Straż Ochrony Wód PZW Lublin podczas sobotniego patrolu na stawie Wola Rudzka w powiecie opolskim napotkała dwóch wędkarzy schodzących z łowiska, którzy jak się podczas kontroli okazało posiadali przy sobie pełen worek wypatroszonych ryb z gatunku karaś srebrzysty.
– Sytuacja mogłoby się wydawać nie budząca żadnych zastrzeżeń do momentu, w którym okazało się, że ryby przed opuszczeniem łowiska nie zostały wpisane do rejestru oraz, że zostały wypatroszone w pobliskich okolicach połowu ryb dodatkowo zaśmiecając teren łowiska. Głowy ryb zostały wrzucone do wody, natomiast wnętrzności oraz łuski zostały pozostawione na trawie – relacjonują osoby kontrolujące wędkarzy.
W sumie wędkarze mieli na sumieniu aż cztery naruszenia warunków zezwolenia. Co więcej, nieopodal na tym samym zbiorniku został napotkany kolejny wędkarz, który dokonywał połowu w odległości ok 10 metrów od budowli hydrotechnicznej piętrzącej wodę, co stanowi naruszenie jednego z zapisów Ustawy o Rybactwie Śródlądowym.




(fot. PZW Okręg Lubelski)
37 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie czaje po co wpisywać karasia do rejestru… To tak samo jakbym miał wpisywać sumiki karłowate. A jeżeli są w stawie węgorze raki itp to nie widzę przeciwskazań zeby nie wrzucać głów do wody.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kormorany robią więcej szkód
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Legalny mięsiarz zniszczy łowisko gorzej niż wydra czy kormoran.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Panowie na łowisku popełnili błąd patrosząc złowione ryby nie powinni tego robić między innymi ze względu na limit wagowy dziennego połowu, karasie srebrzyste nie mają wymiarów ochronnych a panowie z PSR nie mogli stwierdzić prawidłowej wagi połowu bo ryby były wypatroszone. Czy wędkarz zabierający w ciągu roku kilka ryb z różnych łowisk jest mięsiarzem? Płacimy przecież w składkach pieniążki na zarybianie łowisk -mamy zarybiać je tylko kłusownikom?, może twórzmy więcej łowisk „No Kill” . Na pewno powinno być więcej kontroli PSR.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wszystko zależy ile tych ryb wypatroszyli . Jak na potrezby własne to ok. zaśmiecanie to też kwestia dyskusyjna. To resztki organiczne, trochę zjedzą padlinożercy, trochę mrówki, reszta zgnije, nikomu nie zaszkodzi. latem może byc trochę fetor- naturalna ochrona przyrody przed człowiekiem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Polsce jak by nakazano wszystkie złowione ryby zabierać i zjadać to na bank wszyscy by na przekór wypuszczali mielibyśmy najlepsze łowiska europy …hhhhchyba się rozmarzyłem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden łowi dla hobby drugi dla mięsa obaj mają prawo wyboru które należy uszanować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie jest zapis, że patroszyć ryb poza obrębem łowiska nie można? Co naturalne zostanie w środowisku i ptaki, mrówki, łasice etc. to wszystko przez noc zjedzą. Popisówkę sobie PSR zrobiło pod publikę ale coś się zagalopowało. W rejestry trzeba wpisywać 2x więcej aby była podstawa to 2x wiekszych zarybień!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wędkarstwo to szlachetne hobby, ale wśród wędkarzy są asy i ku.asy, czyli mięsiarze. Ci pierwsi łowią okaz, robią fotkę i wypuszczają do wody. Uwierzcie – znam takich. Ci drudzy nie przestrzegają okresów ochronnych, wymiarów, bo nawet z 20cm szczupaczka da się zrobić kotlety rybne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ten co łowi tyle co zje to porzadny człek . No bo ile ryby może zjeść rodzina , nawet smakoszy? Ten co męczy rybę na pokaz to z bo czeniec .
Szlachetności trudno w tym upatrywać .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety zaśmiecone stanowiska to problem wielu łowisk.Poprostu Wielu dopiero poschodziło z drzew!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale chlew…
Żeby się nie posr*** jak to zjedzą…
Nie smacznego