Sobota, 06 czerwca 202606/06/2026
690 680 960
690 680 960

Rolnicy idą na wojnę z Biedronką. Zamierzają podać sieć sklepów do sądu

O szereg manipulacji oskarżają rolnicy sieć sklepów Biedronka. Chodzi o ogłoszoną niedawno promocję na „polskie” ziemniaki. Jak się okazało, polski był tylko dostawca, sam produkt pochodził zaś z Niemiec i z Francji.

W ostatnich dniach głośno zrobiło się na temat promocji ziemniaków w sieci sklepów Biedronka, gdzie zamiast polskich produktów sprzedawane były importowane z zagranicy. Zarówno w gazetkach, jak też na oznaczeniach w sklepach, ziemniaki miały pochodzić od polskich rolników. Tymczasem na opakowaniach znajdowało się wyraźne oznaczenie, iż krajem pochodzenia produktu są Niemcy, a także Francja.

Wywołało to bardzo duże oburzenie zwłaszcza wśród rolników. Jak wyjaśniają, w ten sposób sieć działa na niekorzyść polskich producentów. Zamówienia na tysiące ton ziemniaków tygodniowo, wpływają bowiem na spadek cen hurtowych, co się odbija na i tak niewielkich zarobkach rolników. Dodatkowo oszukiwani mają być klienci, którzy są przeświadczeni, iż kupują dobrej jakości polski produkt od polskiego rolnika. Tymczasem w zamian mają dostawać kiepskie jakościowo warzywo.

Jak nam przekazał przedstawiciel sieci sklepów Biedronka, powodem owej sytuacji miał być błąd ludzki. Marek Walencik, dyrektor kategorii owoców i warzyw tłumaczy, że od 9 do 14 września w 2916 sklepach sieci Biedronka w całym kraju sprzedanych został prawie 2 miliony kg ziemniaków. Od początku stycznia do końca sierpnia jest to aż 83 miliony kg ziemniaków. Tak duża rotacja tego konkretnego produktu oznacza, że czasem w ciągu dnia asortyment ziemniaków wymienia się całkowicie po kilkanaście razy i stąd mogą wynikać błędy w poszczególnych sklepach.

Marek Walencik zapewnia, że wzmocnione mają zostać procedury sprawdzania kraju pochodzenia podczas odbieraniu dostaw poszczególnych produktów. Dodaje również, że zgodnie ze strategią firmy, co do zasady preferowani są rodzimi dostawcy i polskie produkty. Podkreśla również, że aż 92% produktów dostępnych w sklepach sieci Biedronka w ub. roku pochodziło od polskich dostawców.

W tej sprawie zainterweniowała Unia Warzywno Ziemniaczana. Jej lider Michał Kołodziejczak tłumaczy, że sieć Biedronka w ten sposób manipuluje rynkiem wbrew zasadom etyki handlowej. Ogłaszając kilkudniową promocję i w tym czasie sprzedając towar z importu, doprowadza do wzrostu w Polsce podaży, a tym samym spadku cen. Następnie w efekcie tego może w kolejnych tygodniach kupować już polski towar, jednak w znacznie obniżonych cenach. Kołodziejczak dodaje, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest bezradny.

Unia Warzywno Ziemniaczana wyjaśnia także, że przedstawiciele Biedronki manipulować mają opinią publiczną. Chodzi w tym przypadku o podkreślanie, że 92% produktów dostępnych w sklepach pochodzi od polskich dostawców. Jako przykład podają właśnie owe promocyjne ziemniaki z Niemiec i Francji. Jak wyraźnie widać na opakowaniach, pochodzą one od polskiego dostawcy. Sam produkt jednak już polski nie jest.

Dlatego też Unia Warzywno Ziemniaczana w imieniu polskich rolników postanowiła wystosować pozew do sądu przeciwko sieci sklepów Biedronka. W tym celu zorganizowana została publiczna zbiórka mająca pokryć obsługę prawną oraz 5% wartości przedmiotu sporu, co musi zostać wpłacone do kasy sądu. Michał Kołodziejczak wyjaśnia, że im więcej uda się zebrać, tym o wyższe odszkodowanie będzie można się starać. Z kolei środki uzyskane z ewentualnej wygranej mają być przeznaczone na powołanie społecznej inspekcji tzw. AGROpatrolu, który będzie pilnował, żeby takie sytuacje się już nie powtarzały.

