Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lubelskie ścieżki rowerowe zarośnięte i nieuprzątnięte. Wiemy dlaczego (zdjęcia)

Rowerzyści alarmują o fatalnym stanie technicznym i estetycznym ścieżek rowerowych w Lublinie. W wielu miejscach trasy są niekoszone, zarośnięte chwastami i krzewami, co zagraża bezpieczeństwu użytkowników. Urząd Miasta odpowiada: winna opóźnień była nierzetelna firma, z którą już rozwiązano umowę.

fot. nadesłane\Felin i Droga Męczenników Majdanka

Mieszkańcy Lublina od dłuższego czasu zgłaszają nam problem związany z zaniedbaniem miejskich ścieżek rowerowych. Trasy te, mające stanowić wygodną i bezpieczną alternatywę dla transportu samochodowego, obecnie w wielu miejscach przypominają dzikie, niekontrolowane zarośla. W rejonie Felina, na Drodze Męczenników Majdanka czy przy ul. Osmolickiej – przejazd rowerem bywa znacznie utrudniony, co niestety zwiększa ryzyko zdarzeń drogowych, zwłaszcza przy mijaniu się użytkowników.

Mieszkańcy podkreślają, że problem nie ogranicza się jedynie do niekoszenia traw. Na wielu odcinkach zalegają pozostałości roślinne, które od dłuższego czasu nie zostały uprzątnięte, co prowadzi do dalszego zarastania infrastruktury. Takie zaniedbania nie tylko wpływają negatywnie na estetykę miasta, ale przede wszystkim podważają sens rozwoju infrastruktury rowerowej, która z założenia ma sprzyjać zrównoważonemu transportowi i poprawie jakości życia w mieście. Co więcej, są miejsca, gdzie rowerzyści muszą uważać na zwisające gałęzie nad ścieżkami rowerowymi, tak aby nie zahaczyć o nie głową.

W odpowiedzi na zapytania dotyczące stanu ścieżek rowerowych, Biuro Prasowe w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin przekazało oficjalne stanowisko. Jak informuje Anna Czerwonka:

– Utrzymaniem zieleni wzdłuż ścieżek rowerowych zajmuje się Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Lublin, zlecając niezbędne prace firmom zewnętrznym na podstawie umów zawartych po przeprowadzeniu postępowania przetargowego. Opóźnienia w realizacji prac na wskazanych terenach wynikają z niewywiązywania się z warunków umowy przez firmę, która odpowiadała za utrzymanie zieleni w tym rejonie Lublina. W związku z tym Miasto rozwiązało dotychczasową umowę i na początku lipca zawarło porozumienie z nowym wykonawcą. Niezwłocznie po jego zawarciu zostały zlecone wszystkie niezbędne prace, w tym przycięcie zieleni przy wskazanej ścieżce rowerowej. Zadanie to jest obecnie w trakcie realizacji.

Mieszkańcy mają nadzieję, że nowy wykonawca w sposób należyty wywiąże się z powierzonych zadań, a ścieżki rowerowe w mieście będą wreszcie odpowiednio utrzymane. Problem ich zaniedbania nie jest jedynie kwestią estetyki – to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego.

Rowerzyści liczą na systematyczne działania oraz skuteczny nadzór nad realizacją obowiązków przez firmy odpowiedzialne za utrzymanie zieleni. W przeciwnym razie może dojść nie tylko do dalszego pogorszenia stanu infrastruktury, ale także do zniechęcenia mieszkańców do korzystania z roweru jako środka codziennego transportu.

fot. lublin112.pl\ul. Osmolicka
fot. lublin112.pl\ul. Osmolicka

28 komentarzy

  1. Franio
    Odpowiedz

    1. Bo w mieście, w którym jest więcej samochodów niż ludzi niemal nikt nie jeździ rowerem „na prawdę”. Jeżeli już to jest to jazda rekreacyjna kilka razy do roku plus dzieci i młodzież.
    2. Te drogi dla rowerów (nazywane ścieżkami rowerowymi) przebiegają nie tamtędy, którędy przebiegać powinny (żeby dojazd rowerem stanowił alternatywę dla dojazdu własnym autem) lecz jedynie tam, gdzie było miejsce na te drogi.
    I tu wróć do punku pierwszego, dlaczego nikt rowerem nie jeździ, wbrew temu co UM twierdzi o rozwijaniu zrównowazonego transportu.
    To samo dotyczy buspasów. Wyznaczono je tylko po to by wyciągnąć kasę, a nie zmniejszyć uzależnienie od poruszania się własnym samochodem.

    1. Franio
      Odpowiedz

      3. Jak w mieście może działać system transportu alternatywnego dla poruszania się własnym samochodem, skoro ludzie to organizujący poruszają się właśnie wyłącznie własnym samochodem?
      Pierwszym krokiem w odgracania i odkorkowywania miasta powinna być likwidacja darmowych miejsc postojowych dla pracowników wszystkich obiektów użyteczności publicznej.
      Jak urzędnik, nauczyciel, itp. pracownik budżetówki ma przesiąść się na rower czy do autobusu skoro miasto zachęca go do poruszania się własnym samochodem zapewniając mu codzienne wielogodzinne darmowe miejsce postojowe w miejscu pracy?
      Kolejny absurd! Gdzie tak jest jeszcze na świecie, że pod szkołą nie ma miejsca na boisko szkolne, ale za to przed głównym wejściem jest parking dla pracowników szkoły?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia