Wtorek, 11 sierpnia 202611/08/2026
690 680 960
690 680 960

Pocisk spadł w Tarnawie-Kolonii. Tusk: wszystko wskazuje na rosyjski Ch-101

W miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie spadł pocisk, który – według wstępnych ustaleń – mógł być rosyjskim pociskiem manewrującym Ch-101. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych ani stratach. Polskie systemy obrony powietrznej zostały postawione w stan gotowości, a samoloty F-16 operowały w rejonie granicy z Ukrainą.

Do zdarzenia doszło podczas zmasowanego rosyjskiego ataku rakietowego na Ukrainę. Informacje dotyczące reakcji państwa przedstawili w Lublinie premier Donald Tusk oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Od wczesnych godzin porannych wszyscy jesteśmy bardzo mocno zmobilizowani. W czasie zmasowanego ataku rakietowego Rosji na Ukrainę doszło również do poważnego zdarzenia w Polsce. Pocisk spadł w miejscowości Tarnawa-Kolonia. Na szczęście nie ma informacji o ofiarach ani stratach – powiedział Donald Tusk.

Służby analizują elementy obiektu

Na miejscu prowadzone są specjalistyczne działania. Służby zabezpieczają teren, wykonują analizy pirotechniczne i poszukują wszystkich fragmentów obiektu.

– Wszystkie służby – siły zbrojne, policja, straż pożarna i służby wywiadowcze – działają w pełnej koordynacji. Obecnie na miejscu zdarzenia trwają analizy pirotechniczne oraz działania związane z lokalizacją wszystkich elementów obiektu – poinformował Władysław Kosiniak-Kamysz.

Premier podkreślił, że reakcja odpowiedzialnych formacji była natychmiastowa.

– Pierwsze informacje jednoznacznie wskazują, że odpowiednie służby, przede wszystkim wojsko i nasi piloci, zadziałały bardzo szybko i sprawnie – ocenił Donald Tusk.

– Chcę zapewnić państwa, że od momentu pojawienia się zagrożenia wszystkie służby pracowały z najwyższą intensywnością – dodał szef rządu.

Po zakończeniu odprawy ze służbami premier przekazał, że działania są prowadzone wspólnie przez wszystkie formacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo.

– Zakończyła się odprawa ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo polskiego nieba. Wojsko, Policja, Państwowa Straż Pożarna i służby specjalne pracują w pełnej koordynacji. Jesteśmy w stałym kontakcie z Prezydentem RP oraz dowództwem NATO – poinformował Donald Tusk.

Pocisk spadł w Tarnawie-Kolonii. Tusk: wszystko wskazuje na rosyjski Ch-101

fot. KPRM

Polskie F-16 operowały przy granicy

Jak przekazał minister obrony narodowej, przygotowania rozpoczęły się już w późnych godzinach wieczornych. Do działań włączono zarówno krajowe, jak i sojusznicze siły.

– Od godzin późnowieczornych pan generał Ireneusz Nowak postawił w stan gotowości wszystkie systemy obrony powietrznej, uruchamiając krajowe i sojusznicze służby związane z ochroną przestrzeni lotniczej – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Polskie F-16 od około 2:00 w nocy operowały w okolicy granicy polsko-ukraińskiej, czekając na dalsze rozkazy. Uruchomiono samoloty rozpoznawcze oraz sojusznicze samoloty do tankowania w powietrzu, które wystartowały z Niemiec. Działały systemy naziemne – relacjonował wicepremier.

Siły znajdujące się w powietrzu i naziemne systemy obrony pozostawały gotowe do podjęcia działań wobec obiektu.

– Działały również naziemne systemy obrony powietrznej państwa polskiego. Pary dyżurne wykonywały wszystkie rozkazy dowódcy operacyjnego rodzajów Sił Zbrojnych dotyczące operowania w przestrzeni powietrznej, namierzania i były gotowe do zestrzelenia obiektu. Dowódca operacyjny był w pełnej gotowości i miał wszystkie uprawnienia do wydania takiej decyzji – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.

Donald Tusk poinformował, że wojsko mogło podjąć decyzję o zestrzeleniu rakiety, gdyby obiekt kontynuował lot.

– Byliśmy gotowi do zestrzelenia rakiety, gdyby kontynuowała swój lot. Wszystko wskazuje na to, że był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 – powiedział premier.

NATO i najwyższe władze otrzymują meldunki

Informacje o sytuacji są przekazywane dowództwu NATO, premierowi oraz prezydentowi. Minister obrony podziękował osobom zaangażowanym w działania w województwie lubelskim i Dowództwie Operacyjnym.

– Dowódcy NATO są na bieżąco informowani. Wszystkie władze państwowe – premier i prezydent – otrzymują na bieżąco meldunki ze wszystkich służb. Dziękuję wszystkim w woj. lubelskim oraz w Dowództwie Operacyjnym za wykonaną pracę – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Donald Tusk zapewnił, że rząd współpracuje z prezydentem Karolem Nawrockim.

– I ja, i pan wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawialiśmy także z prezydentem Nawrockim. Nie ma mowy o jakichkolwiek kłopotach we współpracy – podkreślił premier.

Polska i Ukraina rozwijają współpracę obronną

Szef rządu odniósł się również do spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Rozmowy dotyczyły współpracy w dziedzinie obrony powietrznej i balistycznej.

– Wczoraj wieczorem opuszczałem ten budynek po długim spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Dziś mogę to powiedzieć: rozmowa dotyczyła ścisłej współpracy Polski i Ukrainy w zakresie obrony balistycznej oraz współpracy w obronie powietrznej wobec zagrożenia ze strony Rosji – ujawnił Donald Tusk.

– Współpraca Polski i Ukrainy w zakresie nowoczesnych metod antybalistycznych będzie rozwijana niezależnie od różnych napięć i emocji. Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że rząd będzie ściśle współpracował z Ukrainą w kwestiach bezpieczeństwa – zapowiedział premier.

Tusk podkreślił, że dalsze wsparcie Ukrainy ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa Polski.

– Kiedy mówimy, że chcemy dalej pomagać Ukrainie, to nie tylko kierujemy się solidarnością i nie chcemy, by Rosja wygrała wojnę, ale przede wszystkim dlatego, że ma to wpływ na bezpieczeństwo Polski – powiedział.

Minister obrony zwrócił uwagę, że wojna toczy się bezpośrednio za polską granicą, a zagrożenie wymaga stałej gotowości państwa.

– Za naszą granicą – niektórzy chcą o tym zapomnieć lub nie chcą już tego widzieć – trwa pełnoskalowa wojna. To metry dzielą nas od tej wojny. Ta noc po raz kolejny uświadamia nam wszystkim, że sytuacja jest bardzo poważna i stwarza zagrożenie. Wojsko i służby są jednak gotowe, by zapewnić bezpieczeństwo Polsce i jej obywatelom – podsumował Władysław Kosiniak-Kamysz.

Źródło: KPRM

45 komentarzy

  1. Zwykła niemiecka gnida
    Ocena: 81

    Chyba putinek ma haka jakiegos na donka ze Smoleńska jak tak sobie pogrywa na grubo

    • Społeczeństwo zapłaciło za system PATRIOT oddany gratis do banderstanu. Teraz możemy rzucać kamieniami w rakiety. Do natychmiastowej dymisji rudy i pediatra !

  2. Ocena: 20

    Widać, że wczorajsze rozmowy w Lublinie były „bardzo owocne” 🙂 Cel jest wspólny: zastraszyć Polaków, aby jeszcze bardziej wziąć ich za mordę i bez przeszkód kontynuować na nich rabunek. Wybory coraz bliżej, więc przydałoby się jeszcze jakiś „stanik wojenny” wprowadzić, opozycję pozamykać w więzieniach, wprowadzić totalną cenzurę i inwigilację, bo a nóż do władzy „nie ci, co trzeba” i skończy się dojenie polskiego podatnika.

  3. Guzik z pętelką
    Ocena: 19

    Kosiniak jak zwykle uspokaja, że wszystko było zapięte na ostatni guzik, wszystko było pod kontrolą a rakieta leciała zgodnie z prawami fizyki, leciała, leciała i zgodnie z grawitacją w końcu spadła. Podziękowania za udaną akcję i odznaczenia dla dzielnych generałów.

  4. Mam jedno pytanie w nawiązaniu do powtarzających się przy takich zdarzeniach słów ministra/premiera: „Byliśmy gotowi do zestrzelenia rakiety, gdyby kontynuowała swój lot.”. Co to znaczy? Rakieta przekroczyła granicę NATO, kontynuowała lot przez polskie terytorium, leciała przez jeden powiat, drugi, kolejny… Gdzie miałaby kontynuować lot, żeby ją zestrzelić? Dopiero w Polsce A, na zachód od Wisły? Może na zachód od Odry? Rozumiem, że na lubelszczyźnie nie ma problemu z latającymi rakietami, tutaj wszystko jest w gotowości, syreny ratują ludzi, a zestrzeliwanie już jest odfajkowane po wrześniowej akcji w Wyrykach…

  5. Jak to miło ze strony ukraińskiej że puścili jedną rakietę aby wpadła do polski. ładnie się to teraz spina z wizytą ich dykta… prezydenta w lublinie.

  6. Ocena: 17

    Za dużo ostatnio występków „braci” przeciw prawu i porządkowi publicznemu w PL to spychamy to na dalszy plan. Zmieniamy narrację i dalej będziemy ich hołubić. A nawet może coś jeszcze damy?

  7. Ocena: 16

    kosiniak to twoja kolejna kompromitacja , przeleciało coś po raz kolejny co nie powinno przelecieć.
    gadka szmatka nic tu nie da , gdzie są są systemy antyrakietowe , gdzie ? gdzie tarcza antyrakietowa co pajac duda żebrał w usa ? gdzie ?
    OPK nie istnieje w tym kraju a to kolejny dowód , a helikopterem to se możesz lej po wybuchu oglądac a nie ruskie rakiety ganiać !!!!!
    do dymisji !

  8. Ocena: 14

    Byliście gotowi, ale znając życie trafilibyście w czyjąś chałupę jak w Wyrykach

    • Ocena: 12

      całe szczęście że nie zdążyli poderwać samolotów

    • zestrzelony pocisk magicznie nie znika, tylko wali odlamkami po duzym obszarze (moze tez nie zostać zniszczony, a jego lot zostać zdestabilizowany i skierowac sie w miejsce o wyższym ryzyku dla ludnosci bez możliwości podjecia drugiego podejscia do przechwycenia z powodu braku czasu), wiec trzeba oceniać co wygeneruje mniejsze szkody – nie zawsze jest sens go ruszac

    • Ocena: -11

      Polska nie byla 2, 5, 10 lat temu i nie jest dalej gotowa na atak rakietowy czy dronów! Pole walki zupełnie się zmieniło, dużo więcej skutecznych dzisiaj w powietrzu, niż na lądzie jak kiedyś walczono. Cała Europa tkwiła w błogim marazmie i przeświadczeniu, że Rosja tylko starszy i gada. Teraz nie ma czasu na prawicowy cyrk i obijanie starego t ę c z o w e g o prezesa, czy przepychanki w rządowych ministerstwach! Teraz jest gra o bezpieczeństwo nas wszystkich! Prawica, PiS i oczywiście Braun, chcieliby ułożyć się z Putin, pójść na ustępstwa… Akurat im taki model zamordyzmu, jeden sekretarz, jedna partia, swoje sądy i policja, oraz nielegalne podsuchy i haku na wszystkich, bardzo by odpowiadał… Taki ruski mir w Kaczyńskiego wydaniu i spółki. Znowu Polska byłaby wasalem Rosji krok po kroku… Dlatego trzeba budować armię, kupować potrzebne systemy i to z głową! Na bajki Glapińskiego i Batyra nie można liczyć, bo to populiz i propaganda. Teraz trzeba wydawać konkretna kasę, a nie uprawiać kreatywną księgowość jak ci dwaj panowie…

  9. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 12

    -Tusk mowi: dobre chłopaki, dobrze robią, wszystko git, dobrze jest…
    -rzeczywistość: pocisk wleciał, i leciał sobie dopóki sam się nie wy jeep ał w polu, mógł w mieście, w jednostce wojskowej a jeep nął w polu… łaskawy pocisk 😉

  10. Ocena: 12

    Nieprawdą jest panowie Kosiniaku z Kamyszem, że od momentu pojawienia się zagrożenia wszystkie służby pracowały z najwyższą intensywnością.
    A gdzie prócz wycia syren (nie wiadomo po co) jakiś logiczny komunikat , chociażby przy pomocy RCB po jaki „cha” one wyją ?

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia