W miniony piątek w jednym z klubów bilardowych i kręgielni w Chełmie doszło do bójki. Brało w niej udział kilka osób, w tym Przemysław Gilewicz, wokalista grupy disco polo Nokaut. Wszystko zaczęło się od awantury w trakcie której młodzi mężczyźni zaczęli zaczepiać obsługę oraz niszczyć wyposażenie lokalu. Następnie w ruch poszły pięści. Jak się później okazało, uczestnicy używali też niebezpiecznych narzędzi.
Ranny został muzyk, którego przetransportowano do szpitala. Doznał on m.in. pęknięcia kości czaszki. Konieczna okazała się operacja. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż mężczyzna został zaatakowany najprawdopodobniej toporkiem, mógł to jednak również być młotek. Sprawą zajmuje się teraz policja.
Przemysław Gilewicz tłumaczy, że przebywał w lokalu, kiedy to kilka młodych osób zaczęło go demolować. W niebezpieczeństwie znaleźli się pracownicy, a zarazem jego znajomi. Napastnicy wykorzystali fakt, iż pomimo kilkudziesięciu osób, jakie wówczas miały przebywać w środku, nikt nie reagował na to co się dzieje.
– Znieczulica, każdy wpatrzony w ekran telefonu. A mnie strasznie denerwuję obojętność ludzka. Gdy widzę, że komuś dzieję się krzywda, ktoś jest zagrożony – reaguję. Gdy widzę, że banda nygusów demoluje lokal – reaguję. Gdy widzę, że obsługa, a tym samym moi znajomi są zagrożeni – reaguję. Tym razem Wam się nie udało – mam twardy łeb – wyjaśnia wokalista.
Muzyk dodał, że kiedy napastnicy przekonali się, że klubie są jednak osoby, które potrafią się im przeciwstawić, a tym bardziej odeprzeć atak, postanowili sięgnąć po niebezpieczne narzędzie. Zapewnia jednak, że pomimo odniesionych obrażeń ciała, drugi raz nie zastanawiałby się ani chwili i również by stanął w obronie znajomych. Obecnie poszukiwani są świadkowie zdarzenia.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To szanowny Panie nie jest znieczulica, tylko obawa co będzie później. Nie każdy ma ochotę chodzić po komisariatach, prokuraturach i sądach. A może być tak, że obronił poszkodowanego, ale przy okazji uszkodził napastnika i dostał zarzuty uszkodzenia ciała.
Tak się szanowny Panie dzieje w naszym kraju. Tak z ofiary można stać się przez przypadek napastnikiem i za to odpokutować. Można też dostać grzywnę i jakiś tam wyrok. I w papierach jest. A pracodawca to widzi.
Więc jak tak nadal będą działać organy ścigania to proszę się nie dziwić, że ludzie gdy powinni reagować widzą tylko ekran telefonu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nokaut został znokautowany. Dlaczego nie wezwano natychmiast policji?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
On sie chwali czy zali?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„W niebezpieczeństwie stanęli też pracownicy, a zarazem jego znajomi.” Coś tu chyba nie tak, chyba miało być w obliczu niebezpieczeństwa stanął pracownikom i ich znajomym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Chełmie chodzenie z toporkiem jest dosyć powszechne. Wystarczy pójść na Lwowską pod dworzec autobusowy i można spotkać nawet kilkanaście osób co chodzą z siekierkami u pasa. Zauważcie też że tam mało kto chodzi w maseczce.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nazwa zespołu adekwatna do sytuacji i siły rażenia wokalu „artysty”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to za Lokal że ochrony nawet nie ma, nikt nie mógł ich chociaż gazem po oczach potraktować? Co to za amatorka w tym chelmie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do Pana z Disco Polo, proszę Pana do nocnych klubów trzeba zabierać ze sobą sztachetę, ewentualnie pałkę teleskopową. Dużo zdrowia życzę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie dało sie słuchać tego barachła
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszytsko sie zgadza
Disco polo, wiocha, alko, bojka, toporek
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fanów disco polo pozdrawiam środkowym palcem.