Dary zebrane w ramach akcji Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę wyrzucone na śmietnik. Organizatorzy zapewniają, że ktoś je tam podrzucił

Część darów zebranych w ramach akcji Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę znalazła się na małym wysypisku śmieci przy Domu Kultury Kolejarza w Lublinie. O sprawie zaalarmował nas nasz Czytelnik.

W niedzielę nasz czytelnik zaalarmował nas, że część darów zebranych podczas akcji Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę ktoś wyrzucił obok Domu Kultury Kolejarza przy ul. Kunickiego w Lublinie. Jak się okazało, przedmioty, o których pisał Czytelnik, były skrzętnie ukryte pod górą kartonów oznaczonych logiem akcji. Znaleźliśmy tam między innymi pluszaki, książki, płyty z grami i filmami, lalki, klocki do zabawy i inne rzeczy. Na kartonach znajdowały się plakaty z logiem akcji Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę oraz informacje, jakie przedmioty można oddawać w ramach zbiórki.

Wszystko wyglądało, tak jakby było przeznaczone do wywiezienia na wysypisko: niezabezpieczone przed czynnikami atmosferycznymi i wymieszane razem z innymi odpadami. Warto zaznaczyć, że w Domu Kultury Kolejarza znajdował się główny sztab akcji.

– Ktoś wyrzucił zabawki przekazane na akcje charytatywną. My dajemy dla dzieci, a ktoś to po prostu wyrzuca. Może nie wszystkie są piękne i nie mają metek, ale biedne dzieci by się ucieszyły! Sam mam do oddania ze 30 pluszaków i teraz powiem szczerze, że sam się zastanawiam komu je przekazać, by trafiły tam gdzie trzeba, bo pod śmietnik to sam je potrafię wystawić – napisał do nas pan Jarosław.

Jak wyjaśniała nam Ewa Dados, pomysłodawca i autorka akcji Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę, każdy przedmiot jest szanowany i to na pewno nie były rzeczy do wyrzucenia. Część zbiórkowa akcji została zakończona 31 grudnia. Wszystkie dary, które zostały złożone do tego dnia, sztaby dostarczają do magazynu. Odbywa się to od poniedziałku do piątku od godziny 9 do 17. Czasem ludzie dostarczają jeszcze jakieś dary, a rzeczy które znajdowały się za budynkiem, prawdopodobnie ktoś musiał dowieźć w piątek wieczorem, gdy magazyn już nie funkcjonował. Wszystko dlatego, że każdy może wejść na podwórko.

 

Autorka akcji po naszym sygnale udała się osobiście na miejsce i jak zapewnia, rzeczy te już zostały przeniesione do magazynu i nawet jedna z nich nie została na zewnątrz. Teraz wszystko zostanie przejrzane i przesegregowane. Jak dodaje, na szczęście taki sygnał pojawił się po raz pierwszy.

Z przekazanych nam informacji wynika, że owszem część z zebranych rzeczy jest wyrzucana, ale są to dary, które nie nadają się do użytkowania, a nawet stanowią zagrożenie dla użytkownika. Zaznaczono, że nawet osobom ubogim, należy się zapewnienie godności i niedopuszczalne jest, aby przekazywać im np. podartą kurtkę z zepsutym zamkiem, czy lalkę z urwanymi rękami. Niestety nawet tego typu rzeczy trafiają się podczas segregowania darów pochodzących ze zbiórek.

2018-01-08 09:59:08
(fot. wideo lublin112.pl)

Zobacz również

34 komentarze

  1. Słaba zima to i darów mniej potrzeba

  2. hmmmm… aż nie wiadomo co napisać

  3. Codziennie przechodze tamtedy z psem i jeszcze nigdy nie widzialam tyle rozrzuconego jedzenia i puszek po konserwach.Dary wywoza jacys ludzie w dobrych samochodach.Czasem zastanawiam sie czy warto pomagac.

    • Specjalista od pokazywania gestu Pana Kozakiewicza

      To tak samo jak pod siedzibą Caritasu za targowiskiem na Podzamczu,
      N Z bramy Caritasu „bieddni” wynoszą dary w kartonach i reklamówkach, na parkingu obok bramy ładują je do dość wypasionych autek i już wzbogaceni startują z piskiem opon.

    • mysle ze dary nie sa wywozone tylko darczyncy je przywoza bo tacy sa i wciagu calej tej akcji ktora trwa do konca grudnia to caly czas naplywaly

    • Z całym szacunkiem dla tych akcji bo jednak są potrzebne ale najwięcej dają ludzie żyjący od pierwszego do pierwszego, Ci ludzie pracują, pracują po pracy i rzadko udzielają się w takich akcjach z braku czasu.
      Ci w wypasionych autkach to ludzie pomagający rozwieźć dary, często właściciele małych firm sponsorujących stąd też czasem na plakatach pojawiają się nieznane firmy, przyjaciele przyjaciół, zdobywanie kontaktów, marketing.
      I nie ma w tym nic złego bo nic nie ma za darmo jednak każda cegiełka tworzy budynek tylko proporcje darowanych cegiełek są różne.
      Obecnie zbiera się już niemal na wszystko bo w jedności siła a samemu to człowiek wiele nie zdziała więc pod sumując nawet najmniejsza pomoc jest lepsza niż wielkie współczucie.

    • Jestem uczestnikiem akcji i wolontariuszem czym mam przyjechać po paczki furmanką

  4. jest 500+ to po co jeszcze takie akcje ?

    • po to żeby głupi miał zagadkę?

      • Po to aby organizatorzy takich akcji mogli się „nachapać”. Z tego żyją tysiące cwaniaczków w Polsce, po prostu znaleźli dobre źródło dochodu, pasożytują na ludziach w potrzebie.

        • Ty je. …..ty gamoniu znam panią Ewe osobiście i za to co napisałeś to żebyś miał biegunkę do Wielkanocy. Bardziej skromnej osoby jak ona na takim stanowisku to w życiu nie widziałem.

          • Za takie słowa „marwi”, życzę ci wszystkich stosunków płodnych – od zaraz
            A panią Ewę informuję uprzejmie, ze ostatni raz wsparłem pani akcję.
            Wystawie pod śmietnik, będę miał przynajmniej satysfakcję, że stamtąd wziął najbardziej potrzebujący.

        • Jakiego dochodu? Załóz sztab za rok. Przysięgam Ci,że dołożysz od 50 zl.w górę!

      • Po g…no.. Jak nie wiesz po co. Głupia pindo ciekawe ile masz tych dzieciaków że takie aluzje tu ślesz. Znając życie to żadnego bo twój jedyny partner to plastikowe DILDO

  5. Apoloniusz Pierdółko, brat Kleofasa, też Pierdółki, a mąż starej Pierdółkowej

    Podczas zbiórki w 2016 r. oddałem 2 osobowy, (tylko raz używany) rozkładany fotel, sama p. Dados dziękowała telefonicznie.
    Miał on trafić do rzekomo bardzo tego potrzebującej rodziny z dziećmi – jakie było moje zdumienie jak podczas odwiedzin znajomych na ul. Okrzei przy śmietniku obok wieżowca nr.13, zobaczyłem zarzygany, namokniety, mój darowany fotel.
    Przysiągłem sobie, że w życiu nic nie oddam dla akcji „komukolwiek pomóż przetrwać zimę”.
    Taki bolszy „cha” jak małego Roma rączka.

    • Te wszystkie akcje to pic na wodę Wolę dać komuś bezpośrednio potrzebującemu a

    • Poznałeś raz używaną rzecz ( podpisałeś czy gps zainstalowałeś)? Na ul.Okrzei przy wieżowcach nie ma śmietników – są zsypy wewnątrz bloków! Konfabuluj dalej.

    • Rozpoznałeś po zawartości własnego żołądka? Zapewne twój fotel był robiony na zamówienie, wzór zastrzeżony i jedyny w Polsce?

    • A TO jakiś sygnowany fotel? Tania bajka 😉

  6. „biedne dzieci by się ucieszyły” ?? A co one gorsze są i mają dostawać tylko zużyte i zniszczone? Mam dużo ubranek i zabawek do oddania ale te zniszczone wolę przeznaczyć na szmaty lub nawet wyrzucić.

  7. Przykre to co widzę,sam potrzebowałem tej pomocy 20 lat temu kiedy ja i 9-cioro mojego rodzeństwa i rodzice straciliśmy wszystko w pożarze domu ,co więcej czasem śmiali się niektórzy iż chodzę w czerwonych skarpetkach a po prostu mialem to co mi ktoś podarował a teraz mam 35 lat i uczę swoją 7-letnią i 3-letnią córkę ze pomoc innym i dzielenie się sprawia większą radość i poczucie wartości ni jeżeli najlepszy komputer .

    • Pomagając innym tak naprawdę pomagamy też sobie stać się lepszymi ludźmi. I o to tak naprawdę chodzi. Pani Dados jest katalizatorem tych dobrych uczynków i wielka chwała jej za to!

  8. Dary mówicie …. w lublinie pojawiły sie kontenery na odzież całe czerwone z napisem fundacja z sercem , jak opowiadał mi pracownik fundacji , 100 % towaru jedzie do sklepów z odzieżą używana w całej Polsce – nie w lublinie , właściciel ma coraz nowsze samochody świetnie mu sie żyje , a raz czy dwa razy do roku (tak dla niepoznaki) kupują rower czy dwa dla domów dziecka czy robia jakis festyn , zeby fajnie wyglądało , sam pracownik ma sporo ubran z kontenerów i jak sam mowil najlepsze łowy są w kontenerach warszawskich bo warszawka wyrzuca dużo nowych rzeczy ….. ale nie słyszałam żeby ktoś sie tym interesował czy sprawdził ………..

  9. „NAWET osobom ubogim, należy się zapewnienie godności”… ze niby czlowiek biedny to gorszy??

  10. Śmieją się że bierzesz, śmieją się że pomagasz/dajesz–ale nie bedą się śmiać jak sami będą w sytuacjach czasami bez wyjścia .. nie ma co sie przejmować a dary powinny acz raczej są opisywane i z pewnoscia kontrolowane. Proponuję Pani Ewie by po 6 miesiacach na odwiedziny poszły Panie w MOPS i w kontroli sprawdziły dary, które mogą przeleżeć więcej niż 6 miesięcy, czy są a jeśli nie ma–to czemu ich nie ma–lista potrzebujących moim zdaniem była robiona na oko ” na oko ludzie w szpitalu umierają” a nie na rozum potrzebujących.. każdy wolontariusz czy pracownik z MOPS powinien przed obdarowaniem spisać listę rodzin/osób potrzebujących oraz dodatkową listę darów jakie są potrzebne a nie strzelać „a może trafię” — chyba dar jest darem dla potrzebujacego jak to kiedyś mi Profesor pewien powiedział ” proś o to co Ci potrzebne a co nie, wskaż osobę której się przyda” … tym tapczanem, czy fotelem powinna zainteresować się filia z MOPS gdyż są rodziny, którym by sie taka rzecz przydała..czy nawet płyty DVD,PC — przejrzyjcie na oczy proszę, jesli tego nie chcecie–oddajcie innym lub można zwrócić na magazyn PDPZ … to nie grzech pomagać czy prosić o pomoc, grzechem jest wyrzucić lub nawet sprzedać otrzymany dar pomocy — bo nawet z tym się spotkałem.

  11. po prostu niektórzy zrobili porządki przedświąteczne, wychodząc z założenia, że potrzebujące i będącej w trudnej sytuacji życiowej osoby zadowolą się byle czym. Czasami obserwuję kosze przy okazji zbiórek żywności, tylko ryż i kasza, żadnych smakołyków.

  12. Mam w doświadczeniu równie przykrą historię, która skończyła się dobrze. Gdy opuścił nas tata i ” zamykaliśmy” mieszkanie po rodzicach to daliśmy do ogłoszeń sprzedaż rzeczy po nich i nic nie miało brania tylko telefony, telewizor, laptop itp. Tacy właśnie są ludzie, nie potrzebują, bo se wezmą z socjalna czy innych plusów i oczywiście, oni biedni to najlepiej oddać im sprzęty za grosze, bo dzieci i bieda jako argumenty. Ale z dwojga złego dzięki ich bezmyślności, jak się później dowiedzieliśmy masa rzeczy, której nie chcieli poza elektroniką użytkową to zabytki autentyczne, jak porcelaną, żyrandole, meble.

    • Rysiek, a TY chciałeś się jeszcze po śmierci rodziców z ich majątku dorobić i sprzedać jak nowe? Rozumiem meble, ale porcelanę sprzedałeś?

  13. Jasio Groszek (nie mylić z fasolą)

    Za czasów kiedy ta nasza „demokracja” wkraczała do Polski, na gazecie telewizyjnej przeczytałem,rozpaczliwy apel jakiejś Matki Polki samotnie wychowujące tabun głodujących dzieci, których opuścił wredny mąż i ojciec…
    Uzyskałem adres, i co miesiąc ujmując sobie od gęby wysyłałem paczkę z „czym chata bogata”.
    W rok później, tak los zrządził, że moja droga wiodła przez miejscowość owej Matki Polki…
    Podjechałem pod dom owej „biednej” , tak strasznie życiowo doświadczonej…
    Doznałem szoku ! Na taki dom w życiu nie będzie mnie stać. Dla spokoju sumienia zrobiłem sondę-wywiad o owej „pani”. Okazało się, że kur…wa, zrobiła sobie takie źródło dochodów, a produktami z paczek handlowała.
    To mnie wyleczyło z nadmiaru empatii, raz na zawsze.

  14. Najlepsi są ci co segregują te dary całymi siatami codziennie do domu co lepszy towar wynoszą .Te wszystkie akcje pomocy to wielka ściema .

  15. A co tam niby na tych zdjęciach widać? Przecież to normalne, że sortuje się dary. Te który są dobre, to są dalej dysponowane, a te które są zepsute, brudne, przeterminowane, to trafiają do kosza. Czy ktoś z Was chciałby otrzymać książeczkę z powyrywanymi kartkami, albo porysowaną płytę, której nie można odtworzyć, stare ubrania, zużyte ręczniki itp? Taki beznadziejny asortyment, to nawet w ciuchlandzie można za 50 gr/ kg kupić.
    Nie brakuje takich „darczyńców” co chętnie się pozbywają nieużytecznych staroci pod pozorem dobroczynności, zamiast wyrzuć po prostu rzeczy do śmieci. Traktujmy biedne rodziny z honorem. Dobrym pomysłem jest sprzedawanie takich tekstyliów na recyking np. do produkcji czyściw samochodowych. Stare, już nieużyteczne, rzeczy sprzedane, a pieniądze można przeznaczyć na zakupy żywności.

  16. Tak jak na to patrzę to jakieś śmiecie a nie dary. Jakieś brudne stare zabawki,zniszczone książki. Jakie dziecko by to chciało? Wstyd takie cos oddać!

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.7585zł -0.34%
    • GBP 4.8811zł -0.13%
    • EUR 4.4574zł 0.13%
    • CHF 4.1378zł -0.08%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
    Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
    99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
    W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
    W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Festyn Osiedlowy XIX Dzień Węglina
    Teatralny Weekend w Lublinie (PROGRAM)
    Pole obsadzone ziemniakami czeka. W skansenie odbędą się wykopki
    II Terenowa Akcja Poboru Krwi w Chmielu
    Festiwal Wszystkich Mieszkańców na Bronowicach. Dzielnica zamieni się w przestrzeń kultury i sztuki