Poniedziałek, 15 kwietnia 202415/04/2024
690 680 960
690 680 960

Ogromny pożar łąk nad Wieprzem

Dzisiaj po południu spłonęły bardzo duże połacie łąk w okolicach miejscowości Leszczanka w gm. Rejowiec Fabryczny. Dym było widać z kilkunastu kilometrów.

Pożar został zauważony około godziny 14:30. Mieszkańcy okolicznych miejscowości jak i kierowcy jadący drogą krajową nr 12 powiadomili straż pożarną o dymie, który widać było nad pobliskim lasem. Na miejsce przyjechało kilkunastu strażaków. Jak się okazało, paliła się łąką na której oprócz trzcin rosło dużo krzewów i drzew.

)

Pożarem objęte było kilkaset metrów terenu, zaś ogień sięgał kilka metrów wysokości. Strażacy mieli problem z dotarciem na miejsce, gdyż jedyny w okolicy most przez kanał Wierz-Krzna, który oddzielał płonące tereny od drogi dojazdowej został kilka lat temu podpalony i do tej pory nie odbudowany.

Akcja strażaków trwała kilka godzin. Spłonął bardzo duży obszar terenu. Jak informowali nas czytelnicy, dym widać było z kilkunastu kilometrów, m.in. w Fajsławicach czy też Świdniku. Jak ustalono, było to celowe podpalenie.

(fot. lublin112)
2014-03-12 19:18:53

Jeden komentarz

  1. Kierowca bombowca

    Dziwi mnie dlaczego ludzie tak późno reagują w niektórych przypadkach , a chodzi mi konkretnie o ten , wyjeżdżając z Chełma zauważyłem spory dym , pomyślałem sobie że się palą trawy ale nie znam dokładnie terenu więc nie chciałem siać zamieszania i stwierdziłem że na pewno już ktoś z okolicznych ludzi powiadomił straż pożarną. Po przejechaniu kilku kilometrów pobrałem telefon w dłoń i zadzwoniłem na 998 ponieważ zaczęło to nieciekawie wyglądać a dyżurny Chełmskiej straży poinformował mnie , że nie ma żadnego zgłoszenia z tamtej okolicy , delikatnie mnie to zaskoczyło ponieważ wyglądało to jakby jakaś co najmniej stodoła i to duża się paliła a tu nikt nie zareagował. Na szczęście w tym samym czasie co rozmawiałem z dyżurnym , usłyszałem jak Jednostka PSP z Krasnegostawu woła Chełm i potwierdza moją wersję zgłoszenia , ale zaznaczam przejechałem już ok. 15 km i dopiero ktoś zgłosił to zdarzenie. Dodam jeszcze , że jak wjeżdżałem do Lublina to było widać dym i to nie mały , więc podkreślam opieszałość ludzka nie zna granic i dobrze że w tym przypadku od tych traw nic więcej się nie zapaliło , ale nadal twierdzę że rozmiary były by mniejsze gdyby ktoś to od razu zgłosił.

Z kraju