Rolnicy idą na wojnę z Biedronką. Zamierzają podać sieć sklepów do sądu
(fot. lublin112.pl, UWZ)

47 komentarzy

  1. I to powinno być propagowane w mediach. Tylko czy dotrze do ludu.

    • Najważniejsze: czy niemieckie były tańsze od polskich?

    • Do ludu powinno dotrzeć że trzeba kupowac owoce i warzywa na targu , prosto od polskiego chłopa albo polskiej baby, wtedy jest pewnosc ze to jest polskie i rosło pare km od nas.
      jest reklama „jak sobota to tylko do l… do l… i niby tam polskie warzywa i owoce,
      W niemieckim sklepie polskie towary ,,,? tylko nie myślący sie na to nabierze.

      • Zgadza sie

      • tylko czemu ten chłop ma dwa razy drożej jak w takiej biedrze ??

        • drożej ???hmm pomyślmy ,, przykład z Kurowa,,,,pani obok biedry ma kapuste 5 zł za szt . w biedrze 4,99 za KG.. TAKA GŁÓWKA KAPUSTY WYCHODZI DWA RAZY DROZEJ. fakt czasem jest taniej w biedrze bo akurat promocja .. tylko nie wiemy skad te warzywa

  2. I tym powinien zajmować się Kołodziejczak. A nie lawirować wokoło Wiejskiej, zmieniając co chwila „przyjaciół”, szczególnie zaś odcinając się od tych, dzięki którym zaistniał w internecie.

    • Ocena: 0

      Nie dodawaj wkolo przychylnych komentarzy hurtowo zmieniajac nick. Kogo obchodzi co bylo na etykiecie. Chyba tylko tego pisdzielca który się lansuje gdzie moze. Ludzie jedli i smakowało. Nie pierdziel ze wszystkich to interesuje. Bo nikogo. Pis was dyma ile wlezie rolnicy a wy dalej do kościółka i słuchanie agitacji od ksiezulka. Idz i głosuj na wybawcow. Bo dzięki wsi ten motłoch wygrywa.

      • Polski Związek Kołnierzy Wymiętych
        Ocena: 0

        Jeśli nie interesuje Cię, skąd pochodzą towary, które kupujesz w sklepach, to nie interesuje Cię tak naprawdę, który kraj się rozwija i bogaci – czy Twój, czy jakiś inny. Masz tym samym także w nosie, gdzie bezrobocie rośnie, a gdzie spada – czy w Polsce, czy gdzie indziej.

        Na Zachodzie patriotyzm konsumencki jest SZEROKO rozpowszechnioną postawą. Np. nie jest przypadkiem, że we Francji dominują samochody francuskie, w Niemczech – niemieckie, a w Czechach co drugie auto to Skoda (tak wiem, że Skoda to VW, ale produkowany w Czechach, więc miejsca pracy zostają tam). My rodzimego przemysłu samochodowego nie mamy, ale (jeszcze) mamy rolnictwo. Jednak typowy polaczek, który widzi tylko czubek własnego nosa i który za 5 zł sprzedałby własną matkę, gdyby tylko ktoś chciał za nią tyle zapłacić, nie potrafi zrozumieć, że społeczeństwo i jego bogactwo tworzą jednostki, które są albo mądre i świadomą konsumpcją (i ogólnie – swoim życiem) do tego bogactwa się przyczyniają, albo głupie i ciągną własny kraj na dno.

        Twój komentarz nie pozostawia wątpliwości, do której grupy się zaliczasz.

        • Ocena: 0

          No tak, najlepiej iść „za ciosem” i wybrać „słusznie rozdających”. Jeśli tak, to przekonaj mnie dlaczego? Pytam, ponieważ nie jestem wyborcą POKO, a szukam pozytywów w Twojej wypowiedzi, ale nie da się tego w nich odszukać. Ponadto nakreśl mi proszę pełną świadomość rozdawnictwa przez jedynie słuszny wybór partyjny, bym był kompleksowo doinformowany. Z góry dziękuję.

          • Dlaczego? hmm… może dlatego, że od czasu słusznie rozdających, mieszkające nieopodal młode , wychowujące trójkę dzieci małżeństwo częściej się uśmiecha, może dla tego że pierwszy raz stać ich było na tygodniowe wakacje, na rower dla Syna? Może dlatego że nie muszą już ludzie pracować za % złoty za godzinę a firmy jakoś nie padły? Może dla tego że już się nie słyszy „dla najbiedniejszych „pieniędzy nie ma i nie będzie”. Może dla tego że nie wjeżdża już dziennie 600 cystern z lewym paliwem, może dlatego, że nikt nie wyłudza już VAT-u który odprowadzasz kupując cokolwiek, może dlatego, że zajęli się nie swoim gównem w Wa-wie???
            Ale..zawsze możesz głosować na tych co: wybudują Ci kolejna autostradę za 9 mln euro kiedy zachód buduje za 7… podpiszą umowę z kolegą na kolejne 40 lat i będziesz za przejazd płacił 34gr/km, co daje około 154 zł za przejazd, czyli tyle, ile wynosi całoroczna winieta za przejazd po autostradach w Szwajcarii. Wybudują nowego Shella, nowy dyskont lub supermarket – w którym rodacy pozapiep..ją za 1700 po 10 godzin na dobę z niedzielami i świętami, ich autorytety w tym czasie na Maderę sobie pojadą, żeby pobawić się w demokrację – podatków nie płacili ale polecą za państwowe. Otworzą nowy zachodni bank w centrum miasta, który Ci toksyczne poliso-lokaty i kredyty we frankach podsunie przy pełnym przyzwoleniu elit. Wybudują kolejny basen narodowy do piłki nożnej drożej niż w Europie, przepłacą grubo Caracale, żeby stać się piątym filarem Airbusa. Zlikwidują kolejne 40 procent połączeń kolejowych i 400 komisariatów, zamkną wszystkie kopalnie za to kupią najdrożej w Europie gaz od ruskich – b będzie ekologicznie… zlikwidują w końcu LOT, bo po co nam jak jest Lufthansa??? A wszystkie te cuda popodziwiasz zapitalając do 67 lub 80 roku życia 🙂 A..byłbym zapomniał.. będziesz za to mógł ożenić się z kolega i adoptować dzieci a tęczowy dzień świra stanie się świętem narodowym 😉

          • Naklepali 3 dzieci to jest ich wybór. Niech płaca sami, nie rozumiem dlaczego mam utrzymywać cudze zdrowe dzieci?!

        • To co piszesz miałoby jakikolwiek sens jeśli byłyby do wyboru dwa produkty o takich samych właściwościach w takiej samej cenie – wtedy można się pokusić „patriotyzm” i wybranie produktu polskiego. Inaczej sprawa się ma jeśli mamy produkt polski i np. niemiecki i to niemiecki jest tańszy. Wtedy wszelkie racjonalne przesłani przemawiają za wybraniem produktu tańszego.

          • „..wtedy można się pokusić „patriotyzm”..” i tyle w temacie! Na podobnej zasadzie tacy mogą się „pokusić” na uczciwość, szczerość, lojalność etc… ergo opłacalność

      • To jak taki mądry jesteś to powiedz kogo mamy wybrać bo na pewno nie tych POpaprańców co wcześniej rozdali i rozkradli to co jeszcze było Polskie…

        • Pabloo(oryginał)
          Ocena: 0

          Jest masę innych opcji, ale medialnie leżysz i kwiczysz gościu. np. bezpartyjni

          • Widziałeś kiedyś bezpartyjny rząd??? jak można uchwalić cokolwiek w sejmie bez większości parlamentarnej? Stanowisk by w Państwie nie starczyło na „zapłatę” za poparcie :))

  3. Ocena: 0

    „Zamówienia na tysiące ton ziemniaków tygodniowo, wpływają bowiem na spadek cen hurtowych, co się odbija na i tak niewielkich zarobkach rolników” – i detalicznych. Mnie interesuje jak najtańszy ziemniak, obojętnie skąd, bo i tak nie mam zamiaru z nim rozmawiać. Oczywiście fałszywa reklama jest naganna, ale mój patriotyzm kończy się wraz z otwarciem portfela.

    • Arcy Primas A'Prilis
      Ocena: 0

      Jest nas dwóch panie Jurny Stefanie – mój patriotyzm też kończy sie na portfelu. jestem człowiekiem prostym, nie interesują mnie polityczne przepychanki, „plusów” nie biorę bo mi nikt ich nie daje (jakby dawał to bym wziął), ja z kolei nie daję na tacę i prawie świętemu dyrektorowi radia co ma ryja, też, w sklepie nie patrzę skąd kartofel czy jabłko pochodzi, tylko ile kosztuje.
      Nie rozumiem tylko dlaczego te kartofle, jabłka czy gruszki przywleczone z drugiego końca świata są tańsze niż te niby dobre bo polskie, pochodzące z polskiej pipidówy odległej o 10-30 kilometrów od Miasta Inspiracji (dawniej: Lublin).
      To samo dotyczy węgla… przywieziony statkami gdzieś Malezji, czy czy koleją z Syberii, jest tańszy choć nie gorszy niż ten z Bogdanki nafaszerowany śmierdzącą siarką.

      • Nie rozumie Pan? zatem śpieszę wyjaśnić. Otóż węgiel w Malezji wydobywają ludzie zarabiający 1 dolara dziennie a bywa i dużo mniej. Wydobywają przy użyciu starych i tanich technologii – niebezpiecznych dla górników ale..kto by się tam „motłochem” przejmował.Prawa pracy też prawie nie ma… Zatem jaka ma Pan radę dla rządzących??? Wprowadzić podobne płace i „udogodnienia” u nas?
        Teraz kolej na płody rolne oddalone o 30 Km od miasta inspiracji 🙂 Wielkie sieci handlowe nie są zainteresowane skupowaniem mniejszych ilości towaru – to po pierwsze. Po drugie, dzięki geniuszowi negocjacyjnemu PSL zachodnie rolnictwo ma o wiele większe dopłaty i właśnie dla tego pomimo wyższych kosztów produkcji może swoje płody sprzedawać w Polsce taniej przy okazji niszcząc tutejsze. Ciekawostka jest że owe niemieckie ziemniaki w Niemczech tak tanie już nie są… Nie zdziwiłbym się jakby za pomocą ulg podatkowych dla hurtowni, kraje pochodzenia po cichu subsydiowały ich wywóz na wschód… Co zaś się samego miasta inspiracji tyczy -cóż… są partie słynące właśnie z „inspiracji” :)) Skutecznie inspirowały hazard, karuzele VAT i paliwo bez akcyzy 😉 ooo…byłbym zapomniał o deweloperach.

  4. Do czego to doszło, żeby niemiecki albo francuski kartofel był tańszy niż nasz, jedyny właściwy, patriotyczny, prawdziwie polski? 😀

  5. Bo jesteś pusty i pasz pusty portfel jak większość społeczeństwa. Zero myślenia.

    • Cieee chorrroba !!!
      Ocena: 0

      Mariuszu, czy od patriotycznego myślenia przybędzie ci w portfelu ?

    • człowieku, ludzie w tym kraju dobrobytu myślą jak przetrwać od 1 do 1… a ty z jakimiś swoimi przemyśleniami wylatujesz.

  6. Na ziemniaki w marketach, nie mogę patrzeć! Większość zzieleniała i przez to pełna toksycznej solaniny. Może komuś to bez różnicy, ale dobre ziemniaki, można wcinać bez żadnych dodatków.

  7. Ocena: 0

    Te …….. nie wiedzą jak smakuje prawdziwy ziemniak zebrany na polu dlatego bez różnicy im co jedzą.
    Tylko kasa się liczy, karmią tym badziewiem swoje dzieci i patrzą tyko na kasę ale samochód za 40 koła musi stać.

    Będą żreć jakaś chemia od wroga i im to nie przeszkadza. Cóż to chyba nie Polacy tylko jakieś slązaki

  8. Ocena: 0

    TE wszystkie ziemniaki z marketów i targu to totalne paskudy smakowe. A te Gala na zdjęciu to już kompletna porażka. Nie dość, że wszystko drogie, to jeszcze żeby się najeść musisz kupić pół kg więcej, bo tyle samo do odpadu. W Owadzie ceny jak z kosmosu a jakość pomarszczona z czarnymi dziurami.

  9. Mnie już parę razy przegoniło po marketowych promocjach, już patrzę czy świnka nie jest z Danii a kartofelek z UE.
    Do marketu wpadamy owszem ale do toalety. Na zakupy spożywcze są lepsze miejsca.

  10. tylko niech nie zapomną aby w ramach tej wojny tam nie kupować.

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia