Zanim ukraińska restauracja Kalyna otworzyła się dla klientów, w sieci na profilach społecznościowych lokalu pojawiły się dziesiątki pogardliwych wpisów, przepełnionych hejtem pod adresem właścicieli. Poszło głównie o nazwę restauracji oraz kolory użyte w logo i grafikach. Obywatele Ukrainy nie ugięli się i robili swoje. Własnymi rękami wyremontowali lokal, który od dwóch dni przyjmuje klientów. Postanowiliśmy osobiście poznać osoby, które zdecydowały się przy ul. Skłodowskiej w Lublinie otworzyć restaurację z tradycyjnymi daniami kuchni ukraińskiej, a także zapytać skąd pomysł na logo i nazwę lokalu, a także o to, jak radzą sobie z hejtem.
Jest poniedziałkowe popołudnie, wchodzimy do lokalu. Jak na drugi dzień funkcjonowania tego miejsca, jesteśmy mile zaskoczeni. Przy stolikach znajduje się kilkadziesiąt osób. Wśród klientów również dwaj właściciele – Roman Krasovskyi i Vladyslav Minich, młodzi Ukraińcy, którzy postanowili związać się z Lublinem jakiś czas temu. Roman skończył tutaj studia i od kilku lat prowadzi lokal gastronomiczny przy ul. Wileńskiej. Razem z Vladyslavem, który jest studentem Politechniki Lubelskiej, postanowił otworzyć drugi lokal, gdzie zajęcie znaleźliby m.in. rodzice Vladislava, którzy zostali zmuszeni przez wojnę opuścić Ukrainę.
W swojej ojczyźnie zajmowali się właśnie gastronomią. Wspólnie, przez trzy miesiące remontowali lubelski lokal, który wczoraj zaczął działać. W środku znajdziemy motywy ludowe, które pojawiły się na suficie, ścianach i barze. Te na barze były malowane przez 4 dni. To „obraz” pochodzący z tradycyjnej ukraińskiej wyszywanki, czyli stroju z charakterystycznym haftem i jest on od wieków w kolorach czarnym i czerwonym. Strój ten ma wspólne pochodzenie z haftowanymi koszulami innych narodów słowiańskich Europy Wschodniej i Europy Środkowej. Wyszywanka jest podstawowym elementem ukraińskiego stroju ludowego. Od średniowiecza tradycyjnie noszona jako strój świąteczny.
Na stołach nie znajdziemy tradycyjnego menu. Jest za to kod, który należy sczytać telefonem i wówczas na ekranie pokazuje nam się menu. Wszystko ze względów bezpieczeństwa sanitarnego, aby papierowe menu, czy plastikowe nie wędrowało z rąk do rąk – tłumaczą właściciele. Oczywiście dla starszych osób jest wersja drukowana. Co znajdziemy w menu? To, co charakterystyczne dla ukraińskiej kuchni. Na początek można spróbować czerwonego barszczu oraz pierogów – pielmieni i warenyków, a także derunów, ale menu zwiera również dania śniadaniowe, zupy, przekąski na zimno, sałatki, dania mięsne, dania z ryb, czy ukraińskie pieczywo. Oprócz tego są domowe napoje, herbaty, kawa, a także coś mocniejszego.
Zachęcamy do odsłuchania rozmowy z właścicielami, na temat lokalu, jego nazwy oraz tego, jak radzą sobie z hejtem. Wyjaśniają, że nie chcieli nikogo w żaden sposób urazić i zapraszają mieszkańców Lublina do siebie. Jak nam przekazali, są pełni wdzięczności Polakom za okazaną pomoc w związku z sytuacją na Ukrainie. Dodają również, że wszyscy Polacy będą w ich lokalu mile widziani.









(fot. audio lublin112.pl\nadesłane Kalyna)
131 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lubię wschodnią kuchnię dlatego odwiedzę ten lokal a właścicielom życzę ogrom klientów i powodzenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tyle wysrywu prorosyjskich trolli w komentarzach że aż się rzygać chce
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pielmienie są tradycyjną potrawą kuchni …rosyjskiej, z kolei derunami Ukraińcy określają zwykłe placki ziemniaczane, które są popularne nie tylko na całym Wschodzie lecz i w Polsce.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
My polacy mamy nadzieję, że będziemy mogli u nich zjeść za darmo tak jak oni żerują do tej pory naszym kosztem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak ty ruski trollu możesz wypowiadać się w imieniu nas, Polaków? ;>
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakoś wnuki cudaków wyklętych lokali patriotycznych (chociaż z nazwy) nie otwierają. I to jest podsumowanie tego o czym kilka osób już napisało. Lepiej liczyć na 500+ i inne dodatki, na mieszkanie, na prąd, wyprawkę na kolejnego geniusza który od małego będzie bajeczki na tel oglądał bo mamusia nie ma czasu poczytać, zresztą co poczytać jak w takich domach książek się nie kupuje. Lepiej liczyć na darmoszkę zamiast zabrać się do pracy jak ta ekipa. Dlatego ja z przyjemnością się wybiorę. I wiem, że ludzie ciekawi innych smaków również. A to, że ktoś napisał – sam umiem ugotować – proste, wielu ludzi jak ty nigdy nie było w restauracji. Tak samo w księgarni czy w bibliotece. I tyle komentarza chyba wystarczy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sam jesteś cudakiem i ograniczonym człowiekiem. Wszystkich do jednego wora wrzuciłeś, znasz ich wszystkich, setki tysięcy ludzi? Wiesz czym się zajmują? Nie ośmieszaj się prostaku i na front bronić swoich, przecież jest „więź” hahaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cisną wyborcy pisu, ci którym socjal się należy bo sami są za głupi by coś rozkręcić i zarobić na siebie ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polecam wyszukac i przeczytac na wikipedii haslo „Tam na łące czerwona kalina”, szczegolnie sekcje kontrowersje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak zwykle zawiść i ksenofobia w komentarzach…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Owszem. Widać tu wyraźnie nienawiść, ale jedynie wobec Polaków, których wrażliwości nie chcą uszanować cudzoziemcy, czy polskojęzyczna, ogłupiała mierzwa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Płatne kremloboty pewnie co niektórzy ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jakby byli opłacani to pół biedy, gorzej jak oni mają mózgi sprane i tak z własnej inicjatywy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak obstawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinni nazwać Enej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakoś polskie restauracje we Lwowie nikomu nie przeszkadzają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
może dlatego, że Polacy nie mordowali niewinnych ludzi bez powodu i nie używają za granicą znaków kojarzących się ze zbrodniami
co więcej Lwów to Polskie miasto zagarnięte przez Związek Sowiecki po II wojnie światowej bez naszej zgody, a później przekazane Ukrainie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lwów do nigdy nie było Polskie miasto. Uzupełnij lepiej swoją wiedzę historyczną, ale z rzetelnych źródeł.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a czyje było? może ukraińskie?