We wtorek późnym wieczorem do dyżurnego IV Komisariatu Policji w Lublinie zgłosił się mężczyzna, który oznajmił, że zauważył pod swoim samochodem tajemniczy pakunek. Co więcej, przyjechał tym pojazdem przed budynek policji. Owinięte czarną folią urządzenie, było za pomocą magnesu doczepione do podwozia auta.
Natychmiast wszczęte zostały odpowiednie procedury. Cały okoliczny teren został odgrodzony przed dostępem osób niepowołanych. Na miejsce wezwano zaś grupę pirotechników z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego. Funkcjonariusze wykorzystując specjalnego robota odczepili pakunek od auta, następnie przystąpili do jego sprawdzania.
Kiedy było już pewne, że nie jest to żaden ładunek wybuchowy, szczegółowego sprawdzenia dokonał funkcjonariusz ubrany w specjalny strój chroniący przed eksplozją. Jak się okazało, było to urządzenie GPS, do którego dołączony był dodatkowy zestaw baterii. Teraz trwa ustalanie, kto i w jakim celu zamontował urządzenie w pojeździe mężczyzny.
(fot. lublin112.pl)
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może ktoś chciał ukraść Prestiżową Dacię Lodgy.
A nie, chyba jednak nie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślę że to własność policji
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żona/dziewczyna? Podejrzewa go o zdrade…
Ale jaki dzban skoro zauwazyl ze cos jest pod podwoziem to na miejscu trzeba było dzwonic po pomoc a nie siadać i jechac….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sam sobie widocznie przyczepił…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żonka pewnie się o męża martwi i zrobiła to dla jego bezpieczeństwa 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zazdrosna żona, pilnuje męża?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zazdrosna żona?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pan musi mieć coś za uszami skoro CBŚ mu takie coś przylepiło ?