Niedziela, 14 czerwca 202614/06/2026
690 680 960
690 680 960

Ponad 14 tysięcy przypadków nagłego zatrzymania krążenia od początku roku. Liczy się każda sekunda

Od 1 stycznia do 22 kwietnia 2026 roku zespoły ratownictwa medycznego w Polsce interweniowały przy 14 035 przypadkach nagłego zatrzymania krążenia. Najwięcej takich zdarzeń odnotowano w województwach śląskim, mazowieckim i małopolskim. Ratownicy przypominają, że w takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma szybka reakcja świadków.

Od początku 2026 roku do 22 kwietnia zespoły ratownictwa medycznego zostały zadysponowane do 14 035 przypadków nagłego zatrzymania krążenia. To tysiące dramatycznych sytuacji, w których życie człowieka zależy od natychmiastowej pomocy.

Najwięcej takich zdarzeń odnotowano w województwie śląskim, gdzie zespoły ratownictwa medycznego interweniowały 1958 razy. Kolejne miejsca zajęły województwa mazowieckie z 1759 przypadkami oraz małopolskie, gdzie odnotowano 1376 takich zdarzeń.

Nagłe zatrzymanie krążenia jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia. W jego przypadku liczy się każda sekunda, a pomoc udzielona jeszcze przed przyjazdem ratowników może mieć decydujące znaczenie dla przeżycia poszkodowanego.

Szczególnie ważna jest reakcja świadków zdarzenia. Podjęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz użycie automatycznego defibrylatora zewnętrznego może znacząco zwiększyć szanse na uratowanie życia. Ratownicy podkreślają, że nie należy bać się działania. Nawet podstawowa pomoc podjęta od razu może okazać się kluczowa.

W sytuacji zagrożenia życia należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 999 i postępować zgodnie z instrukcjami dyspozytora medycznego. Szybka reakcja, rozpoczęcie uciskania klatki piersiowej oraz wykorzystanie dostępnego AED mogą uratować życie osobie, u której doszło do nagłego zatrzymania krążenia.

Ponad 14 tysięcy przypadków nagłego zatrzymania krążenia od początku roku. Liczy się każda sekunda

Ponad 14 tysięcy przypadków nagłego zatrzymania krążenia od początku roku. Liczy się każda sekunda

Źródło: Krajowe Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego

7 komentarzy

  1. Tyłki przyklejone do fotela, bo wszędzie samochodem. Brak ruchu, także dlatego, że pod blokiem nie ma nic poza parkingami, to co się dziwić, że nadwaga, słaba kondycja i wynikające z tego choroby.
    Strach pomyśleć jak będą wyglądały i chorowały następne pokolenia wożone samochodem pod same drzwi przedszkola, potem szkoły.

  2. Ocena: 8

    Te dane kompletnie nic nie mówią. To mało czy dużo? Jak było w poprzednich latach? Czy boski eliksir miał w tym jakiś udział?

  3. czyli eliksir działa ktòry przyjeli

  4. Ocena: 6

    W USK4 Lekarze kardiolodzy na OIOK uśmiercili moją mamę doprowadzając do zatrzymania krążenia lekiem Levonor !!.

    • Ocena: 7

      Ja tam widziałem pielęgniarkę wytatuowaną z dredami która wyglądała jak nieudana kopia wnuczki Millera bardzo agresywna i ordynarna gdzie te pielęgniarki schludnie ubrane z czepkiem na głowie ?. Lekarze rezydenci to jakiś koszmar gnoje bez pojęcia , praktyki i empatii, zrozumieli i bezczelni Tym co się tam wyprawia to powinna zająć prokuratura bo na OIOK za dużo jest śmiertelnych przypadków.

  5. Osoba lewacka albo prawacka
    Ocena: 4

    Ciekaw jestem takiego zestawienia za ostatnie 10 lat

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia