Lublin: Drift na chodniku i o włos od tragedii. Samochód wjechał na plac zabaw, kierowca uciekł AKTUALIZACJA
09:00 28-06-2015 | Autor: redakcja
W sobotę, kilka minut przed godziną 22 w znajdujący się pomiędzy blokami na ulicy Zygmunta Augusta w Lublinie plac zabaw, wjechał rozpędzony samochód. Z pojazdu wysiadło trzech młodych mężczyzn, którzy usiłowali następnie odjechać z miejsca zdarzenia. Jednak gdy pojawili się okoliczni mieszkańcy, rzucili się pieszo do ucieczki. Na miejsce przyjechało pogotowie ratunkowe, straż pożarna i policja.
Jak się okazało, z relacji świadków wynika iż młody mężczyzna kierujący fordem, jadąc chodnikiem, usiłował z piskiem opon pokonać łuk tuż przy placu zabaw. Wtedy stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego auto zjechało na trawnik a następnie staranowało ogrodzenie, znajdującą się tam ławkę i zatrzymało tuż przed pozostałymi elementami placu.
Gdy po chwili na miejsce przyszedł jeden ze świadków, młodzi mężczyźni zaproponowali mu, by wyjechał z placu zabaw to się jakoś dogadają.
– Czuć było od nich alkohol, więc od razu zadzwoniłem po policję. Wtedy zaczęli uciekać. Udało nam się jednego z nich złapać, jednak zanim dojechała policja, w wyniku zamieszania i on oddalił się z miejsca zdarzenia. Jednak mieszka w sąsiednim bloku, więc wiadomo kto to jest – tłumaczył nam jeden ze świadków.
Okoliczni mieszkańcy są zbulwersowani zdarzeniem. – Przecież tutaj mógł ktoś zginąć. Na tym placu cały czas ktoś siedzi, to cud, że akurat ławka była pusta – mówili naszemu reporterowi.
Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, przypuszczalny kierowca jest znany lubelskim policjantom. Był już zatrzymywany za jazdę po pijanemu i posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami. Trwa ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia.
Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy od czytelników. Magda, Robert, Charlie, Mariusz – DZIĘKUJEMY!
AKTUALIZACJA 11:00
Jak poinformował nas jeden z czytelników, mieszkaniec osiedla, do zdarzenia miło dojść gdy jeden z nastolatków, wsiadł za kierownicę chcąc nauczyć się jeździć. Po kilkukrotnych próbach, auto z impetem ruszyło do przodu wjeżdżając na plac zabaw. Według informacji, nastolatek zgłosił się już na komisariat policji, gdzie jest przesłuchiwany.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112, wideo – nadesłane – Charlie)
2015-06-28 09:00:28
„jednak zanim dojechała policja, w wyniku zamieszania i on oddalił się z miejsca zdarzenia.” to chyba jakaś kpina – przecież mniej niż 100 metrów od tego miejsca jest posterunek na Felinie ciekawe zatem co robiły w tym czasie polUcjanty i dlaczego w obliczu zamachu zoorganizowanego przez młodych gniewnych na ludzkie życie i mienie w żaden sposób nie interweniowali?! Ale i tak pewnie reszta mentalnie ograniczonych zrzuci wszystko na brak toru. Przecież Lublin to w końcu miasto inspiracji (chyba tylko porażająco wysokim poziomem debilizmu co niektórych jednostek).
JESTĘ PRZEDNIONAPĘDOWĘ DRIFTERĘ!!!
Ojojoj! Obrońcy toru, pewnie ni pojadą na najbliższą paradę pajaców. 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂
a ty jestes kolejnym cybalem. pozdrawiam
A ty cymbałką. Pewnie się kumplujesz z tą upośledzoną gimbazą. Też pozdrawiam.:) 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂
A ty błyszczysz lewacka logik..
A do redakcji autem z napędem fwd (przedni napęd) nie da się driftowac!!
https://www.youtube.com/watch?v=w5gbIhyEyzg
Upośledzony belorusek z napiętą linką od ręcznego wie więcej od ciebie… A że drift driftowi nierówny to już osobny temat i kategoria w dużej mierze ocenna
My mamy „paradę pajaców”, a ty masz paradę gejów. 😉
za duzo gier komputerowych, internetu i telewizji TVN
Raczej za dużo religii (jedynie słusznej) zamiast nauki.
Kempes wracaj z urlopu bo pijaki rozjadą Lublin.niema komu ich temperować
Od kiedy jazda z piskiem opon jest identyfikowanie z driftem, zwłaszcza przednim napędem…chciał się pokazać i mu nie wyszło…był pijany jest de…lem…co do toru i jego obrońców to nie miejsce dla nich…wypadki nie są winą braku toru, a głupoty i alkoholu u kierujących…brak toru jest widoczny w zimie jak Panie, jak i Panowie nie potrafią wyjść bezpiecznie z poślizgu…do tego jest potrzebny tor, jak i plac poślizgowy…, a Policja nie bedzie siedziała tyle i pierdziała w stołek na posterunku tylko patrolują okolice, niby za to mają płacone, więc bliskość posterunku nie jest wyznacznikiem tego jak szybko przyjedzie jednostka…
Zgadzam się z tobą w 100%. Niestety, na wschodzie Polski jest coraz mniej ludzi w ten sposób myślących. Mnie przeraża myśl, do czego to wszystko zmierza…
Może się mylę Radku, ale najprawdopodobniejszy kierunek zmierzania to… jesienne wybory i (nie daj Boże) wygrana PiS. 🙂
„brak toru jest widoczny w zimie jak Panie, jak i Panowie nie potrafią wyjść bezpiecznie z poślizgu” – ale w Lublinie jest tor, na którym można bezpiecznie ćwiczyć tego typu manewry.
„cytata” kolejny cymbal…
NoNa w parze z tobą moja ty druga połówko
Przecież napisałem, że jest też plac poślizgowy…jednak to potężna różnica poruszać się po tym właśnie placu, a po torze, gdzie tor bardziej przypomina drogę i pomaga w wytworzeniu odruchów bezwarunkowych, w zimie tylko to nam pomaga, że mamy te pewne odruchy…na placu masz pachołki, uczysz się wyprowadzać samochód z kontrolowanego poślizgu, a nie w stresie, gdy czas reakcji jest cholernie ważny i to co zrobimy po tym ułamku sekundy.
A tam na torze to był taki stres, tak można było poćwiczyć sytuacje awaryjne… Chyba nigdy nie jeździłeś po ODTJ z prawdziwym instruktorem techniki jazdy, który potrafi stworzyć imitację trudnych warunków na drodze.
Może to któryś z ochroniarzy z wrakrejsu.
Przecież tutaj mógł ktoś zginąć. Na tym placu cały czas ktoś siedzi, to cud, że akurat ławka była pusta no tak o 22 to zawsze jest bardzo dużo dzieci na placach zabaw a na tym szczególnie
Jeden z drifterów?
Przednionapędówką? Powodzenia… 😉
A co sie paprać z debilem. Wier…w dyby do kamieniołomu a samochód sprasować lub sprzedać na aukcji i przekazać $ na rzecz ofiar pijanych debili
Kolega pewnie za dużo czasu na wrak race spędził hehe
Chcial zaorac buraki ?