Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin: Postrzelił dwa psy z wiatrówki bo…ujadały

54-latek z Lublina postrzelił dwa psy z wiatrówki, bo te denerwowały go ujadaniem. Ranne psy trafiły do weterynarza a mężczyzna został ukarany.

W piątek na policję zgłosiła się kobieta, która poinformowała mundurowych o tym, że jej sąsiad postrzelił z wiatrówki należące do niej dwa czworonogi. Zgłaszająca po wizycie u weterynarza dowiedziała się, że w ciele zwierząt jest śrut.

W piątek policjanci z VII komisariatu udali się pod wskazany przez kobietę adres.

-Podczas przeszukania domu zamieszkiwanego przez 54-latka mundurowi ujawnili i zabezpieczyli wiatrówkę oraz pudełko z kilkunastoma śrutami. Mężczyzna przyznał się do postrzelenia psów sąsiadki. Jak wytłumaczył, jej olbrzymie czworonogi głośno ujadały przez siatkę ogrodzeniową na jego mniejszego psa, przez co ten czuł się zastraszany – informuje mł. asp. Anna Kamola z KWP Lublin.

Policjanci przedstawili 54-latkowi zarzut z ustawy o ochronie zwierząt. Mężczyzna przyznał się do winy i poddał się dobrowolnie karze.

2014-11-08 10:32:29
(fot. lublin112.pl)

12 komentarzy

  1. wolinska krystyna
    Odpowiedz

    Ten hultai co strzelal do malych szczeniakow to zwykly lobuz nie potrafi zadbac o swoje pieski kture potrzebuja
    Pomocy nie potrafi logicznie wytlumaczyc swojego chamskiego zachowania sasiad

  2. wolinska krystyna
    Odpowiedz

    Wlascicielka pieskow te olbrzymie pieski to szczeniaczki rodowodowe dobermany w wieku 4 miesiecy i foxterierek gladkowlosy 12 miesiecy.przebywaja z nami w domu posesja tego drania ktory strzelal znajduje sie okolo 100 m. Od ogrodzenia naszego

  3. Gość
    Odpowiedz

    gdyby to był mój pies strzeliłbyś tylko raz do niego

  4. pe
    Odpowiedz

    To w końcu jaką tą karę dostał?

    1. Marysia - nie zawsze dziewica
      Odpowiedz

      Nie pytaj „pe”, bo nawet jak odpowiedzą i będzie to prawdą to się w*****.

  5. maly3614
    Odpowiedz

    Bzdura! Owszem, pies jest po to żeby szczekał,ale jeśli komuś to przeszkadza właściciel powinien ponosić konsekwencje za zachowanie swoich zwierząt.Mam psa, mieszkam w bloku i nie do pomyślenia jest dla mnie,żeby mój pies ujadał na balkonie.Nie wszyscy mają ochotę tego słuchać,ale też nie wszyscy są w stanie zrozumieć że innych może to wkurzać.Zwierzę trzeba jakoś wychować

    1. niedobry sasiad
      Odpowiedz

      Co jest bzdurą? Ja też miałem psa i nie pozwalałem mu ujadać na byle co. Mój sąsiad wypuszczał psa o 4:30 rano – nieregularnie. Na „Pański pies szczekał wczoraj o 4:30 rano. Czy mógłby go Pan nie wypuszczać tak wcześnie?” dostawałem odpowiedź „To jest pies, to szczeka”. I tyle było dyskusji w temacie. Sam przy tym potrafił skarżyć się na liście spadające w nadmiernej ilości lub śnieg, który wiatr zwiewa z mojej posesji na jego.

      Pies był wypuszczany na 10-15 minut i ujadał non-stop piskliwym głosikiem pod oknem mojej sypialni. Mogłem siedzieć rano z telefonem i wzywać policję z nadzieją, że przyjadą w porę i złapią szczekającego psa na gorącym uczynku. Mogłem też biegać po okolicy i nagrywać psa jak szczeka, żeby potem pochwalić się dowodem, jak już przyjadą, na co niespecjalnie miałem energię wyrwany nagle ze snu.

      Ostatecznie pies zdechł. I chwała mu za to, bo jeszcze doczekałbym się niusa o sobie na lublin112.pl.

  6. zwierzak
    Odpowiedz

    Tak nie można – to się zgadza.

    Ale spoglądając na to z drugiej strony: Czy miasto ma pomysł na to, co zrobić z sąsiadem, który nic sobie z ciągłego ujadania swoich podopiecznych żyjących w budzie nie robi? Teoretycznie jest możliwość rozwiązania problemu na drodze sądowej. Praktycznie – pozostaje się wyprowadzić. A Lublin psem stoi, niczym jakieś zawszone schronisko. Trudno o osiedle domków, gdzie nie słychać ujadania psów. O ile nie są przytwierdzone łańcuchem do budy, biegają całymi dniami samopas – często bez odpowiedniej opieki weterynaryjnej, bardzo często żywione resztkami. Po co tym wszystkim ludziom psy – tego nie wie nikt, a już na pewno nie wiedzą tego sami właściciele. Głupi nawyk przywieziony ze wsi.

    1. Małecki
      Odpowiedz

      Zwierzak, podpisuje sie w 100% pod twoim postem. Dodam tylko dla porządku, że pies nie jest winien głupoty swego właściciela. Większość z nich uważa, że nie ma na swoich pupili żadnego wpływu, że pies jest taki, jak widać. To bzdura, prostactwo właścicieli jest porażające, indolencja i niechciejstwo służb (sm, policja) straszne. Mimo, że istnieje prawo o tzw. Immisji hałasu i ochronie obywateli, w praktyce nikt nie kwapi się do jego egzekwowania. Stąd potem takie sytuacje, gdy komuś puszczają nerwy. Ja temu człowiekowi się nie dziwię. Dwa psy ujadające o każdej porze dnia i nocy może wykończyć każdego. Taka sytuacja może trwać latami. Pod tym względem jesteśmy strasznie do tyłu w porównaniu do krajów cywilizowanych. W Austrii, Niemczech, Szwajcarii, byłoby nie do pomyślenia, żeby pies szczekał i komuś zakłócał spokój.

  7. Lubliniak
    Odpowiedz

    To teraz dobrowolnie powinien poddać się karze dwóch postrzałów z wiatrówki w pewne miejsce na dole pleców! Będzie wiedział że zwierzęta też czują ból.

  8. Cichobiorek cichodajek
    Odpowiedz

    Małolatowi bym się nie dziwił bo to z założenia głupie, ale 54-latek?!
    Boże, zagrzmij jeszcze raz przed zimą.

  9. Mariola
    Odpowiedz

    Glupota ludzka nie zna granic!!!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy