Dramatyczna walka o życie młodego mężczyzny. Tonął w zalanym wodą wyrobisku piachu
20:36 28-06-2026 | Autor: redakcja
W niedzielę, 28 czerwca, służby ratunkowe zostały zaalarmowane o młodym mężczyźnie, który zniknął pod wodą. Zdarzenie miało miejsce po godzinie 17 na terenie zalanego wodą wyrobiska piachu w Gołębiu w powiecie puławskim.
Znajduje się ono w kompleksie leśnym od strony Niebrzegowa i jest w okresie letnim wykorzystywane do kąpieli przez okolicznych mieszkańców. Jednak jak zaznaczają funkcjonariusze, jest to dzikie kąpielisko, nad którym brakuje ratownika, a dno jest nieregularne, a tym samym dość niebezpieczne.
Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. W międzyczasie na pomoc ruszyły też przebywające nad wodą osoby. Po kilkunastu minutach udało im się odnaleźć zaginionego. W momencie przyjazdu ratowników, mężczyzna był już wyciągnięty na brzeg. Nie wykazywał jednak funkcji życiowych.
Podjęta resuscytacja krążeniowo-oddechowa przyniosła skutek i 23-latka przetransportowano do szpitala. Obecnie trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia.
trzymam kciuki wracaj do zdrowia z całego serca
Tam powinna stać policja i przeganiać amatorów w taką pogodę. Sam kiedyś życia o mało co nie straciłem na takiej żwirowni. Masz dno, pewnie się pluskasz, a za pół metra przepaść pod nogami.
No to płyniesz z powrotem do brzegu, jak nie masz ochoty popływać, albo robisz rundkę wkoło i dopiero wracasz do brzegu, dopiero wtedy, jak masz ochotę – co w tym złego? Przecież jesteś na „nielegalu”, a nie na strzeżonym kąpielisku, powinieneś więc samodzielnie oceniać ryzyko i swoje siły.
No chyba że twierdzisz, że nie potrafiąc pływać wchodzisz na nieznany akwen i chcesz się „tylko popluskać”. Daj link do swojego profilu na FB, podeślę AS Bytom, żeby mogli sobie memy robić potem.
Pływam dobrze, kilometr zrobię bez większego zmęczenia, ale pływam właściwie tylko na basenach (ten olimpijski na Aqua to naprawdę największy „wypas” w okolicy – a do tego chętnych najczęściej mało) i na strzeżonych kąpieliskach. Już kilka razy w życiu złapał mnie spory skurcz i musiałem na plecach „z tarczą, a nie na tarczy” wracać do brzegu, jak chciałem jakieś dzikie rekordy bić. To potrafi każdy, który potrafi, a nie tylko „umie” pływać.
PO co ratować młody chłop i kaleka na byc
Idź się napij wody bo upał widocznie ci szkodzi. Po co ratować człowieka ,no nie wiem ,może z ludzkiego odruchu ? Też byś zadawał takie pytanie gdyby na miejscu tego chlopaczyny był ktoś z twoje bliskiej rodziny ?
Ty chyba odrazu przychodząc na świat urodziłeś się kaleką ale umysłową, skoro piszesz coś takiego…