Górki czechowskie przed Komisją Petycji Parlamentu Europejskiego
W czwartek, 5 listopada, sprawa przyszłości górek czechowskich trafia pod obrady Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego. Przed europosłami ma wystąpić Irena Kołodziej, reprezentująca Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich, które od około 25 lat zabiega o zachowanie tego obszaru w stanie naturalnym.
Przedmiotem rozpatrywanej petycji nr 0193/2026 są wątpliwości dotyczące zgodności planowanych inwestycji z unijnymi przepisami ochrony środowiska. Jak wynika z informacji przekazanych przez Lubelski Alarm Smogowy, do 4 listopada dokument uzyskał poparcie 2059 osób.
Górki czechowskie zajmują ponad 105 hektarów i należą do szczególnie cennych przyrodniczo terenów Lublina. Jednocześnie część tego obszaru została przeznaczona pod intensywną zabudowę mieszkaniową, co od lat wywołuje sprzeciw organizacji społecznych i ekologicznych.
Prace ziemne budzą obawy o chronione zwierzęta
Jednym z najważniejszych argumentów przedstawianych przez obrońców Górek Czechowskich jest zagrożenie dla występujących tam gatunków zwierząt, zwłaszcza chomika europejskiego.
Według dokumentacji zgromadzonej przez społeczników prowadzone w ostatnich dniach prace ziemne i przygotowawcze ingerują w siedliska gatunków objętych ścisłą ochroną.
Szczególne obawy budzi termin wykonywania tych prac, przypadający na okres hibernacji chomików europejskich. Działacze wskazują, że ingerencja w grunt może prowadzić do niszczenia nor i śmierci zimujących w nich zwierząt.
Podczas inwentaryzacji przeprowadzonej na zlecenie miasta w latach 2018–2019 stwierdzono na tym terenie 64 nory chomika europejskiego.
Z informacji przedstawionych przez organizacje broniące Górek wynika również, że na tym obszarze występuje ponad 500 gatunków roślin i grzybów, ponad 80 gatunków ptaków oraz ponad 100 gatunków objętych ochroną prawną.
Siedemnaście spraw dotyczących pozwoleń na budowę
Istotnym elementem petycji są również zastrzeżenia dotyczące procedur administracyjnych związanych z planowaną zabudową.
Społecznicy wskazują na 17 spraw dotyczących pozwoleń na budowę, prowadzonych w ramach jednego zintegrowanego planu inwestycyjnego.
W ich ocenie taka sytuacja rodzi podejrzenie niedopuszczalnego podziału dużego przedsięwzięcia na mniejsze części w celu uniknięcia właściwej oceny jego skumulowanego oddziaływania na środowisko.
Autorzy petycji domagają się zbadania, czy zastosowane rozwiązania są zgodne z prawem Unii Europejskiej. Zwracają również uwagę na wątpliwości dotyczące wymaganych odstępstw od zakazów ochrony gatunkowej, procedur środowiskowych oraz dostępu do dokumentacji inwestycyjnej.
Podnoszone zarzuty wymagają jednak oceny przez właściwe instytucje i nie oznaczają same w sobie stwierdzenia naruszenia przepisów.
Sąd odmówił wstrzymania wykonania planu
Dodatkowym powodem skierowania sprawy na forum europejskie jest, zdaniem społeczników, brak skutecznej ochrony prawnej zagrożonego obszaru.
28 października 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił wstrzymania wykonania zintegrowanego planu inwestycyjnego dotyczącego Górek Czechowskich.
Jednocześnie kwestia dostępu organizacji ekologicznych do sądu w sprawach dotyczących takich aktów planistycznych pozostaje przedmiotem postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Działacze podkreślają, że przez lata podejmowali interwencje między innymi w instytucjach samorządowych, organach nadzoru, Ministerstwie Sprawiedliwości, Najwyższej Izbie Kontroli oraz u Rzecznika Praw Obywatelskich.
Mimo licznych wystąpień i przedstawianej dokumentacji nie udało im się, jak twierdzą, zapewnić skutecznej ochrony terenu.
Górki czechowskie to również miejsce tragicznej historii
Spór o przyszłość górek czechowskich nie dotyczy wyłącznie ochrony przyrody.
Obszar ten ma również istotne znaczenie historyczne. W przeszłości był miejscem egzekucji i pochówków ofiar zbrodni nazistowskich oraz komunistycznych.
Z informacji przekazanych przez społeczników wynika, że dotychczas ekshumowano tam szczątki co najmniej 301 osób, a poszukiwania nie zostały jeszcze zakończone.
Obrońcy Górek Czechowskich wskazują, że historyczny charakter terenu powinien być uwzględniany przy podejmowaniu decyzji dotyczących jego przyszłego zagospodarowania.
Społecznicy ponownie szukają pomocy w Europie
Obecna petycja nie jest pierwszą próbą zainteresowania Parlamentu Europejskiego sytuacją Górek Czechowskich.
Już w 2021 roku Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich skierowało do europarlamentu petycję nr 0956/2021. Wówczas wskazano na potrzebę korzystania przede wszystkim z krajowych mechanizmów ochrony prawnej.
Teraz działacze przekonują, że pomimo wykorzystania licznych dostępnych środków nie udało się powstrzymać działań, które w ich ocenie zagrażają przyrodzie.
Dlatego oczekują od Komisji Petycji nie tylko ponownego przeanalizowania sprawy, ale także zbadania rzeczywistej skuteczności krajowych mechanizmów ochrony środowiska.
Czego oczekują od Parlamentu Europejskiego?
Autorzy petycji wnioskują przede wszystkim o pozostawienie sprawy otwartej i zwrócenie się do Komisji Europejskiej o zbadanie zgodności procedur inwestycyjnych z prawem unijnym.
Domagają się także wystąpienia do polskich władz o pilne wyjaśnienia dotyczące ochrony gatunkowej oraz działań mających zapobiec nieodwracalnym szkodom środowiskowym.
Przywołują przy tym przykład Doliny Rospudy, gdzie interwencja na poziomie europejskim odegrała istotną rolę w ochronie cennych terenów przyrodniczych.
– To nie jest wyłącznie spór o przyszłość jednego terenu w Lublinie. To pytanie o to, czy przepisy chroniące przyrodę i prawa obywateli rzeczywiście działają, zanim dojdzie do nieodwracalnych szkód – podkreślono w informacji prasowej przekazanej przez Lubelski Alarm Smogowy.
Posiedzenie Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego zaplanowano na dziś, 5 listopada, od około godziny 9.00 czasu polskiego. W jego programie znalazła się również sprawa Górek Czechowskich.
Źródło: Lubelski Alarm Smogowy