Środa, 17 kwietnia 202417/04/2024
690 680 960
690 680 960

Zwrócił mu uwagę, że nie ma powietrza w oponie. Po chwili strażnik miejski został pobity na środku ulicy (zdjęcia)

Wczoraj na jednej z ulic doszło do pobicia funkcjonariusza Straży Miejskiej z Lublina. Mężczyzna zwrócił uwagę kierowcy opla, że nie ma powietrza w oponie. Po chwili został pobity przez mężczyznę i kobietę. Jak się okazało, kierujący oplem był nietrzeźwy.

Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem w Lublinie na ul. Lubelskiego Lipca ’80, przed skrzyżowaniem z ul. Stadionową. Wracający ze służby funkcjonariusz Straży Miejskiej stojąc na światłach zwrócił uwagę kierującemu oplem, że nie ma powietrza w oponie. W środku pojazdu, oprócz kierowcy, siedziała 26-letnia kobieta.

Kiedy funkcjonariusz Straży Miejskiej wyczuł woń alkoholu od kierującego, chciał uniemożliwić mu dalszą jazdę. W tym momencie doszło do pobicia funkcjonariusza na środku ulicy przez parę z opla. Był on przez nich atakowany aż do czasu przyjazdu policjantów. Sytuacja ta trwała około 10 minut.

Oboje naruszyli również nietykalność cielesną lubelskich wywiadowców, którzy przyjechali na miejsce interwencji. Okazało się, że kierujący oplem miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Na miejscu interweniował również zespół ratownictwa medycznego, który opatrzył rannego w głowę strażnika miejskiego. Doznał on m.in. obrażeń głowy, m.in. ma rozcięty łuk brwiowy.

Agresywna para została zatrzymana. Wkrótce oboje staną przed sądem i odpowiedzą za swoje zachowanie. Zdarzenie zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu.

36 komentarzy

  1. Za dobrych czasów kiedy była jeszcze Milicja mieliśmy doczynienia z takimi gostkami. Co robiliśmy z nimi? Oj nie chcecie wiedzieć. Żadnych sądów nie angażowaliśmy. Do „Nyski” gostka, tam pałowanko, do Dąbrowy, pałowanko, buty zdjąć i wio na piechotkę do Lublina.

    • marzą ci się czasy esbecji, komuchów i ubeków oj marzą

    • Pan Sołtys z Miasta Inspiracji (dawniej: Lublin)

      A obecny policjant woli sam dostać łomot niż użyć służbowej pałki, w strachu, że będą go po wydziale wewnętrznym ciągać z pół roku, zanim go wyrzucą z policji.

      • Pytanie czy umie? Ja bym powiedział raczej, że poziom przeszkolenia jest żenująco niski.

    • nie kryty krytyk

      chyba przy kolegach pisał niebieski komentarz, jak idą sami nie są takimi kozakami, głowa podkulona żeby chociaż go ktoś nie poznał, dopiero jak zobaczy niebieskich kolegów rośnie w piórka, śmiać mi się chce z takich ” stróży prawa”

  2. król wielkie berło

    zutylizować patusów, ewentualnie na nawóz

  3. Szkoda że nie poczekał do marca to straciłby auto..!!!

  4. gdzie byli swiadkowie tego zdarzenia ze nikt straznikowi nie pomogl,to jest znieczulica totalna ale mamy spoleczenstwo,nos w telefon i nic nie widze albo glowa w druga strone i nic nie widze ale w przyszlosci moze sie zdarzyc ze ciebie ktos bedzie lał i nikt nie pomoze,smutne

    • Masz rację znieczulica wszędzie ,najgorsze jest to że ludzie są strasznie nerwowi o byle co zaraz bójka..!!!

  5. Pewnie Kevinek z Karynką

  6. zapomnieli dodać że pobił go hydraulik ze sprzątaczką. jak już piszecie o zawodach wykonywanych przez bohaterów artykułu to podawajcie wszystkich. zobaczymy którzy są najbardziej agresywni.

  7. Lajf is lajf na na na na na

    Typ 2.5 złotego i karyna, więc myślę, że ten strażnik gdyby chciał, to by sobie z nimi radę dał, no ale w tyle głowy zawsze ma to, że przełożeni i prokurator, to jego by chcieli dojechać w pierwszej kolejności, więc lepiej zawsze dać się obić i na zwolnienie.

  8. Tu tylko kary pieniężne ostudzą emocje ludzki. Jak z kieszeni będą takim sprawcom wyciągać po kilkadziesiąt stówek to w główeczkę się podrapią. Jeżeli nie zapłacą egzekucja w trybie natychmiastowym w terminie do dwóch tygodni, Jeżeli nadal nie osiągnie się rezultatu to wówczas kara zastępcza pozbawienia wolności a minimalną stawką w przeliczeniu na dobę odsiadki i obowiązek dozorowanej pracy na rzecz spłaty zasądzonej kwoty. Doliczyć należałoby koszty utrzymania takiej osoby do odpracowania w systemie dozorowanym.

  9. Patusy nie potrzebują być pijani, żeby zachowywać się jak zwierzęta

  10. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb

    Jak mnie gówniarz prawie pod nosem komisariatu pierwszego chciał pobić i wtedy różnie mogło by być ,bo jak bym walnął gówniarzowi i zabił,to bym poszedł na wiele lat do więzienia.Dyzurny nie podjął interwencji tylko się uśmiechał.A tu pan strażnik miejski dostał pomoc w ciągu pół minuty

Dodaj komentarz

Z kraju