Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieli zbudować przeprawę przez Wisłę. Plany pokrzyżował wysoki stan wody

Kilkuset żołnierzy, łodzie, śmigłowce i samoloty - w środę nad Wisłą wykonywany był jeden z epizodów tegorocznych ćwiczeń DRAGON-17. Plany wojskowym pokrzyżował wysoki stan wody w rzece.

W środę podczas trwania ćwiczenia taktycznego DRAGON-17, swoje umiejętności zaprezentowali żołnierze wojsk inżynieryjnych. Na Poligonie Wodnym „Wisła” w Dęblinie zorganizowano jeden z najważniejszych epizodów tegorocznych ćwiczeń. Scenariusz zakładał przygotowywanie przeprawy przez Wisłę, koniecznej do przemieszczania się wojsk, gdyby nieprzyjaciel zniszczył dotychczasowy most. Cały teren zabezpieczały wojska artyleryjskie, gotowe do natychmiastowej reakcji w przypadku pojawienia się wroga.

Na przeszkodzie stanął jednak wysoki stan wody w rzece. W wyniku tego zrezygnowano z budowy przeprawy. Jak wyjaśniono, najważniejsze było zapewnienie bezpieczeństwa dla uczestniczących w ćwiczeniach osób. Żołnierze zapewnili jednak, że w przypadku prowadzonych realnych działań wojskowych, przeprawa bez większych problemów by została zbudowana i w pełni służyła oddziałom. W ćwiczeniach brało udział około 300 żołnierzy, w tym spora grupa żołnierzy rezerwy i NSR. Mieli oni do dyspozycji ponad 150 jednostek sprzętu.

W trakcie pokazu dynamicznego saperzy zademonstrowali m.in.: rozładowywanie pojazdów z promu, rozkładanie elastycznego pokrycia drogowego oraz zaprezentowali most towarzyszący MS-20 Daglezja. Saperzy wybudowali również przeprawę pozorną i ustawili tzw. odbijacze kątowe, służące zmyleniu przeciwnika. Prezentowano sprzęt do wykrywania i neutralizacji niewybuchów i niewypałów, będący na wyposażeniu patroli rozminowania, a samoloty i śmigłowce z 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie ubezpieczały działania wojsk ćwiczących z powietrza.

(fot. por. Grzegorz Chęć)
2017-09-28 23:31:08

47 komentarzy

  1. Taka Prawda
    Odpowiedz

    Żołnierze mówią, że najważniejsze było ich bezpieczeństwo. Oznacza to, że nawet z zadbaniem o swoje własne bezpieczeństwo mają wielki problem a przecież mają zapewnić bezpieczeństwo nam wszystkim. Skoro teraz się bali o własne bezpieczeństwo, to ciekawe jak będzie wyglądała budowa takiego mostu w trakcie ostrzału?

  2. Sztab Generalny
    Odpowiedz

    Nie popadajmy w rozpacz , woda kiedyś opadnie i chłopcy dadzą rade a jak nie opadnie to wpuścimy do rzeki 36 milionów gumowych kaczek ze stomilu Olsztyn , które po przeprawie automatycznie zameldują wykonanie zadania . A przecież można poświęcić wodę w wiśle i wówczas na linii wisły będziemy się bronić trzema tysiącami armat wodnych na wodę święconą typu ” Zlewa ” skonstruowanych przez Instytut meteorologii i gospodarki wodnej . W rezerwie mamy też nowatorskie armato – haubice ” Słonecznik ” na pestki , wyprodukowane przez Instytut Upraw, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach . A tak w ogóle możemy spać spokojnie ponieważ jak donosi Dziennik Wschodni ” 7 października tysiące wiernych będzie odmawiać różaniec. Punkty modlitewne mają być zlokalizowane co kilometr na liczącej ponad 3,5 tys. km granicy Polski „

  3. Panie miej nas w swojej opiece
    Odpowiedz

    Po ch….. budować przeprawę jak dowódca zarządził przyjęcie w kantynie z naszymi sojusznikami z USA (jak widać na załączonych fotach) Tam to dopiero Dragon-17 odchodził!!!

  4. gabi
    Odpowiedz

    Chłopcy z OSP na pewno by sobie poradzili. Byleby dać im odpowiedni sprzęt.

  5. wujek Kleofas
    Odpowiedz

    Oficjalny komunikat podaje, że po opadnięciu porannej mgły okazało się, iż znajdujący się w pobliżu most kolejowy nie został jednak zniszczony przez wroga. Co zresztą widać na zdjęciach.

  6. Strzeszkowice mają są lepszych kierowców niż Krapkowice
    Odpowiedz

    Bo woda była za wysoka …

  7. antek
    Odpowiedz

    Co prawda to prawda „,zaorali” by nas w tydzień jak nie szybciej …ratuje nas tylko członkostwo w nato…ale nie chciał bym się przekonywać czy oby na pewno

  8. @
    Odpowiedz

    Na kiego nam to całe wojsko ? przecież jakby Putin nas najechał ,to by nas rozjechał szybciej jak Wermacht w 39 …ktoś ma wątpliwosci ? bo ja nie mam

    1. Swawolnik zmurszały
      Odpowiedz

      Jak to po kiego nam nasze Wojsko Polskie – po to żeby rozwieszać medaliki, krzyżyki oraz rozdawać obrazeczki z podobiznami „świętych”, po talibskich jaskiniach w Afganistanie.

  9. Anty
    Odpowiedz

    Umiemy ale nam sie nie chce. Co sie bedziemy chwalic. Po chu takie cwiczenia? Maja byc gotowki w kazdych warunkach.

  10. Taka Prawda
    Odpowiedz

    Czyli nasze wojsko będzie potrafiło zbudować most, gdy przez rzekę po prostu da się przejść??? Teraz widać jakich to mamy inżynierów w wojsku. Po prostu żenada.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy