Pies za samochodem na lince holowniczej, na asfalcie ślady krwi. Interweniuje Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE

husky-1651984_960_720

Po dzisiejszych doniesieniach medialnych o sprawie mężczyzny, który ciągnął za samochodem psa na lince holowniczej, zainterweniowała Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE z Lublina.

 

W środę media lokalne i ogólnopolskie opisały zdarzenie, do jakiego doszło na drodze krajowej nr 2 w Terespolu. Przypadkowy świadek powiadomił policję o tym, że jeden z kierowców ciągnie za samochodem psa na lince holowniczej. Całe zdarzenie zostało nagrane przez zgłaszającego. Na filmie widać, że pies pozostawił po sobie, na asfalcie, ślady krwi ze zranionych łap.

Tutaj zobaczysz film – kliknij!

– Świadek próbował zatrzymać mężczyznę. Ten z kolei wysiadał z samochodu i chciał odejść z miejsca razem ze zwierzęciem. Chwilę później interweniowali policjanci, którzy zatrzymali 54-letniego mieszkańca Terespola. Na miejsce wezwany został lekarz weterynarii. Pies rasy husky, miał widoczne otarcia na opuszkach wszystkich łap. Lekarz stwierdził, że powstałe obrażenia nie zagrażają życiu zwierzęcia – informuje st. asp. Barbara Salczyńska – Pyrchla z bialskiej Policji.

Lekarz weterynarii udzielił pomocy zwierzęciu i pies wrócił do właściciela.

– 54-latek swoje zachowanie tłumaczył faktem, że pies uciekł mu kilka dni wcześniej. Wczoraj dowiedział się, gdzie się znajduje i w taki właśnie sposób próbował jedynie przetransportować go do domu – wyjaśnia st. asp. Barbara Salczyńska – Pyrchla.

– W związku z ujawnionym przez policję w dniu wczorajszym zdarzeniem polegającym na ciągnięciu psa za samochodem nasza Fundacja EX LEGE przystępuje do sprawy w charakterze pokrzywdzonego – poinformowała nas prezes Fundacji Marta Włosek.

Policja informuje, że nie było podstaw do odebrania mężczyźnie zwierzęcia. Weterynarz ocenił, że pies jest w dobrej kondycji i nie ma zagrożenia dla jego zdrowia i życia. Mundurowi ustalają, czy doszło do popełnienia przestępstwa.

2017-03-01 18:53:29
(fot. ilustr. pixabay.com)