Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Smaczna hiszpańska kuchnia, windsurfing, imprezy sportowe i tysiąc ton piasku. To wszystko w Playa Marina nad Zalewem Zemborzyckim (zdjęcia)

Na imprezowej i kulinarnej mapie Lublina pojawiło się nowe miejsce. To Playa Marina nad Zalewem Zemborzyckim. Obiekt działa od kilku dni, ale już teraz cieszy się dużym zainteresowaniem.

Nad Zalewem Zemborzyckim przy ul. Krężnickiej w Lublinie od kilku dni działa Playa Marina, czyli ośrodek plażowy, w którym znajdują się: restauracja, cocktail bary, wielka plaża i wypożyczalnia sprzętu do windsurfingu. Inwestor zbudował obiekt w niecałe dwa miesiące. Konieczne było zburzenie starego budynku na Marinie i wyrównanie terenu oraz odpowiednie zagospodarowanie całej przestrzeni.

 

 

– Mamy piękną plażę, mamy super jedzenie, bo staramy się przyciągnąć Lublinian dobrym jedzeniem hiszpańskim. Mamy drinki, fajnych barmanów, fajną obsługę. Będziemy organizować dużo imprez sportowych. Planujemy sprowadzić tutaj reprezentację Polski beach soccera. Szukamy partnera do meczu międzypaństwowego. Chcielibyśmy, aby była to Hiszpania. Rozmawiamy też na temat turnieju piłki ręcznej plażowej i siatkówki. Obok mamy boiska profesjonalne, a na naszej plaży chcemy stworzyć amatorskie turnieje. Zapraszamy na windsurfing, do szkółki, do wypożyczania sprzętu. Wieczorem zapraszamy na imprezy taneczne. Wstęp na obiekt jest wolny. Goście mają za darmo parking na 70 miejsc. W sumie mamy w obiekcie 500 miejsc razem z leżakami na plaży, zaś powierzchnia całego obiektu ma hektar. W weekendy planujemy organizować atrakcje dla dzieci, m.in. animacje, szkółkę zumby, czy tańca. Nie trzeba jechać nad morze, nie trzeba jechać za granicę, plażę mamy w Lublinie. Tylko jest potrzebne słońce – mówi właściciel Playa Marina Maciej Dobrzyński.

 

 

Na terenie obiektu znajduje się wielka plaża, na którą przywieziono tysiąc ton piasku. Jak zapowiada właściciel, wkrótce ośrodek plażowy będzie gospodarzem imprez sportowych. Restauracyjne dania nawiązują do kuchni hiszpańskiej, ale znajdziecie w Playa Marina również pizze, hamburgery, czy makarony.

 

 

– W obiekcie zatrudnionych jest około 40 osób. Przy budowie pracowało 20 osób non stop. Pomijając firmy, które wykonywały dla nas przyłącza. Koparka jeździła przez dwa miesiące non stop, po 12 godzin. Liczymy na to, że inwestycja się zwróci. Późno wystartowaliśmy, bo opóźniały się procedury, musieliśmy brać udział w konkursie, aby wynająć ten teren od MOSiR-u, no i później trochę pogoda nam mocno utrudniła start. Błoto było tutaj po kolana. Jeżeli będzie chłodno, obok jest hala namiotowa, a obiekt jest przygotowany tak, aby go przykryć namiotem i będzie aż do zimy, z nawiewami ciepłego powietrza – dodaje Maciej Dobrzyński.

Obiekt na tygodniu otwarty jest od godziny 12 do 22, zaś w weekendy od 10 do 24, w zależności od obecności gości.

(fot. lublin112.pl, Playa Marina)

24 komentarze

  1. jun
    Odpowiedz

    to już nie ma polskich nazw? mnie to odpycha takie na siłę kreowanie niby czegoś super bo coś z angielskiego albo innego języka, widać spore kompleksy, osobiście nie zamierzam tam iść, chociaż ta po lewej…

  2. Marek
    Odpowiedz

    A gdzie informacja, że to tekst sponsorowany?

