Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Krajobraz po ulewie. Zalane uprawy zbóż i plantacje malin, potopione kury, ewakuowane zwierzęta gospodarskie (zdjęcia)

Intensywne opady deszczu przyszły dwa razy, najpierw w nocy potem w dzień. Ulewa przyniosła tyle wody, że nadal trwa jej wypompowywanie. Część upraw znalazła się pod wodą, a zwierzęta trzeba było ewakuować z gospodarstw.

Cały czas trwa usuwanie skutków nawalnych opadów deszczu, które nawiedziły m.in. powiat lubelski, janowski, biłgorajski, krasnostawski i kraśnicki. Najgorsza sytuacja nadal panuje w powiecie janowskim, lubelskim i biłgorajskim. Cały czas dziesiątki strażaków wypompowują wodę z zalanych terenów.

Oprócz dróg, budynków i posesji pod wodą znalazły się uprawy zbóż, plantacje malin, uprawy kukurydzy, a także warzyw. Miejscami rośliny całkowicie przykryła woda lub nieznacznie wystają nad jej poziom. Rwąca woda płynąca ze wzniesień wypłukała część roślin. W niektórych gospodarstwach pod wodą znalazł się również sprzęt rolniczy.

Jak nam przekazano w Wierzchowiskach Pierwszych, żywioł przyszedł tak szybko, że na jednej z posesji utonęła część kur, bydło zaś trzeba było wyprowadzić na pobliskie wzniesienie, aby się nie potopiło. Nadal niektóre posesje znajdują się pod wodą i dopiero po jej opadnięciu będzie można oszacować skalę zniszczeń.

W rejonie dotkniętym podtopieniami i zalaniami cały czas pracują strażacy z lokalnych Ochotniczych Straży Pożarnych, na miejsce ściągane są też zastępy z jednostek oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów.

(fot. lublin112.pl)

18 komentarzy

  1. Krzycho.
    Odpowiedz

    Apostazy wes mnie zatrudnij w twojej robocie,jak ty tyle zarabiasz

  2. Krzycho.
    Odpowiedz

    Ja jestem dość strachliwy i nie zasnął bym chyba w ogóle tam , gdzie wiedział bym , że może za wałem przeciwpowodziowym,jest woda równa prawie z dachem mojej chałupy

  3. Jakub
    Odpowiedz

    Taka jest oto dola rolnika. A podobno on śpi a w polu samo im mieszczuchy rośnie? Rolnicy naogół nie mieszkają tuż obok wałów nad Wisłą. A wały zawsze można podwyższać i budować nowe mocne. Jednak nie powinno wydawać się zezwoleń na budowę blisko rzeki. To były błędy PRL i III RP.

  4. były kierownik cytryny
    Odpowiedz

    Pierdółko wie co pisze-sam nieraz doświadczył uroków mieszkania na terenie zalewowym.

  5. antek
    Odpowiedz

    PIERDÓŁKO- PISZESZ PIERDOŁY

    1. Apostazy Pierdółko Pierwszy (i ostatni)
      Odpowiedz

      antek – ja tak specjalnie, żebyś mógł się podszkolić w czynnościach czytania i pisania 😆

  6. Krzycho.
    Odpowiedz

    Apostazy to wes wybuduj wszystkich ludzi na wzniesieniu .Jedyne co może pomóc to chyba tylko należy znaleźć obok takich wsi ciągle zalewanych teren nieużytków-wykopac wielki dół i zrobić z niego takie jezioro,zbiornik retencyjny,który ,gdy by była susza miał by suche dno,a gdy by były duże ulewy takie zbiorniki ratowały by ludzi od podtopień

    1. były kierownik cytryny
      Odpowiedz

      Jak sam napisałeś powódź 100 lecia. Ludzie drugiej nie dożyją wiec budują się w nadziei że ich już za żywota nie dopadnie;-)

    2. Apostazy Pierdółko Pierwszy (i ostatni)
      Odpowiedz

      Krzycho, jakbyś mi to powiedział przed „trzynastką”, to za całą nabudowałbym chałup ile wlezie, a teraz musiałbym w to wsadzić „czternastkę”, ale do tego czasu zamarznie i będą mogli mieszkać tu gdzie mieszkają więc oszczędzę… 😆

  7. Apostazy Pierdółko Pierwszy (i ostatni)
    Odpowiedz

    Zalany dom, budynki gospodarskie, zniszczone plony, to niewątpliwe nieszczęście, pewnie zostanie złagodzone przez jakieś pomocowe wsparcie, odszkodowania, ale tak się zastanawiam… przecież jak dom się osuszy naprawi, obórkę się też jakoś ogarnie, stodółka wyschnie na tyle, żeby przyjąć zbiory, pies dostanie nową budę, ale przecież to wszystko pozostanie na tym samym miejscu, na którym jest od lat…
    W tym roku, a może za rok trafi się czas niepogody i znów będzie: „Ratuj się kto może !!!”
    A potem płacz, jęki stękanie, dotacje odszkodowania, odbudowa, renowacja osuszanie – do następnej burzy.

    1. A
      Odpowiedz

      Zgadzam się. Po tzw. powodziach 100lecia, gdzie woda sięgała do 1 piętra, ludzie za odszkodowania suszyli, naprawiali i wracali do życia w tym samym miejscu. Przy następnej powodzi taki dom, który położony100 m od wałów, znów będzie zalany do 1 piętra. Jaki tu sens???

    2. web
      Odpowiedz

      Idź pierdoło zjedz snikersa, bo gwiazdorzysz.

  8. Jocker
    Odpowiedz

    Współczuję wszystkim dotkniętym przez żywioł. Kto nie widział skutków takich katastrof, ten nie rozumie, co przeżywają.

  9. erty
    Odpowiedz

    woda ogien wiatr tego czlowiek nie opanuj

  10. Ja
    Odpowiedz

    Ma się czym orac ale głowy się nima

    1. xxxxxxxxxxx
      Odpowiedz

      Ma się gdzie mieszkać ale własnego domu się nima

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy