Kierowca wypadł z kabiny, przejechała po nim ciężarówka. Trwa akcja ratunkowa
12:04 28-07-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło we wtorek, 28 lipca, w miejscowości Drzewce koło Nałęczowa. Około godziny 11:00 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o potrąceniu mężczyzny. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna, policja, a także lotnicze pogotowie ratunkowe.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż zdarzenie miało miejsce na terenie zakładu produkcyjnego, gdzie rozlewana jest woda mineralna. Pod rampą załadunkową kierowca ciężarówki wsiadał do kabiny pojazdu. W pewnym momencie stracił równowagę i wypadł na zewnątrz uderzając głową o nawierzchnię placu. W tym samym czasie po nodze mężczyzny przejechała druga ciężarówka.
Jak nam przekazano, 50-latek doznał licznych, bardzo poważnych obrażeń ciała. Początkowo nie wykazywał czynności życiowych. Zostały one przywrócone po przeprowadzeniu przez ratowników resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
Na miejscu cały czas trwają działania służb ratunkowych. Z kolei funkcjonariusze prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności oraz dokładnych przyczyn zdarzenia.
Może jednak pomysł o obowiązkowych kaskach u kierujących samochodami nie jest taki głupi. W tym przypadku kask by zapewne pomógł. W wielu innych sytuacjach też nie zaszkodził. No bo z jakiej niby racji bezpieczeństwo hulajnogistów ma być ważniejsze niż samochodzistów?
Dlaczego nie napisano, że pieszy-kierujący nie miał na sobie kamizelki odblaskowej podczas „kręcenia się” po rampie załadunkowej? A do tej kabiny wcale bym się nie zdziwił, gdyby wchodził w klapkach.
Niecałe cztery miesiące temu przed bramą Cisowianki w ciągu 30 minut dwukrotnie malo co nie potrącił mnie Tir. Uratowała mnie moja szybka reakcja. Drugi raz był na oczach ochroniarza który nic z tego nie zrobił. Powiedział że to moja wina. Jeśli ochrona pozwala na niebezpieczną jazdę to wypadków będzie więcej. Po pięciu minutach inny kierowca napadł mnie i uderzył. Też na oczach ochroniarza i pod samą kamerą. Reakcja była identyczna. Sprawa zgłoszona na policję.
Po coś tam latał pod bramą? Daj pracować, a nie się kręcisz jak smród po gaciach