Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Burza w lubelskim pogotowiu ratunkowym. Ratownicy stracili zaufanie do dyrektora, żądają jego odwołania

Ratownicy medyczni z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie żądają odwołania dyrektora Zdzisława Kuleszy. Jak wyjaśniają, stracili do niego zaufanie. Powodem jest m.in. sytuacja z jego kwarantanną oraz związanymi z nią pokrętnymi tłumaczeniami.

Od początku tygodnia otrzymujemy sygnały dotyczące napiętej sytuacji, jaka zapanowała w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Lublinie. Ratownicy medyczni, którzy na co dzień obsługują teren Lublina, a także powiatów lubelskiego, świdnickiego, łęczyńskiego i kraśnickiego tłumaczą, że całkowicie stracili zaufanie do swojego dyrektora.

Chodzi o rządzącego pogotowiem od kilkunastu lat Zdzisława Kuleszę. Do mniejszych lub większych spięć pomiędzy załogą a dyrektorem dochodzi od lat, jednak sytuacja z ostatnich dni, jak twierdzą ratownicy, przelała czarę goryczy. Chodzi o jego wyjazd na zagraniczny urlop, a po jego powrocie brak przestrzegania kwarantanny.

W połowie marca załoga pogotowia zaczęła alarmować, że ich szef w czasie, kiedy sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa obejmuje coraz większy obszar Europy i świata, wypoczywa na zagranicznych wczasach. Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego wyjaśniali wtedy, że Zdzisław Kulesza złożył wniosek o urlop 24 lutego, kiedy to w Polsce nie było jeszcze przypadków zachorowań na COVID-19. Co więcej, w momencie, gdy sytuacja zaczęła robić się niepokojąca, dyrektor przerwał swój wypoczynek i wrócił do kraju. Z uwagi zaś, że przebywał za granicą, swoją pracę wykonuje zdalnie z domu.

Sam Zdzisław Kulesza zapewniał, że jest lekarzem i wie o zagrożeniu. Dlatego też poddał się izolacji domowej pomimo tego, że jej obowiązek został wprowadzony dwa dni po jego przyjeździe do Polski. Zapewnił również, że podczas swojej nieobecności cały czas pogotowie funkcjonowało normalnie, on zaś był dostępny dla pracowników pod telefonem.

W poniedziałek portal Wirtualna Polska ujawnił, że po czterech dniach od powrotu do Polski dyrektor pogotowia był widziany na zakupach w jednym z marketów. W ten sposób miał złamać zasady kwarantanny oraz narazić przypadkowe osoby na ewentualne zakażenie. Kiedy sprawa wyszła na jaw, Urząd Marszałkowski w Lublinie stwierdził, że do złamania kwarantanny nie doszło. Wszystko dlatego, że dyrektor wyszedł do sklepu dwie godziny przed tym, zanim otrzymał z Sanepidu informację o objęciu go domową kwarantanną.

Z kolei Zdzisław Kulesza tłumaczył Wirtualnej Polsce, że jego pobyt w sklepie miał miejsce ok. godz. 9. i trwał 3-4 minuty, co zgodnie z prezentowanymi opiniami autorytetów medycznych miało nie stanowić zagrożenia epidemicznego. Później dodał, że formalnie w ogóle nie miał kwarantanny i jego nazwisko nie widnieje w wykazie osób, które zostały nią objęte. Po powrocie z zagranicy pozostał w domu z własnej woli, zaś informacja o jego kwarantannie miała być nieporozumieniem.

Tłumaczenia te, jak też cała sytuacja rozwścieczyła załogę pogotowia, która każdego dnia naraża swoje życie i zdrowie walcząc z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

– Tymczasem dyrektor, który powinien świecić przykładem, pokazuje na własnym przykładzie jak nie powinno się postępować. Do tego jeszcze w pokrętny sposób się tłumaczy zaprzeczając sam sobie tłumacząc to nieporozumieniem. Wszystko po to, aby po raz kolejny wybrnąć z niezręcznej sytuacji – piszą w mailu do naszej redakcji ratownicy.

Odpierają też słowa dyrektora dotyczące sprawnego zarządzania pogotowiem w czasie jego nieobecności. Chodzi o niewystarczające ilości środków ochrony osobistej i płynów dezynfekcyjnych, czy też brak klarownych procedur zabezpieczających pracowników w obecnie występującej sytuacji.

Związki zawodowe złożyły do Marszałka Województwa Lubelskiego Jarosława Stawiarskiego, jako organu nadzorującego pracę Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego, wniosek o odwołanie Zdzisława Kuleszy z funkcji dyrektora. Ostrzegają, że jeżeli marszałek nie podejmie żadnych kroków w tej sprawie, ratownicy medyczni będą protestować i przechodzić na zwolnienia lekarskie.

(fot. lublin112.pl)

57 komentarzy

  1. ktos
    Odpowiedz

    Zastanówcie się co piszecie, bo Realista napisał:

    „Realista 25 marca 2020 o 20:59

    Chyba poszukamy twojego IP
    Nie będzie trudno”

  2. Ida
    Odpowiedz

    Wstyd!!!!!!Opluwacie samych siebie..zenujace

  3. diabeł
    Odpowiedz

    dyrektr czy lekarz czy pielegniarz wszyscy z tej samej gliny do ukarania 30tys, był swiadomy i do zwolnienia przecierz był swiadomy ,,,,,a nie zwolnic pielegniarke za prawde i pomoc ludziom ,,,,,,,tez powinien byc ue włoskarany łapownik ze szczecina za nie odbycie kwarantanny,,, przez takich nie odpowiedzialnych bedzie to co jest włoszech

  4. Ratownik
    Odpowiedz

    Wiecie co tak czytam te wasze komentarze i tak sie zastanawiam ilu z was chciało by w obecnym czasie tak sie ponarażać? Mówicie taka praca, niech sie zwolni, ja płacę podatki, a ilu zwas chce sie z nami zamienić, może nawet nas wspomódz. I widzę po waszych komentarzach że w dyrekcji drzwi sie nie będą zamykały tylu chetnych przyjdzie
    W końcu my bedziemy mogli po prostu odpocząć
    A tak już całkiem poważnie to az boje sie pomyśleć co zrobia ci biedni wyszczekani ludzie płacacy na nas podatki którzy teraz tak nas opluwają , Co będzie jak nas zabraknie kto wtedy będzie winien?

  5. Andr..ew
    Odpowiedz

    wywalic na zbity pysk cwaniaka!, ze ma uklady to mozna mu wszystko?

  6. Mazi
    Odpowiedz

    Zdzisiek poszedl po Apap

  7. Ratownik
    Odpowiedz

    Cała dyrekcja pogotowia to emeryci z poglądami z poprzedniej epoki i dlatego powinni ustąpić miejsca młodym, którzy lepiej odnajdują się w nowej rzeczywistosci

  8. Ratownik
    Odpowiedz

    Mam nadzieję, że tym razem profesorek z Warszawy d. py mu nie uratuje jak to wielokrotnie już bywało.

  9. Leon
    Odpowiedz

    Ten *** ma duże plecy dawno powinni go wywalić ale to P.O. tak pousadzalo się stołkami połowa władz Lublina powinna wylecieć na zbity ryj.Ludzi krzywdza a sami nietykalni.Jakby któryś z tych baranów co piszą te komentarze pracował, podlegał takiemu *** to by szybko zmienił zdanie.

  10. Asinda
    Odpowiedz

    Słusznie, jeśli lekarz, wydawałoby się człowiek oczytany, świadomy robi takie rzeczy, to ja nie mam pytań i nie dziwie się ratownikom. Apel do wszystkich – myślmy o innych!!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy