Mieszkańcy protestują przeciwko budowie nowych linii kolejowych, politycy mówią o korzyściach dla regionu (zdjęcia)
18:15 14-07-2022 | Autor: redakcja
Nie ustają protesty mieszkańców powiatu zamojskiego i krasnostawskiego przeciwko planom budowy linii szybkiej kolei w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego. W ostatnim czasie organizowane były pikiety pod pomnikiem Jana Zamoyskiego w Zamościu, na rynku w Krasnymstawie czy też przed siedzibą Centralnego Portu Komunikacyjnego w Warszawie. Blokowana była też droga krajową nr 17 w Wólce Orłowskiej. Na piątek zaplanowano przemarsz ulicami Zamościa w którym wezmą udział mieszkańcy gminy i miasta.
Jak podkreślają protestujący, jest to dopiero ostrzeżenie przed tym, co się stanie, jeżeli w dalszym ciągu nikt ich nie będzie słuchał a plany nie ulegną zmianie. Przedstawiciele komitetu protestacyjnego wyjaśniają, że żaden z czterech alternatywnych wariantów przebiegu linii nie zyskał aprobaty lokalnych społeczności. Wszystko dlatego, że zbyt głęboko ingerują one w miejską zabudowę i społeczną własność. Burzone będą nie tylko domy, ale też prowadzone od pokoleń firmy, w planach jest też zasypanie stawu, od którego pochodzi wg. legendy nazwa Krasnystaw. Zniszczona będzie też aleja 100 dębów na terenie rekreacji mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości. Można tak wymieniać długo.
Tymczasem w czwartek do Lublina, na dworzec główny PKP przyjechał sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Marcin Horała, który wraz z ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem i wojewodą lubelskim Lechem Sprawką zapewniali, że inwestycja ta przyniesie szereg korzyści dla całego regionu.
– Program inwestycyjny CPK to program budowy nowego systemu transportowego naszego kraju. To program, który dostarczy Polakom mobilności, połączeń na takim poziomie komunikacyjnym, jaki mają państwa wysoko rozwinięte. Dzięki temu programowi, wykonany zostanie ostatni krok w obszarze komunikacji i transportu, który dzieli nas od tych państw – mówił Marcin Horała.
Politycy wymieniali, że na Lubelszczyźnie, jest już ponad 100 km kolei dużych prędkości, w postaci szlaku z Lublina do Warszawy. A realizacja kolejnych odcinków zapewni, że będzie można częściej niż obecnie dotrzeć pociągiem do stolicy, z Zamościa do Lublina dojechać w w 50 minut, a więc dwukrotnie szybciej niż obecnie. Z kolei wojewoda lubelski dodał, że nie należy zapominać o lepszym otwarciu na wschód. Szprycha nr 5 prowadzi bowiem zarówno w kierunku Hrebennego, ale i w stronę Dorohuska. Dlatego też ma stanowić ważny element w systemie bezpieczeństwa całego państwa.
– Trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę czynnik likwidacji wykluczeń transportowych, dostarczenia szeregu połączeń komunikacyjnych. To jest szczególnie ważne dla Polski wschodniej, w mniejszych miejscowościach, gdzie często do tej pory było tak, że młodzi ludzie myśląc o swojej przyszłości, chcąc mieć możliwość atrakcyjnej pracy, dostępu do dóbr kultury, oświaty, nauki, służby zdrowia podejmowali decyzję, żeby wyprowadzić się ze swojej miejscowości. Kiedy będą mieli takie połączenia, będą mogli swoją przyszłość związać ze swoim rodzinnym miastem – dodał Marcin Horała.
Protestujący mieszkańcy określili wizytę mianem „propagandowego wystąpienia” i tłumaczą, że nic ono nie zmieni. Mają też żal, że po raz kolejny rozmawia się o inwestycji poza ich plecami i bez ich udziału. Do tego w Lublinie a nie w miejscu, gdzie zaplanowano linię kolejową.
