Wraz z rozwojem telefonii komórkowej budki telefoniczne, które przed laty były stałym elementem krajobrazu miast i wsi, już dawno odeszły do lamusa. Można powiedzieć, iż niejako stały się obecnie obiektem muzealnym. Jednak we Włodawie ustawiono właśnie dwa tego typu obiekty. Jedna z budek znajduje się na Rynku, druga obok ławeczki Krystyny Krahelskiej.
Choć w środku znajduje się automat telefoniczny, to jednak nigdzie się z niego nie dodzwonimy. W zamian za to można posłuchać o różnych miejskich ciekawostkach. Budki nietelefoniczne powstały z myślą o turystach odwiedzających te strony, jednak jak wyjaśnia burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński, także mieszkańcy mogą dzięki nim dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o mieście, w którym mieszkają.
Jedna budka poświęcona jest Krystynie Krahelskiej – harcerce, poetce, żołnierce Armii Krajowej i uczestniczce powstania warszawskiego jak też autorce jednej z najpopularniejszych piosenek Polski Walczącej: „Hej, chłopcy, bagnet na broń!”. W latach 1943-1944 mieszkała ona we Włodawie oraz była pielęgniarką w tutejszym szpitalu powiatowym. Druga z budek przedstawia przedwojenną historię Włodawy jednak nie tylko. Do tego dochodzą miejskie ciekawostki, o których mało kto słyszał.
Aby skorzystać z budki nietelefonicznej wystarczy podnieść słuchawkę i wybrać numer, pod którym znajduje się dany temat. Po jego wciśnięciu rozpocznie się odtwarzanie opowieści. Oprócz języka polskiego, jest też opcja wysłuchania ich w języku angielskim.
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mamy nadzieje że nie z ludzi podatków takie pierdy ktoś wypluwa xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lepsze budki niż finansowanie Toruńskiego bandziora.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To tusk pochodzi z Torunia?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niestety z naszych podatków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Super pomysł!