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Nie ma, bo nie jest to tekst sponsorowany, podobnie jak na innych lubelskich portalach.

  3. Uber
    Odpowiedz

    Pomysł ukradziony od Widoku który jest 500 m dalej ? powodzenia.

  4. Keczup
    Odpowiedz

    Hiszpańska kuchnia – kurczak z frytkami!

  5. Janek
    Odpowiedz

    „Inwestor zbudował obiekt w niecałe dwa miesiące.” znaczy postawił ze dwa kontenery hłe hłe
    ale żeby nie było dziewczyny ładne ( słowianki 🙂

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Budowa obiektu nie była związana z postawieniem dwóch kontenerów. Tam był budynek do wyburzenia, a sam obiekt wymagał nawiezienia ton piasku i kamienia, co więcej wykonania drogi dojazdowej, zbudowania boiska do siatkówki oraz wykonania innych prac ;). Warto zobaczyć, co się zmieniło 😉

      1. Janek
        Odpowiedz

        Szanowna redakcjo, owszem inwestycja jest spora ale nawiezienie piachu i postawienie kilu kontenerów jednak rozmija się z definicją budowy. Natomiast boisko do siatkówki już tam dość długo było i też z budową ma mało wspólnego. Co do drogi no to zawsze leży wyłącznie w interesie inwestora alby był dojazd do jego inwestycji.

        Budowa – wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu, a także jego odbudowa, rozbudowa i nadbudowa.

        Obiekt budowlany – budynek, budowla bądź obiekt małej architektury, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, wzniesiony z użyciem wyrobów budowlanych.

        1. redakcja
          Odpowiedz

          Najpierw należy zobaczyć, co tam jest, a potem pisać :).

          1. Janek

            Nie krytykuję tego przedsięwzięcia, zagospodarowanie terenów zalewu jest potrzebne. Niemniej jednak porównując np. budowę słoneczny wrotków z wysypaniem piachu i postawieniem leżaków daje duży kontrast. Mam nadzieję, że zrobi się w końcu porządek z zalewem, bo to miejsce ma duży potencjał.

          2. redakcja

            Tłumaczymy, prosimy pojechać i zobaczyć, co zostało zrobione, a potem wrócić do dyskusji. Wysypanie piachu i postawienie kontenerów, to nie są jedyne prace na tym terenie…

          3. Janek

            Więc dodajcie zdjęcia tego co zostało wykonane, a nie pokazaliście do tej pory. Jak chcecie kogoś zachęcić do odwiedzenia, to pokażcie te inne wykonane prace na tym terenie. Chyba się da to zrobić, czy jednak się mylę?

          4. redakcja

            To nie jest portal budowlany i nie będzie tu relacji z prac budowlanych i dziennika budowy. Póki co, dyskutuje Pan o czymś, czego Pan nie widział. Tekst jest o obiekcie, a nie o działaniach budowlanych na Marinie. Opiera się na relacji inwestora. Chce Pan zobaczyć, można pojechać i zobaczyć ile pracy zostało włożone.

  6. Empatyczny
    Odpowiedz

    ,,Smaczna hiszpańska kuchnia, windsurfing, sinice, imprezy sportowe, zakaz kąpieli i tysiąc ton piasku.”

  7. Franio™
    Odpowiedz

    20 frytek, pół piersi kurczaka, ketchup, trochę trawy… i mamy wykwintne danie.

  8. Turysta
    Odpowiedz

    Tak wiem, ten region wymaga ciągle dofinansowania :p

  9. Turysta
    Odpowiedz

    Byłem tak raz, i odniosłem nie odparte odczucie, że za dużo tam ”skinheadów”, łysych karków i ruskich dresiarzy. Moja noga prawdopodobnie więcej sie tam nie wybiera, chyba że z przypadkiem. Turysta woli szeroko rozumiany ”Pluralizm”.

    1. Ba'al Zebûb
      Odpowiedz

      nie bój, oni takiej kupy nie ruszają, bo później śmierdzi.

  10. Lis
    Odpowiedz

    I ta woń śmierdzącej wody z zalewu.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy