Sześć lat sporu o budowę hali sportowej. Gmina ma zapłacić wielomilionowe odszkodowanie

Wielomilionowe odszkodowanie ma zapłacić gmina Karczmiska wykonawcy hali sportowej, która powstała kilka lat temu. W trakcie budowy gmina zerwała umowę z firmą prowadzącą prace. Ta postanowiła walczyć przed sądem.

Po ponad sześciu latach sporu pomiędzy inwestorem a wykonawcą hali sportowej, zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie. Zgodnie z orzeczeniem sądu, gmina ma zapłacić wielomilionowe odszkodowanie za zerwanie umowy z firmą, która podjęła się wykonania inwestycji. Kwota jest niemała, gdyż znacząco obciąża i tak niezbyt duży budżet gminy. Urzędnicy na razie się nie poddają i szykują się do dalszej batalii.

Sprawa sięga 2011 roku

Budowa pełnowymiarowej hali sportowej przy Zespole Szkół w Karczmiskach ruszyła w grudniu 2011 roku. Plany były ambitne. W ciągu kilkunastu miesięcy miał powstać nowoczesny obiekt o wymiarach 44 m długości i 24 m szerokości. W środku zaplanowano boiska do koszykówki i do piłki ręcznej, składane trybuny dla 190 osób na parterze i 160 osób na piętrze. Do tego szatnie, natryski, toalety, pokój dla trenerów, pomieszczenia techniczne i gospodarcze oraz sala do gimnastyki. Hala miała być dostępna zarówno dla uczniów, jak też dla mieszkańców gminy. W drugim etapie, planowano również budowę basenu.

Pierwsze w Polsce tego typu przedsięwzięcie

Umowa na budowę hali sportowej w Karczmiskach została zawarta w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Był to pierwszy w Polsce obiekt budowany w tego typu formule. Obie strony zawarły odpowiednie porozumienie w tej sprawie. Wykonawca miał postawić budynek, wyposażyć go, a następnie przez 10 lat go utrzymywać. W tym czasie inwestor, czyli Urząd Gminy, miał spłacać koszty inwestycji. W tym przypadku chodziło o kwotę 12 mln zł

Gmina odstąpiła od umowy

W czerwcu 2013 roku gmina odstąpiła od umowy z wykonawcą. Powodów miało być kilka. Przede wszystkim niedotrzymanie terminów, gdyż budynek wciąż znajdował się w stanie surowym, firmie zarzucono również brak ubezpieczenia hali. Decyzję tłumaczono wówczas tym, iż nie było nawet żadnych przesłanek, aby w najbliższym czasie inwestycja została zakończona. Wójt zaczął więc szukać nowego wykonawcy.

Spór

Gliwicka firma Węglopol, która była wykonawcą hali, postanowiła dochodzić swoich praw. Nie zgodziła się z zarzutami, jakie kierowała w jej stronę gmina. Tłumaczono, że ubezpiecza się zakończone już inwestycję, a budowa miała gwarancję w wysokości 6 mln złotych na wszelkie nieprzewidziane zdarzenia. Zapewniano również, że planowano budowę zakończyć w czerwcu, jednak urzędnicy zablokowali prace wypowiadając dzierżawę gruntu. W związku z tym Węglopol zażądał od gminy ponad 7 mln zł odszkodowania.

Śledztwo

Ponieważ Węglopol nie mógł dojść do porozumienia z Urzędem gminy, władze firmy złożyły doniesienie do prokuratury. W międzyczasie budowę dokończyła warszawska spółka Moris Sport i w marcu 2013 roku obiekt został oddany do użytkowania. Z kolei w 2014 sprawa została umorzona, gdyż śledczy nie dopatrzyli się w postępowaniu urzędników żadnych nieprawidłowości. Prokuratura stwierdziła, że zarówno procedury zawarcia umowy, jej wypowiedzenia, jak też późniejszego wyłonienia nowego wykonawcy były zgodne z prawem. Węglopol złożył zażalenie od tej decyzji.

Sąd

Ostatecznie sprawa trafiła do sądu. Batalia obu stron trwała cztery lata, do początku 2018 roku, kiedy to zapadł wyrok niekorzystny dla gminy. Sąd Okręgowy w Lublinie orzekł, że ma ona zapłacić firmie Węglopol ponad 6,06 mln złotych za odstąpienie od umowy. Do tego ponad 27 tys. zł kosztów procesu oraz blisko 88,5 tys. zł kosztów sądowych. Urzędnicy od razu odwołali się od orzeczenia wskazując na błędy zarówno merytoryczne jak i kwotowe. Przedstawili również opinie biegłego, którego ekspertyza miała wskazywać na popełnione przez wykonawcę błędy przy budowie hali.

Ostateczne rozstrzygnięcie

W połowie grudnia zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie. Sąd Apelacyjny w Lublinie częściowo uwzględnił apelację gminy Karczmiska i obniżył kwotę odszkodowania dla firmy Węglopol o połowę. Ostatecznie gmina ma wypłacić ponad 4,2 mln zł, gdyż do należności głównej w kwocie blisko 2,9 mln zł, doliczone zostały jeszcze odsetki. Obniżona została też kwota kosztów sądowych z 88,5 tys. zł do blisko 47 tys. zł. Na pocieszenie dla gminy sąd nakazał firmie Węglopol przekazania na konto urzędu kwoty 17 tys. zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sytuacja trudna, ale nie dramatyczna

Po ogłoszeniu orzeczenia Wójt Gminy Karczmiska wydał oświadczenie, w którym poinformował, że liczył się z możliwością takiego zakończenia sprawy. Dlatego też już w tym roku wprowadzona została bardzo duża dyscyplina w wydatkach budżetowych, dzięki czemu rok zostanie zamknięty nadwyżką w kwocie 380 tys. zł. Podjęto też działania, które skutkują możliwością uzyskania blisko 570 tys. zł z tytułu nadpłaty podatku w latach ubiegłych oraz blisko 1,4 mln w latach przyszłych. Wójt zaznaczył, że sytuacja dla budżetu gminy jest trudna, ale nie dramatyczna i nie wpłynie na realizację bieżących zadań.

To nie koniec?

Obecnie urzędnicy są w trakcie przygotowywania dokumentów celem złożenia skargi kasacyjnej od wyroku. Został również złożony wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia do czasu rozpoznania skargi kasacyjnej.

(fot. Moris Polska)

Zobacz również

11 komentarzy

  1. Coś ostatnio nie wiedzie się karcmiokum.Najpierw afera z kompostownikiem u batmana,a teraz problemy z halą.
    Niech wójt i radni-bezradni zrzekną się swojego wynagrodzenia,za jakże ciężką pracę i w niedługim czasie gmina spłaci zadłużenie.

  2. Kiedy zaczną zamykać do pierdla niekompetentnych urzędników. Takie straty a wójt bezkarny. Idioci w urzędach to polska patologia.

  3. Dlaczego to my wszyscy mamy zapłacić za błędy urzędników ? Powinna być odpowiedzialność całym swoim majątkiem przez urzędników podczas podejmowania przez nich decyzji … może wtedy przemyślali by swoje decyzje … swoją droga może lublin112 zainteresuje się roszczeniami firmy która wykonywała system „zielonej fali” w Lublinie ? Tam zdaje się jest pozew na kilkanaście milionów złotych… ciekawe czy ktoś za te wszystkie nieudane inwestycje beknie

  4. Gdzie dwóch się bije tam Moris Polska korzysta.

  5. od kiedy nie będą zatrudniać niedouczonych,niekompetentnych pseudourzędasów???

    • Jak to od kiedy. Wróci profesjonalna służba cywilna, to takich cyrków nie będzie. Ale jak na razie to karcmiscoki głosują na tych co ją zlikwidowali. I nie tylko oni.

  6. Wójt i radni podjeli decyzję niech PŁACĄ, A NIE PODATNICY

  7. moze pozew mieszkancow o zaplate wobec urzednikow i wojta?

  8. Widocznie Moris Polska wie jak się dzielić a Węglopolanie nie wiedzieli haha. Teraz gmina niech pasa zaciska bo życzę wysokich odsetek w przypadku opóźnienia wypłaty odszkodowania.

  9. Może w zastaw pójdę wybudowane domy co njiekt9rych bo za co się postawili i remonty walił hahaj buhahaha

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.8198zł 0.7%
    • GBP 5.3015zł 0.03%
    • EUR 4.5503zł 0.43%
    • CHF 4.158zł 0.18%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
    Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
    99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
    W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
    W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    „Rozkopaczew na Off-road-zie”: Trzydniowa impreza o wyjątkowo szczytnym celu
    Komicy wystąpią w Plenerze
    Powitanie wakacji nad zalewem Zimna Woda w Łukowie
    Powitalnie Lata w Krasnymstawie. Na scenie Słowianki, Solaris i Sztywny Pal Azji
    Noc Świętojańska w Jaszczowie. Będzie puszczanie wianków i pokazy ognia