Przed Sądem Okręgowym w Siedlcach zapadł wyrok dla Marka G. oraz jego żony Małgorzaty G. oskarżonych o to, że działając wspólnie i w porozumieniu oraz z wykonaniu z góry powziętego zamiaru doprowadzili 140 osób fizycznych i podmiotów gospodarczych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie ponad 7 mln zł. Co więcej, mieli to uczynić mając świadomość sytuacji finansowej spółki, polegającej na braku środków na regulowanie zaciąganych zobowiązań.
Marek G. to były już czołowy działacz PiS w powiecie łosickim, przewodniczący rady w tym powiecie a także kandydat na posła. Jednak po wcześniejszych przestępstwach, jakich dokonał właśnie w naszym regionie, zrezygnował z dalszej kariery politycznej składając jednocześnie rezygnację z funkcji radnego powiatu oraz z członkostwa w PiS.
W połowie października 2021 roku mężczyzna został zatrzymany przez kryminalnych z Białej Podlaskiej oraz Janowa Podlaskiego. Chodziło o kradzież ciągnika oraz sprzętu rolniczego z jednego z gospodarstw w Cieleśnicy w powiecie bialskim. Z zapisów monitoringu jednoznacznie wynikało, że to właśnie on siedział za kierownicą skradzionej maszyny. W pojeździe dodatkowo policjanci natrafili na mefedron.
Marek G. wyjaśniał, że jego celem nie była kradzież maszyn, gdyż zależało mu jedynie na wymontowaniu sterownika z agregatu siewnego. Wraz ze swoim znajomym zakupił bowiem podobną maszynę, jednak miała ona uszkodzony właśnie ten element. Dodał, że w trakcie kradzieży znajdował się pod wpływem środków odurzających i alkoholu.
Wtedy to mężczyzna został skazany go na karę 1,5 roku pozbawienia wolności. Do tego dochodzi zapłata 30 tys. zł grzywny i ponad 10 tys. zł kosztów związanych z procesem. Sąd zobowiązał go również, aby podjął leczenie odwykowe.
Na tym się jednak nie skończyło. Prokuratura wszczęła śledztwo wobec powiązanych z Markiem G. spółek. Rolnicy z naszego regionu wskazywali, iż zostali przez mężczyznę oszukani. Sprzedali należącym do niego firmom zboże i nie odzyskali za nie pieniędzy. W trakcie czynności wyszło na jaw, że Agro-Skup oraz Agriteam skupowały towar od rolników, nie zamierzając za niego płacić. W ten sposób oszukano 140 osób i firm.
W czerwcu 2024 roku śledztwo zostało zakończone, a sprawa trafiła do sądu. Proces właśnie dobiegł końca. Małżeństwo zostało uznane za winnych zarzucanych im czynów. Marek G. usłyszał wyrok 7 lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzi grzywna w wysokości 75 tys. zł oraz zakaz prowadzenia działalności związanej z obrotem produktami rolnymi przez 10 lat. Z kolei Małgorzata G. ma trafić za kratki na 3 lata, zapłacić grzywnę w wysokości 15 tys. zł i przez 6 lat nie może prowadzić tego typu działalności. Małżonkowie mają też naprawić szkody, czyli zwrócić poszkodowanym wspomniane już wcześniej 7 mln zł.
W całej sprawie był też jeszcze jeden oskarżony. To szwagier mężczyzny – Dawid Sz. W jego przypadku sąd uznał, że jest niewinny. Wyrok jest nieprawomocny.