Sobota, 20 kwietnia 202420/04/2024
690 680 960
690 680 960

Lubelski szpital jest pierwszym ośrodkiem w Polsce, w którym podano toksynę botulinową typu A

Klinika Ortopedii i Rehabilitacji Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie jest pierwszym ośrodkiem w Polsce, w którym podano toksynę botulinową typu A nowej grupie pacjentów w ramach kontraktu z NFZ. 2 listopada 2023 roku jako pierwsi otrzymali ją pacjenci z mózgowym porażeniem dziecięcym i z urazem czaszkowo-mózgowym.

Toksyna botulinowa

Toksyna botulinowa zwana botulinotoksyną, botuliną albo potocznie „jadem kiełbasianym”, to oczyszczone białko wytwarzane naturalnie przez bakterie Clostridium Botulinum. Jej działanie polega na czasowym zablokowaniu przewodnictwa nerwowo-mięśniowego. Mięsień po iniekcji toksyny ulega rozluźnieniu i przestaje się kurczyć. Terapia polegająca na blokowaniu nerwów jest szczególnie korzystna dla pacjentów ze spastycznością, czyli nieprawidłowym, wzmożonym napięciem mięśni. Dolegliwość ta może rozwinąć się w przebiegu m.in. stwardnienia rozsianego, guza mózgu, urazu mózgu lub udaru.

Dotychczas z terapii leczenia spastyczności przy użyciu toksyny botulinowej typu A w ramach programu lekowego finansowanego przez NFZ mogli korzystać jedynie pacjenci po udarze niedokrwiennym i pacjenci z mózgowym porażeniem dziecięcym w wieku 2-17 lat. Pozostali pacjenci ze spastycznością za jedną sesję iniekcji toksyny botulinowej musieli płacić od ok. 400 złotych do nawet kilku tysięcy złotych. Dla wielu chorujących przewlekle, niezdolnych do pracy zarobkowej, ten rodzaj terapii był zbyt kosztowny.

1 listopada 2023 r. decyzją Ministra Zdrowia nastąpiło rozszerzenie wskazań do leczenia spastyczności w programie lekowym „Leczenie spastyczności kończyny górnej lub dolnej z użyciem toksyny botulinowej typu A”. Oznacza to, że od teraz z refundowanej przez NFZ terapii mogą korzystać nowe grupy pacjentów. To pacjenci ze spastycznością: powstałą po przebytym urazie ośrodkowego układu nerwowego, w przebiegu stwardnienia rozsianego, w przebiegu mózgowego porażenia dziecięcego jako leczenie de novo lub w ramach kontynuacji wcześniejszego leczenia w ramach „pediatrycznego” programu B.30, z udokumentowanym rozpoznaniem paraplegii spastycznej.

Jeden zabieg iniekcji iniekcji toksyny botulinowej trwa od 15-40 minut. Liczba zabiegów waha się od kilku do kilkunastu i zależy od planu leczenia danego pacjenta. Na pierwsze efekty działania substancji nie trzeba czekać długo, bo zaledwie 2-3 dni. Ostateczne pojawiają się po ok. 4,5 tygodnia i utrzymuje się do 16 a nawet do 27 tygodni.

Lubelski szpital jest pierwszym ośrodkiem w Polsce, w którym podano toksynę botulinową typu A

fot. SPSK4

Pierwsi pacjenci

W czwartek w kierowanej przez prof. dr hab. n. med. Tomasza Blicharskiego Klinice Ortopedii i Rehabilitacji SPSK Nr 4 w Lublinie pierwszymi osobami, którym została podana toksyna botulinowa w ramach refundacji NFZ dla rozszerzonej grupy pacjentów była 23-letnia pani Sylwia i 30-letni pan Łukasz.

– Od zawsze miałam porażenia mózgowe dziecięce prawej strony ciała. Mój lekarz, doktor Marcin Pencuła poinformował mnie o nowej możliwości leczenia. Po odszukaniu więcej informacji na ten temat skorzystałam z tej pomocy. Po zabiegu czuję cię dobrze, chociaż odczuwam lekki dyskomfort po wkłuciach, których miałam kilka. Czekam na efekty, które pojawią się w ciągu kilku dni – mówi pacjentka, 23-letnia Sylwia.

Pan Łukasz otrzymał toksynę botulinową w ramach terapii spastyczności związanej z urazem czaszkowo-mózgowym po wypadku.

– Jako Klinika Ortopedii i Rehabilitacji SPSK Nr 4 w Lublinie jesteśmy pierwszym ośrodkiem, który rozpoczął podawanie toksyny botulinowej typu A u pacjentów ze spastycznością kończyn w następstwie ogniskowego uszkodzenia mózgu, z udokumentowanym rozpoznaniem stwardnienia rozsianego, paraplegii spastycznej oraz u dorosłych z udokumentowanym rozpoznaniem mózgowego porażenia dziecięcego. Jest to nowość. Do tej pory iniekcje tego leku nie były refundowane dla tych grup pacjentów, a w województwie lubelskim takich chorych jest bardzo dużo. Refundacja leku o nazwie Dysport otwiera nowe możliwości leczenia, poprawy ich funkcjonowania w codziennym życiu, a nawet powrotu do aktywności zawodowej – mówi dr n. med. Agnieszka Posturzyńska z Kliniki Ortopedii i Rehabilitacji SPSK Nr 4 w Lublinie.

– Toksyna botulinowa jest jedną z najsilniejszych trucizn, jaką wytworzyła natura. Natomiast, jak to często z truciznami bywa, przy dobraniu odpowiedniej dawki może mieć ona bardzo pozytywne działanie. Właśnie z tego względu znalazła ona szerokie zastosowanie w kosmetologii i medycynie. Do tej pory przy pomocy toksyny botulinowej w ramach refundacji NFZ leczona była m.in. spastyczność, czyli niekontrolowany wzrost napięcia mięśniowego u pacjentów z uszkodzeniami układu nerwowego po udarach. Musimy jednak pamiętać, że problem spastyczności występuje też u innych pacjentów, powoduje dyskomfort, utrudnia mobilność ruchową i rehabilitację. Ta grupa pacjentów, do której należą m.in. osoby po ciężkich urazach czaszkowo-mózgowych, dorośli z mózgowym porażeniem dziecięcym czy chorujący ze stwardnieniem rozsianym, była do tej pory wykluczona z możliwości leczenia się w ramach refundacji leku przez NFZ. Pacjenci z niekontrolowaną spastycznością z powodu przykurczy w obrębie stawów biodrowych i kolanowych mają nieprawidłowo ułożone kończyny i trudność w zmianie pozycji. Spastyczność powoduje zgięcia w stawach łokciowych i nadgarstkach, zaciśnięcie dłoni w pięści. Pacjenci często nie są w stanie wykonywać podstawowych czynności higienicznych, mają utrudniony proces rehabilitacji ruchowej. Jako lekarz cieszę się, że zmiany dotyczące refundacji dały nam, jako pierwszemu ośrodkowi w Polsce, możliwość rozszerzenia grupy pacjentów leczonych przy użyciu tej nowoczesnej terapii. W Klinice Ortopedii i Rehabilitacji SPSK Nr 4 w Lublinie dysponujemy aparaturą diagnostyczną, która umożliwia dokładne zlokalizowanie spastycznego mięśnia i podanie odpowiedniej dawki toksyny botulinowej. Precyzja iniekcji i dokładne określenie ilości podawanej substancji stanowią kluczową rolę w efektywności leczenia – mówi dr n. med. Marcin Pencuła z Kliniki Ortopedii i Rehabilitacji SPSK Nr 4 w Lublinie.

 

Wypowiedzi po zabiegach

Dr Agnieszka Poturzyńska

Dr Marcin Pencula

Dodaj komentarz

Z kraju