Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Była z nim, gdyż ją utrzymywał, spotykała się jednak z innym. W końcu postanowiła pozbyć się narzeczonego

Spotykała się z dwoma mężczyznami, choć jednego traktowała jako źródło utrzymania. Kiedy mężczyzna dowiedział się o wszystkim, wyciągnęła go na spacer. Następnie wraz z drugim partnerem brutalnie go zamordowali. Po usłyszeniu wyroku oboje uznali, że sąd był zbyt surowy.

W tym tygodniu przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie zapadł prawomocny wyrok dla pary zabójców 36-letniego Mariusza Ś. z miejscowości Dąbrowa w gminie Milejów. Do zbrodni doszło w połowie kwietnia 2017 roku w Ciechankach koło Łęcznej. Sprawcy, Marta K. i Dariusz M. w listopadzie 2019 roku zostali za to skazani na 25 lat pozbawienia wolności, nawiązkę w kwocie po 55 tys. zł dla członków rodziny swojej ofiary, oraz utratę praw publicznych na 10 lat. Po usłyszeniu orzeczenia sądu uznali jednak, że nie zasługują na tak surową karę. Dlatego też postanowili walczyć o łagodniejszy wyrok. Co więcej, ich obrońcy zaczęli również kwestionować winę swoich klientów.

Od wyroku odwołała się także prokuratura. W tym przypadku chodziło jednak, aby zabójcy nie mogli wyjść na wolność wcześniej niż po odsiedzeniu za kratkami 20 lat. Sąd po trwającym ponad rok procesie orzekł, że co do winy oskarżonych nie ma żadnych wątpliwości. Podkreślił, że w trakcie śledztwa oboje przyznali się do winy, złożyli szczegółowe zeznania, wzięli też udział w wizji lokalnej, podczas której ze szczegółami odtworzyli przebieg zabójstwa. Do tego sprawcy działali z wyjątkowo niskich pobudek. Dlatego też wyrok został utrzymany w mocy.

Przypomnijmy, Mariusz Ś. w 2016 roku. zaczął się spotykać z Martą K. 36-latek zakochał się w niej i planował ślub oraz wspólne życie. Tymczasem kobieta traktowała go głównie jako źródło utrzymania, gdyż w międzyczasie była w związku z Dariuszem M. Nie miała problemów z ukryciem tego faktu przed 36-latkiem, gdyż ten pracował w Belgii, zaś do kraju przyjeżdżał raz na jakiś czas. Jednak regularnie przesyłał jej pieniądze.

– Mariusz oświadczył mi się. Przyjęłam te oświadczyny, ale nic do niego nie czułam, gdyż kochałam Darka – tłumaczyła w trakcie śledztwa Marta K.

W końcu jednak Mariusz Ś. zaczął podejrzewać, że jego partnerka go zdradza. Wtedy kobieta postanowiła się go pozbyć. Do wszystkiego namówiła swojego drugiego partnera. Gdy 12 kwietnia 2017 roku 36-latek wrócił z Belgii, oboje przystąpili do realizacji planu. Oprócz pozbycia się mężczyzny, zaplanowali zabrać zarobione przez niego za granicą pieniądze. Kobieta zwabiła ofiarę w rejon tzw. placu buraczanego w Ciechankach, gdzie czekał na nich już Dariusz M. Miał ze sobą nóż i pałkę teleskopową. Rzucił się na 36-latka i zaczął zadawać mu ciosy pięściami. Mariusz Ś. usiłował uciekać, jednak po chwili jego oprawca go dogonił i ponownie zaczął okładać, tym razem metalową pałką.

Wtedy dołączyła Marta K., podając Dariuszowi M. pistolet śrutowy. Ten kilkukrotnie wystrzelił w głowę pobitego mężczyzny. Następnie kobieta trzymała Mariusza Ś., zaś Dariusz M. zadawał mu ciosy nożem. Zwłoki mężczyzny zaciągnęli do lasu i przykryli gałęziami, wcześniej zabierając z kieszeni denata pieniądze w kwocie ponad 3,6 tys. zł. Później zaś, jak wyjaśnili, przetransportowali ciało samochodem do Łęcznej nad rzekę Wieprz i wrzucili do wody.

Wszystko wyszło na jaw, kiedy po pewnym czasie kobieta postanowiła udać się na policję. Opowiedziała tam historię, że w trakcie spaceru z Mariuszem Ś. obok nich zatrzymał się samochód. Znajdujące się w środku osoby wciągnęły jej narzeczonego do środka i odjechały. Ona zaś obawia się o jego życie. Policjanci chcąc się jednak dowiedzieć więcej szczegółów na temat tego zdarzenia, zaczęli nabierać wątpliwości co do prawdomówności zgłaszającej. Niebawem było już pewne, że wszystko to jest kłamstwem. Wówczas Marta K. opowiedziała, jak było naprawdę.

Ciała 36-latka do tej pory nie udało się odnaleźć.

(fot. policja)

29 komentarzy

  1. Bart
    Odpowiedz

    Nie wyszło by na jaw gdyby sama się na policję nie zgłosiła szok

  2. servuz
    Odpowiedz

    3600zł warte życie chłopaka-masakra. Oprawcy do końca życia powinni pracować w kamieniołomie, a zarobione pieniądze oddawać rodzinie Mariusza, tymczasem nie pasuję im wysokość wyroku…co za szambo.

  3. auer
    Odpowiedz

    Powinna być kara śmierci? Powinna. A dlaczego nie ma? Podziękujcie UE. UE to nie tylko dobre rzeczy jak pinionszki na niemieckie wiatraki i ochronę środowiska, ale także złe jak chociażby brak KŚ dla takich osób. W 2022 nam PiS jeszcze podniesie podatki, żeby tym 2 ptasiego mleka w więzieniu nie zabrakło.

  4. Sprzedam Wapno
    Odpowiedz

    …ja bym im jeszcze dołożył ciężką codzienną pracę…a nie karmił tylko z podatków…

  5. 45568
    Odpowiedz

    Kara śmierci byłaby odpowiednia.. po co utrzymywać takich ludzi w więzieniu.. żadnego pożytku z tego nie będzie, leczenie psychiatryczne też żadne się nie uda. Ja mogę wykonać tą karę nie ma problemu.

  6. ja pierd
    Odpowiedz

    wszystkie kłamstwa to robota adwokatów
    oni dla przeciągnięcia spraw i zarobienie państwowych pieniędzy zrobic potrafią wiele
    KASTA robi wiele w majestacie prawa

  7. RexPoloniae
    Odpowiedz

    A może ktoś mi wytłumaczy, co ja takiego zrobiłem, że przez 25 lat muszę płacić podatki na takie śmieci? W czym ja zawiniłem?

  8. 8888
    Odpowiedz

    Utrata praw obywatelskich powinna być na cały okres trwania wyroku !! Chory kraj, żeby kryminaliści mogli głosować i wybierać…!!!

    1. gśoć
      Odpowiedz

      10 lat to maksymalny okres utraty praw publicznych. Zaczyna bieg dopiero po odbyciu kary pozbawienia wolności.

  9. Krzycho.
    Odpowiedz

    Sara gdzie są te samotne kobiety?

  10. arnold
    Odpowiedz

    Oby oboje zgnili w więzieniu bo nie zaslugują na normalne życie . Niestety na ich szczęscie ,zyją w kraju który zamiast utylizować takie śmieci ,trzyma ich w luksusowych Z.K gdzie traktuje się ich jak ludzi ,mimo ze na to nie zasługują

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy