Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tragiczny wypadek na ekspresówce. Pchali samochód, jednego z mężczyzn potrąciła ciężarówka (zdjęcia)

W poniedziałek wieczorem na drodze ekspresowej S17 doszło do tragicznego wypadku. Nie żyje mężczyzna potrącony przez ciężarówkę.

Do wypadku doszło w poniedziałek około godziny 21:25 w miejscowości Jaworów w gminie Żyrzyn w powiecie puławskim, pomiędzy węzeł Skrudki a węzeł Żyrzyn. Na drodze ekspresowej S17 Lublin – Warszawa pojazd ciężarowy potrącił mężczyznę. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego, policja oraz służba drogowa.

Jak wstępnie ustalono, pojazd osobowy poruszał się w kierunku Lublina. W pewnym momencie zabrakło w nim paliwa. Kierowca z pasażerem wysiedli z samochodu i zaczęli go pchać po pasie awaryjnym. Kierowca pchał samochód z lewej strony, przy otwartych drzwiach, nie mając założonej kamizelki odblaskowej. Po chwili nadjechał pojazd ciężarowy kierowany przez 26-latka i potrącił jednego z mężczyzn. Niestety w wyniku odniesionych obrażeń 58-latek poniósł śmierć na miejscu. Przez kilka godzin, w rejonie zdarzenia trwały czynności policji pod nadzorem prokuratora. Droga była częściowo nieprzejezdna. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności wypadku.

To już kolejne tego typu zdarzenie w naszym regionie. W 2016 roku w miejscowości Wierzchowiska na drodze ekspresowej S12/17 Piaski – Lublin w mężczyzn pchających auto dostawcze wjechał kierowca pojazdu osobowego. Jak wtedy ustalili funkcjonariuszy świdnickiej drogówki, dostawczym renaultem, w kierunku Lublina jechało trzech młodych mężczyzn, obywateli Ukrainy. W pewnym momencie pojazd, którym się poruszali, uległ awarii. Mężczyźni wysiedli, dwóch z nich stanęło z tyłu, trzeci otworzył drzwi i w ten sposób usiłowali zepchnąć samochód na skraj jezdni.

Wtedy nadjechał rozpędzony opel omega. Jego kierowca w gęstej mgle nie zauważył w porę przeszkody i wjechał w mężczyznę stojącego przy drzwiach busa. Siłą uderzenia była tak wielka, że w renaulcie wyrwane zostały drzwi, zaś potrącony mężczyzna przeleciał w powietrzu kilkadziesiąt metrów. Opel uderzył zaś w bariery energochłonne. Poszkodowany mężczyzna zginął na miejscu w wyniku ciężkich obrażeń ciała. Dwóm jego kolegom, jak też kierowcy opla nic się nie stało.

(fot. OSP KSRG Żyrzyn, Policja Puławy)

25 komentarzy

  1. Obserwator
    Odpowiedz

    Bez świateł awaryjnych, bez paliwa, bez kamizelki, bez trjkąta, bez zamkniętych dzwi, bez oglądania się, bezmyślnie. I piszą bo ciężarówka uderzyła i ktoś zginął no szkoda chłopa, ale przez takie nieprzepisowe zachowanie kierowcy cytroena mogło też spotkać kierowce tej ciężarówki, bo wystarczył tylko jakiś manewr lekki i hamowanie to by wszyscy zginęli bo naczepa by zmiotła całego tego dostawczaka, a prędkość na ekspresówce, po to są ekspresówki, tak że komętarze są potrzebne tylko niektórzy myślą w ten sam sposób jak ten co zginął uważają że kierowca ciężarowego źle zrobił, taka przeszkoda na drodze nieoświetlona zauważalna jest w ostatniej chwili a pan był z Rzeszowa to na oparach by nie dojechał powinien być zatankowany.

  2. kaczafi
    Odpowiedz

    Zawsze zadziwia mnie takie myślenie ludzi o dziwnych horyzontach myślowych: zamiast zrobić jak instrukcja przewiduje to „łoj po co”, a po co kamizelka, bo się śmiesznie wygląda, a po co trójkąt, a po co awaryjne, „łoj po co”. Może jakby chociaż ten co pchał od strony kierowcy włączył awaryjne, założył kamizelkę, wysiadł, idąc po pasie awaryjnym 100 kroków za samochodem rozstawił trójkąt, to miałby większe szanse na przeżycie, nawet jakby spychał ten samochód na awaryjny. A tak rodzinie kłopotu narobił i kierowcy innego pojazdu.

  3. jak
    Odpowiedz

    trzeba być idiotą żeby nie widzieć ile jest paliwa w zbiorniku, jechał na rezerwie i po życiu

  4. Bury
    Odpowiedz

    „Jedne z najniebezpieczniejszych dróg” jak widać pełną są myślących inaczej „Franiów”. Nie spotkałem się z tak bezmyślnym zachowaniem na drogach szybkiego ruchu w krajach, w których „Franie” nie występują. Jeśli wóz uległ awarii – należy bezwzględnie usunąć go z pasu ruchu, oznakować w odpowiedni sposób, wezwać stosowne służby i niezwłocznie ewakuować się z drogi. Kto postępuje jak „Franio”, obarcza innych kierowców traumą do końca życia….

  5. ...
    Odpowiedz

    jakim trzeba być rozgarniętym,żeby jechać aż skończy się paliwo???

  6. Wariat
    Odpowiedz

    Zawsze powtarzam.. trojkat postawić i biegiem spierda..lac za barierki..i dzwonic pomoc ..

    1. nie takie proste
      Odpowiedz

      Tylko że postawić trójkąt to też trzeba zdążyć zanim cię ktoś przejedzie.

  7. MajorDamage
    Odpowiedz

    Instrukcja postępowania w razie awarii auta na drodze (nie tylko szybkiego ruchu): włączyć awaryjne; nałożyć kamizelkę odblaskową, którą mamy przecież pod ręką; opuścić pojazd; umieścić trójkąt ostrzegawczy min 50m przed autem (od tyłu); wyp**** poza pas drogowy łącznie z pasażerami. Pojęli?!

  8. fff
    Odpowiedz

    No tak , była mgła więc nie mógł zauważyć przeszkody ale jechać szybko już się nie bał , mgła nie przeszkadzała .Szkoda młodego człowieka.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy