Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Mieszkańcy gminy Niemce bez wody w czasie upałów. „Nie mamy czym umyć dzieci. Czujemy się porzuceni”

Brak wody w kranach, niemożność umycia dzieci i przygotowania posiłków – tak wygląda codzienność części mieszkańców gminy Niemce podczas pierwszych dni tegorocznych upałów. Mieszkańcy oskarżają władze o wieloletnie lekceważenie problemu, który ich zdaniem przestał być zwykłą awarią, a stał się poważnym zagrożeniem dla normalnego funkcjonowania setek rodzin.

fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne

Mieszkańcy kilku miejscowości w gminie Niemce alarmują o poważnych problemach z dostępem do wody. Jak podkreślają, sytuacja nie jest incydentalna, lecz powtarza się od wielu lat i szczególnie nasila się podczas upałów. Najtrudniejsza sytuacja ma dotyczyć miejscowości Wola Krasienińska, Majdan Krasieniński, Krasienin, Dys, Stoczek-Kolonia, Jakubowice Konińskie-Kolonia oraz Kawka.

Według relacji mieszkańców w wielu domach z kranów nie płynie woda lub pojawia się jedynie pod minimalnym ciśnieniem. Problemy mają występować zarówno rano, jak i wieczorem, a podczas największego poboru wody część gospodarstw pozostaje całkowicie bez dostępu do bieżącej wody.

– Mamy zaledwie drugi dzień upałów, a u nas w kranach od rana sucho. Mam małe dzieci, nawet nie miałam jak zrobić im śniadania. To nie jest pierwszy raz – napisała jedna z mieszkanek.

Inni mieszkańcy podkreślają, że obecna sytuacja przybrała rozmiary kryzysu.

– W środku upalnego lata ludzie nie mają wody do picia, nie mają w czym się umyć, wykąpać dzieci ani jak zadbać o podstawową higienę. To stanowi zagrożenie dla zdrowia – alarmuje jeden z mieszkańców.

Jak twierdzą osoby zgłaszające problem, niedobory wody występują od kilku lat, a liczne skargi, pisma i interwencje kierowane do urzędu nie przyniosły dotychczas trwałego rozwiązania. Mieszkańcy zwracają również uwagę na problemy z komunikacją i brak wystarczających informacji dotyczących planowanych przerw w dostawach.

– Kiedy zgłaszamy problem, za każdym razem słyszymy, że to awaria. Ale ile razy mogą występować awarie? Od lat jesteśmy zwodzeni, a nic się nie zmienia – podkreśla kolejny mieszkaniec.

Niektórzy mieszkańcy wskazują również, że zdarzały się sytuacje, gdy dzieci nie poszły do szkoły z powodu braku możliwości zachowania podstawowej higieny.

Spotkanie mieszkańców z władzami gminy

W związku z pogarszającą się sytuacją doszło do spotkania przedstawicieli mieszkańców z władzami gminy. Jak relacjonują uczestnicy, samorząd poinformował o trwających działaniach mających zwiększyć wydajność systemu wodociągowego.

Według przekazanych informacji gmina wybudowała dwie dodatkowe studnie – w Krasieninie i Jakubowicach. Obecnie samorząd oczekuje na niezbędne decyzje i dokumenty ze strony Wód Polskich. Wniosek został złożony 15 czerwca, a minimalny czas oczekiwania ma wynosić 21 dni.

Następnym etapem mają być procedury związane z pozwoleniami budowlanymi oraz uzyskaniem zgody na zajęcie pasa drogowego. Konkretne terminy realizacji inwestycji nie zostały jednak podane.

Mieszkańcy pytali również o rozwiązania doraźne. Jak relacjonują, gmina dysponuje jedynie jednym beczkowozem i nie udało się pozyskać dodatkowego sprzętu. Jednym z rozważanych działań ma być czasowe ograniczanie ciśnienia w sieci i okresowe wyłączanie dostaw wody w celu napełniania zbiorników.

Zarzuty dotyczące komunikacji

Duże emocje podczas spotkania miała wywołać kwestia kontaktu władz z mieszkańcami. Uczestnicy spotkania twierdzą, że proponowali organizację otwartego zebrania dla mieszkańców, jednak – według ich relacji – wójt nie widzi takiej potrzeby.

Mieszkańcy apelują o publikowanie harmonogramów wyłączeń wody, wcześniejsze komunikaty oraz większą transparentność działań podejmowanych przez gminę.

Kontrowersje wzbudziły również słowa dotyczące konieczności przygotowania się mieszkańców na brak dostaw.

– Powinniśmy się domyślić, że skoro nie było wody w czwartek i piątek, to nie będzie jej również w weekend – relacjonują uczestnicy spotkania.

Część mieszkańców krytycznie ocenia również sposób prowadzenia rozmów przez przedstawicieli władz samorządowych, zarzucając im lekceważący stosunek do zgłaszanych problemów.

Problem znany od lat

Mieszkańcy podkreślają, że obecny wójt od wielu lat zna problemy związane z funkcjonowaniem wodociągów. Zanim objął stanowisko wójta, przez ponad dekadę kierował zakładem gospodarki komunalnej odpowiedzialnym za gminną sieć wodociągową.

Ich zdaniem problemy z wydajnością systemu wodociągowego oraz spadkami ciśnienia nie są nowym zjawiskiem i wymagają kompleksowych działań inwestycyjnych.

Dla wielu rodzin najważniejsze pozostaje obecnie jedno pytanie: kiedy dostęp do wody przestanie być problemem, z którym mieszkańcy muszą mierzyć się każdego lata.

Zwróciliśmy się do władz gminy z prośbą o odniesienie się do przedstawionych zarzutów oraz o informację, jakie konkretne działania i terminy przewidziano w celu rozwiązania problemu z dostępem do wody. Do tej pory nie otrzymaliśmy jednak żadnych odpowiedzi. W związku z tym zgłosiliśmy problem do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Tam zapewniono nas, że dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego osobiście zajmie się tą sprawą.

Specjaliści podkreślają, że brak wody w kranach to nie tylko niedogodność. Szczególnie podczas upałów, może prowadzić do poważnych konsekwencji sanitarnych. Dostęp do bieżącej wody jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka i warunkiem zachowania odpowiednich standardów higieny. Niemożność mycia rąk, kąpieli czy utrzymania czystości w domu zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych.

28 komentarzy

  1. Trol
    Odpowiedz

    Niebieski ład zaczyna wjeżdżac do polin

  2. Janusz
    Odpowiedz

    Trza było se deszczówki nałapać. Po drugie według pisiorów i konfiarzy planeta nie płonie więc brak wody bo taki mamy klimat.

    1. Tam też byłeś taki mądry?
      Odpowiedz

      Ciekawe czy też będziesz taki mądry jak nie będziesz miał wody w swoim 30 metrowym apartamencie…też se deszczówkę na balkonie nalapiesz? …przepraszam tarasie:)))

      1. Ręce opadają
        Odpowiedz

        Skoro taka sytuacja staje się Armagedonem, to co będzie w czasie wojny czy kataklizmu.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia