Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lekarz weterynarii zaproponował rolnikowi podmienienie próbki krwi od świni. Sprawa została umorzona

Umorzona została sprawa lekarza weterynarii, który miał zaproponować podmianę próbek krwi pobranej od świni. Sąd uznał, że wina oskarżonego nie budzi żadnych wątpliwości, jednak dobra opinia jak też niekaralność wskazują, że nie popełni on już żadnego czynu zabronionego.

Przed Sądem Rejonowym w Białej Podlaskiej zapadło kolejne orzeczenie w sprawie lekarza weterynarii Artura K., który został oskarżony o niedopełnienie obowiązków służbowych i działanie na szkodę interesu publicznego. Wszystko dotyczy zdarzenia z września 2018 roku, kiedy to złożył on telefonicznie mieszkańcowi gminy Podedwórze nietypową propozycję. Mianowicie Artur K. pomylił się i zamiast do rolnika, zadzwonił do dziennikarza lokalnego tygodnika „Wspólnota”, który nosił to samo nazwisko. W trakcie rozmowy zaproponował mu podmienienie próbek krwi pobranej od świni.

Lekarz przedstawił się, po czym poinformował, że prowadzone są działania związane z uwalnianiem terenu gminy z zapowietrzonej strefy i ma pobrać krew od znajdującej się w gospodarstwie świni. Zapytał jednak, czy ma podłożyć od kogoś próbkę, czy mają się szarpać. (…) mam u Pana krew pobrać, podłożyć od kogoś, czy będziemy się szarpać? – zapytał. Kiedy sprawa wyszła na jaw, wzburzyła całą lokalną społeczność. Według mieszkańców tym samym potwierdziły się ich podejrzenia, że lekarze weterynarii nie działają uczciwie. O sprawie powiadomiona została policja, a następnie śledztwo wszczęła prokuratura.

Dochodzenie w tej sprawie trwało kilka miesięcy. Artur K. odmówił jednak składania wyjaśnień. Śledczy przesłuchali więc rolników, u których lekarz pobierał od świń krew do badań. Swoje zeznania złożył też dziennikarz, z którym rozmawiał lekarz. Sprawdzone zostały też wszystkie dokumenty w Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Parczewie związane z pracą Artura K. W marcu ub. roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Lekarzowi zarzucono niedopełnienia swoich obowiązków poprzez złożenie propozycji zaniechania poboru krwi do badań na obecność ASF. Tym samym, występując jako funkcjonariusz publiczny, swoim zachowaniem zmierzał bezpośrednio do naruszenia obowiązującego go nakazu służbowego i działał na szkodę interesu publicznego.

W połowie ub. roku ruszył proces sądowy. Artur K. wyjaśniał, że jego działanie polegało tylko i wyłącznie na obawie o stan świni, od której miał pobrać krew. W gospodarstwie tym znajdowało się tylko jedno zwierzę, od której wcześniej już cztery razy pobierana była krew, w tym też kilkanaście godzin wcześniej. Dlatego też obawiał się, że świnia kolejnego pobrania krwi może nie przeżyć, gdyż każde tego typu działanie wiąże się z ryzykiem. Sąd uwierzył w wyjaśnienia oskarżonego i postanowił warunkowo umorzyć postępowanie na okres próby wynoszący 2 lata. Jednocześnie lekarz ma zapłacić 200 zł kosztów postępowania sądowego oraz wpłacić 1 tys. zł. na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Wcześniej Artur K. został ukarany przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Przez trzy miesiące nie mógł wykonywać żadnych czynności związanych ze swoją pracą zawodową. Powiatowy lekarz weterynarii w Parczewie zaprzestał też z nim współpracy.

(fot. pixabay)

35 komentarzy

  1. Duch
    Odpowiedz

    Nie no poprostu rewelacja?. Rewelacja że boki zrywać ???

  2. yogi40
    Odpowiedz

    Łał, jaki dobry i uczciwy Pan Doktor. Z sercem do świnki 🙂

    1. żył raz mocarz zwany kung-fu pandaaa
      Odpowiedz

      Artur *** sie nie zmieni – dalej bedzie wymuszal lapowki, podmienial probki i sporzadzal falszywa dokumentacje (w zamian za pare zlotych). Teraz to pewnie jeszcze bardziej sie rozhula, skoro zyskal poczucie bezkarnosci i wie, ze kazdego mozna kupic.

      1. Kijanka
        Odpowiedz

        On nikogo nie kupił,to są bezpodstawne oskarżenia. On tylko należy do PO i stał pod sądem w czasie protestu w sprawie bezkarności w togach.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy