Sobota, 06 czerwca 202606/06/2026
690 680 960
690 680 960

Chupacabra w Lublinie? Na tajemnicze zwierzę zastawiono pułapkę

Ma mieć blisko metr długości i swoim wyglądem wywoływać strach wśród wszystkich, którzy go zauważą. Tajemnicze zwierzę od kilku miesięcy grasuje na terenie miasta.

Od kilku miesięcy na terenie miasta, głównie w rejonie Tatar i Hajdowa, pojawia się tajemnicze zwierzę. Osoby, które je widziały, opisywały je jako stwora przypominającego psa lub kota. Ma mierzyć ok. 90 cm i zwinnie wspinać się oraz bez problemu przeskakiwać ogrodzenia. Co więcej, niektórzy dostrzegli również jego młode, mierzące około 50 cm.

Niektórzy nazwali zwierzę chupacabra, porównując je ze słynnym rzekomym stworem z Ameryki, który ma napadać na zwierzęta domowe i wysysać z nich krew. Kilka dni temu, sprawą zainteresowali się członkowie Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt. Postanowili sprawdzić doniesienia.

– Lekko zaniepokojeni udaliśmy się na wskazane miejsce, w którym miało regularnie pojawiać się zwierzę. Mieliśmy ogromne szczęście bowiem tajemniczy stwór pojawił się także. Na pierwszy rzut oka zwierzak mierzył o wiele mniej niż 90 cm i okazał się być… chorym lisem, który najwyraźniej potrzebuje pomocy. Aktualnie staramy się odłowić zwierzaka aby skonsultować jego stan z weterynarzem – wyjaśniają przedstawiciele LSOZ.

Aby schwytać zwierzę, postanowiono skorzystać ze specjalnej klatki, w której znajduje się przynęta. Gdy się to uda, lis zostanie zbadany przez lekarza weterynarii, który ustali, co mu dolega.

(fot. LSOZ)
2017-09-02 19:14:48

23 komentarze

  1. Za dużo zjadł tabletek przeciw wściekliżnie .

  2. Wy też zaczynacie bawić się w clickbaitowe nagłówki…? Weźcie trzymajcie poziom…

  3. Ocena: 0

    Moim zdaniem to mityczny ,,wysysacz kóz” zwany Chupacabrą. Fakt, że pojawil się w Lublinie świadczy o tym, że właśnie w tym mieście muszą być jakieś kozy do wyssania. Mówię to z doświadczenia zawodowego, nie wyssałem tego z palca.

  4. Ocena: 0

    Moim zdaniem to mityczny ,,wysysacz kóz” zwany Chupacabrą. Fakt, że pojawił sie w Lublinie świadczy o tym, że muszą być tam jakieś kozy do wyssania. Mówię to z doświadczenia zawodowego. Nie wyssałem tego z palca.

  5. Ale jaja

  6. ło ho ho, wielkie mi halo! ćupakabra! Ja jeżdże BMW e60 535d i się nie chwalę

    • Ooo,i w końcu głos mądrości przemówił. Ja to normalnie spać nie mogę jak Bimbera,czy tam jak mu, nie poczytam.pozdro.

  7. „O większego trudno zucha jak był Stefek Burczymucha …”

  8. Ocena: 0

    Zimą Yeti grasował na Globusie ale go nie złapali to i tego „coś” też nie złapią.

  9. Ocena: 0

    redakcjo,po co ten durny,tajemniczy tytuł,skoro wiadomo,że to chory lis? czy chodzi tylko o klikanie na artykuł?

  10. Zdjęcie po prawej stronie ciut moze i lisa przypomina ale to po lewej to już przepraszam bardzo…jedynie psa

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia