnym elementem procederu miały być rachunki bankowe udostępniane przez tzw. dropów, czyli figurantów. Były to osoby, które w zamian za uzgodnione wynagrodzenie procentowe udostępniały swoje konta do przyjmowania pieniędzy pochodzących z przestępstw.

Rachunki te miały być weryfikowane przez członków grupy poprzez niewielkie przelewy testowe, a następnie wypłaty z bankomatów. Według śledczych sprawcy uzyskiwali również dostęp do aplikacji bankowych dropów i zwiększali limity wypłat, co umożliwiało szybkie podejmowanie znacznych kwot po wpływie pieniędzy.

Po uzyskaniu środków od pokrzywdzonych pieniądze miały być niezwłocznie wypłacane z bankomatów przez dropów albo inne osoby działające na polecenie grupy, określane jako runnerzy. W części przypadków karty bankomatowe i kody PIN miały być przekazywane bezpośrednio sprawcom.

Pieniądze trafiały do bitomatów

Według prokuratury środki pochodzące z oszustw były dzielone zgodnie z ustalonymi zasadami hierarchicznymi. Część pieniędzy miała trafiać do osób znajdujących się wyżej w strukturze grupy, a część była wpłacana do bitomatów i zamieniana na kryptowaluty. Inne środki miały być transferowane na rachunki bankowe założone na dane kolejnych osób.

Działania te — jak wskazują śledczy — miały służyć ukryciu przestępczego pochodzenia pieniędzy oraz utrudnieniu wykrycia rzeczywistych beneficjentów.

„Automat” z 74 zarzutami

Istotną rolę w grupie miał odgrywać oskarżony Vitalii K., pseudonim „Automat”. To 33-letni obywatel Ukrainy, z zawodu technik kolejowy. W chwili kierowania aktu oskarżenia mężczyzna był tymczasowo aresztowany.

Według prokuratury pełnił on funkcję organizacyjno-koordynacyjną na szczeblu lokalnym. Oskarżono go o dokonanie 74 przestępstw, w tym 35 przestępstw oszustwa oraz 35 przestępstw prania pieniędzy.

Pokrzywdzeni stracili łącznie 5 mln zł

Łączna kwota wyłudzonego mienia objęta postępowaniem wynosi 5 mln zł. Poszczególni pokrzywdzeni stracili od kilku tysięcy złotych do 906 tys. zł.

Jak informuje prokuratura, przesłuchani w charakterze podejrzanych częściowo przyznali się do zarzucanych im czynów i składali wyjaśnienia. Ich treści nie ujawniono.

Za przestępstwa zarzucone oskarżonym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Prokuratura Regionalna w Lublinie

27 komentarzy

  1. Non Serviam
    Odpowiedz

    Nad ukraińskimi call centers, które wyłudzają pieniądze od mieszkańców Polski i innych krajów pieczę sprawuje Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, której przestępcy sowicie się opłacają. Czyli państwo ukraińskie wprost zajmuje się działalnością przestępczą na szkodę obywateli Polski i innych krajów.

  2. WAS
    Odpowiedz

    Podobno robili zrzutę na odbudowę Ukrainy, a dobrzy ludzie nie szczędzili hrosziw🤣🤣🤣

  3. Granda
    Odpowiedz

    Nie bać redakcji, stronniczy są i chowają się za ścianą „redakcja” . Przedstawcie się w końcu „redaktorzy ” jak w normalnych czasopismach, wyjdźcie do społeczeństwa otwarcie w końcu. Chowacie się za fasadą, Więcej odwagi! Podpisujcie się a może osiągniecie indywidualne sukcesy, bo jako ” redakcja” słabo to wróży.

    1. redakcja
      Odpowiedz

      U nas nikomu nie zależy na indywidualnych sukcesach. Wszyscy pracujemy na sukces całej redakcji i przynosi to zamierzony efekt. Nr 1 w województwie i pierwsza 20 w Polsce pokazuje, że praca zespołowa, a nie indywidualna, jest zdecydowanie korzystniejsza.

      Pozdrawiam serdecznie
      Paweł Pietraś

  4. ann by ann
    Odpowiedz

    Będzie jeszcze gorzej. Wojna się kiedyś skończy i miliony mężczyzn ukraińskich połączy się ze swymi żonami, dziewczynami, matkami, siostrami na Zachodzie. I nigdy nie wrócą na Ukrainę. Tam już nie ma kogo okradać.

    1. Tymczasem
      Odpowiedz

      rubaszne torby otwierają wrota komu mogą i mają kolejne bach ory

  5. Jusz
    Odpowiedz

    technik kolejowy , znaczy Dróżnik przejazdowy ?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia