Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tragiczny wypadek z udziałem pieszego. Nie żyje mężczyzna potrącony przez BMW

Znanych jest więcej szczegółów wczorajszego, tragicznego wypadku w Braciejowicach. Śmierć na miejscu poniósł mężczyzna potrącony przez pojazd osobowy.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 17:30 w miejscowości Braciejowice w powiecie opolskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o potrąceniu pieszego przez pojazd osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Zgłaszający przekazał policjantom, że pieszy nie daje oznak życia. Mundurowi na miejscu ustalili, że do wypadku doszło kiedy 21-latek kierujący BMW jadąc przez teren zabudowany w kierunku Zakrzowa najechał na leżącego na jezdni mieszkańca gminy Łaziska. Potrącony 72-latek nie posiadał elementów odblaskowych. W wyniku potrącenia mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.

Badanie alkomatem wykazało, że kierujący BMW był trzeźwy. Ciało 72-latka zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Na miejscu do późnych godzin pracowali funkcjonariusze prowadząc oględziny z udziałem prokuratora oraz biegłych z zakresu techniki samochodowej i medycyny sądowej. Policjanci pod nadzorem prokuratury prowadzą postępowanie, które wyjaśni szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.

(fot. Policja Opole Lubelskie)

13 komentarzy

  1. anonim
    Odpowiedz

    przestancie piepszyc „spioch” byl wieloletnim alkoholikirm po badaniu jego krwi azalo sie ze mial 3 promile znam sytuacje z bardzo bliska

  2. franek
    Odpowiedz

    znam takiego co przejechal czlowieka i w nagrode zostal radnym w opolu lubelskim

  3. Kuba
    Odpowiedz

    Proszę bardzo – a już kilku linczowało wczoraj młodego z BMW.
    Nie, żeby to jakieś niewiniątko było – widać, że wielbiciel agrotuningu – na lusterka „M3” było, ale na białe kierunkowskazy zabrakło – ale w tym wypadku to chyba jednak „śpioch” zawinił.

    1. Tom
      Odpowiedz

      Ten jak zwykle odklejony jołop… Analizuje tuning starego trupa bmw, lusterka od m3… hahah Czego się tam jeszcze doszukałeś „mistrzu”?

    2. Marek
      Odpowiedz

      Zawinił o tyle, że nie miał żadnych odblasków.
      Poza tym, to mógł zwyczajnie zemdleć.
      Sam kiedyś zemdlałem 20 lat temu i mogę powiedzieć, że zupełnie się nie spodziewałem, ani nic nie wskazywało na to, że mam mdleć, aż tu nagle widzę jak jakaś kobieta mi nogi trzyma podniesione.

      1. Bławat
        Odpowiedz

        Akurat argument braku odblasków nie jest prawnie usankcjonowany , choć elementy pożądane. Teren zabudowany, acz nie oświetlony. Przyczyn ,,zasłabnięcia” możemy się domyślić, choć milionów bym nie stawiał. Nie linczowałbym kierowcy, ale jakaś pogadanka z psychologiem od kierowców bardzo by się przydała. Coś takiego powinno być na kursie PJ.

        1. Piotrek
          Odpowiedz

          Z psychologiem to fakt. Znałem człowieka, który potrącił śpiocha. Przez wiele tygodni się rozklejał gdy o tym mówił. Nie miał szans na uniknięcie potrącenia, jesień, mgła. Zawsze jeździł bardzo ostrożnie.

  4. Piotrek
    Odpowiedz

    Jeśli zdjęcie jest że zdarzenia to widać, że niezłe lustro na drodze. Strach hamulca dotykać.

    1. Bławat
      Odpowiedz

      Pewnie że strach, gazu tym bardziej. Nawet jadąc z dozwoloną prędkością droga hamowania wydłuża się niesamowicie.

  5. Piotrek
    Odpowiedz

    Próg ma znak, śpioch – nie. Za mało wiemy aby ocenić. Nie wiemy czy śpiący był dobrze widoczny, np mógł spać tuż za zakrętem. A może asfalt robił tylko za poduszkę , a reszta na poboczu. Nie wiemy też czy kierowca zmniejszył sobie szansy na reakcję poprzez przekroczenie prędkości, wszak teren zabudowany.

  6. Bławat
    Odpowiedz

    Droga nie jest od leżenia, ale nawet po szmacie nie przejeżdża się. Co innego wtargnięcie pod samochód, a tak to element stały jak próg zwalniający. Uznanie tylko winy denata powoduje niewłaściwą interpretacje zdarzenia przez kierowcę i zaniechanie korekty dotychczasowych umiejętności kierowania.

    1. Marek
      Odpowiedz

      Czy analogicznie, gdyby kierowca potrącił pieszego idącego przez przejście, nazwałbyś uznanie tylko winy kierowcy czymś co powoduje niewłaściwą interpretację u pieszego i zaniechanie korekty dotychczasowych umiejętności rozglądania się przed przejściem?
      Przecież to absurd.
      Nie można kogoś uznawać za współwinnego, tylko dla tego, że komuś się wydaje, że inaczej przestanie się uczyć.

      1. Bławat
        Odpowiedz

        Jeśliby wszedł tuż przed jadący pojazd, to pieszy do ukarania. Ja tam nie wierzę jadącemu samochodowi i czekam na zatrzymanie się. Nie na wszystkich przejściach pieszy jest dobrze widoczny.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy