Ponad 14 tysięcy przypadków nagłego zatrzymania krążenia od początku roku. Liczy się każda sekunda
15:03 24-04-2026 | Autor: redakcja
Od początku 2026 roku do 22 kwietnia zespoły ratownictwa medycznego zostały zadysponowane do 14 035 przypadków nagłego zatrzymania krążenia. To tysiące dramatycznych sytuacji, w których życie człowieka zależy od natychmiastowej pomocy.
Najwięcej takich zdarzeń odnotowano w województwie śląskim, gdzie zespoły ratownictwa medycznego interweniowały 1958 razy. Kolejne miejsca zajęły województwa mazowieckie z 1759 przypadkami oraz małopolskie, gdzie odnotowano 1376 takich zdarzeń.
Nagłe zatrzymanie krążenia jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia. W jego przypadku liczy się każda sekunda, a pomoc udzielona jeszcze przed przyjazdem ratowników może mieć decydujące znaczenie dla przeżycia poszkodowanego.
Szczególnie ważna jest reakcja świadków zdarzenia. Podjęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz użycie automatycznego defibrylatora zewnętrznego może znacząco zwiększyć szanse na uratowanie życia. Ratownicy podkreślają, że nie należy bać się działania. Nawet podstawowa pomoc podjęta od razu może okazać się kluczowa.
W sytuacji zagrożenia życia należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 999 i postępować zgodnie z instrukcjami dyspozytora medycznego. Szybka reakcja, rozpoczęcie uciskania klatki piersiowej oraz wykorzystanie dostępnego AED mogą uratować życie osobie, u której doszło do nagłego zatrzymania krążenia.


Tyłki przyklejone do fotela, bo wszędzie samochodem. Brak ruchu, także dlatego, że pod blokiem nie ma nic poza parkingami, to co się dziwić, że nadwaga, słaba kondycja i wynikające z tego choroby.
Strach pomyśleć jak będą wyglądały i chorowały następne pokolenia wożone samochodem pod same drzwi przedszkola, potem szkoły.
Będą przemieszczać się telepatycznie siłą woli.
Te dane kompletnie nic nie mówią. To mało czy dużo? Jak było w poprzednich latach? Czy boski eliksir miał w tym jakiś udział?
czyli eliksir działa ktòry przyjeli
W USK4 Lekarze kardiolodzy na OIOK uśmiercili moją mamę doprowadzając do zatrzymania krążenia lekiem Levonor !!.
Ja tam widziałem pielęgniarkę wytatuowaną z dredami która wyglądała jak nieudana kopia wnuczki Millera bardzo agresywna i ordynarna gdzie te pielęgniarki schludnie ubrane z czepkiem na głowie ?. Lekarze rezydenci to jakiś koszmar gnoje bez pojęcia , praktyki i empatii, zrozumieli i bezczelni Tym co się tam wyprawia to powinna zająć prokuratura bo na OIOK za dużo jest śmiertelnych przypadków.
Ciekaw jestem takiego zestawienia za ostatnie 10 lat