-Po raz kolejny przedstawiciele CPK i politycy pokazali, że głos społeczeństwa się dla nich nie liczy. A my przecież od początku zapewniamy, że chcemy rozmów. Przypominamy, że już blokada drogi krajowej nr 17 Lublin – Zamość była spowodowana tym, że CPK nie zareagowało w żaden sposób na propozycję rozmów w sprawie planów budowy linii kolejowej – powiedzieli nam mieszkańcy powiatu krasnostawskiego.
Przedstawiciele CPK tłumaczą, że pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Marcin Horała spotkał się z lokalnymi samorządowcami, po których terenie projektowana jest linia kolejowa. Mowa tu m.in. o starostach krasnostawskim, świdnickim i zamojskim, burmistrzu Izbicy, wójtach gmin Stary Zamość, Łopiennik Górny, Sitno, czy też wiceprezydencie Zamościa – jako reprezentantami mieszkańców. Przedstawione im zostało znaczenie Centralnego Portu Komunikacyjnego dla rozwoju polskiej gospodarki ze szczególnym uwzględnieniem województwa lubelskiego.
-Rozmawialiśmy m.in. z wójtem gminy Izbica, wójtem gminy Stary Zamość, starostą hrubieszowskim. To były ważne rozmowy po to, by wyjaśnić wszystko, co jest związane z Centralnym Portem Komunikacyjnym, szczególnie z nowymi połączeniami kolejowymi, które będą łączyć nas nie tylko z CPK, ale i łączyć miasta w naszym regionie. Centralny Port Komunikacyjny to nie tylko ogromna szansa na rozwój Polski, ale też dzięki tym nowym połączeniom kolejowym – wielka szansa na rozwój poszczególnych regionów – podkreślał minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Przypomnijmy, w województwie lubelskim w ramach Programu CPK ma powstać 187 km nowych torów. Pierwsza z inwestycji obejmuje trasę z Lublina, przez Zamość, Tomaszów Lubelski, a w perspektywie do granicy z Ukrainą. Druga linia ma łączyć Milanów z Białą Podlaską i prowadzić do Fronołowa.




(fot. LUW)
Zakończyć remont linii na ostatnim mieście, które nie protestuje i po problemie. Kto inny skorzysta a oni niech dalej mają „błogą ciszę i spokój”
Takiego niema
Polscy politycy dalej na ukraińskim haju i nie mogą z niego wyjść.
Protestowaliby także przeciw NIE-budowaniu tak więc luuuz 😉
Potrzebna szybka kolej na Ukrainę . Żeby szybko zboże dostarczać do Polski , a polscy chłopi niech swoje plony mielą na śrutę dla bydła .
Po co ta budowa. A no nikt nie wie po co. Dla kasy i przekrętów powiadam wam. Ot cała tajemnica. Trzeba było głosować na tą bandę złodziei to teraz macie a w sumie to pewnie guzik będziecie mieli. Wywłaszcza dadzą grosze i żegnaj jeden z drugim . wódz ma plan.
o totototo….. w sedno sprawy!
O której bandzie piszesz? O tej z poprzedniej kadencji co rozkradła nasze miliardy czy o tej obecnej, co roztrwania nasze miliony?
Ludzie mieli by pracę na parę lat ale po co darmozjady czekają aż państwo ich utrzyma tak jest wygodniej żyć
Jedni by mieli ci drudzy na bruk i od nowa się dorabia
A więc chodzi o dojazd do granicy a nie na rozwój regionu.
tylko o to….. LHSu nie udało się przejąć to nowy „szeroki tor” powstanie
Mam wrażenie że to łysy burek, warkocz Marty i grabie Krzysztofa robią zamęt w głowie protestującym. W zeszłym roku gmina chełm porozwieszszana białymi przescieradłami z mazami przez pare miesiecy, teraz to samo na planowanej inwestycji. Niech spadają zamęciarze!
A jakie to korzyści wynikną dla lokalsów z hałasu i widoku pędzącego pociągu? Jak miastowi chcą mieć frajdę z przejechania się pociągiem , niech sobie budują tory wokoło swoich betonowych bunkrów.
Lokalesów ciulu
Pogonić dziadów
Tych z pisu, POPIERAM.