Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

Słońce, grille, zimne napoje i spacery. Tłumy mieszkańców Lublina nad Zalewem Zemborzyckim

Pierwszy, naprawdę wiosenny weekend, spore grono mieszkańców Lublina postanowiło spędzić poza domem. Wielu z nich wybrało Zalew Zemborzycki.

Szczelnie wypełnione parkingi, samochody pozostawione w każdym wolnym miejscu, wypełnione pasażerami autobusy, pełny dzieci plac zabaw, długie kolejki do czynnego już baru a także budki z lodami, a także oblegane ścieżki dla pieszych oraz dla rowerzystów. Pierwszy weekend, z naprawdę wiosenną pogodą sprawił, że nad Zalew Zemborzycki w Lublinie przyjechały tłumy mieszkańców miasta. Jedni niedzielne popołudnie przeznaczyli na spacer, kolejni na rodzinny wypad w plener, inni zaś rozpoczynali sezon grillowy. Największym powodzeniem cieszyła się budka z lodami, przed którą ustawiła się długa kolejka, a także pobliski bar z zimnymi napojami.

(fot. lublin112)
2018-04-08 18:00:08

37 komentarzy

  1. Gandalf drewniany

    Widać na zdjęciu jak normalnie ,zwyczajnie gaz walą. Rodzice nie będą zadowoleni.

    • Piwo (a raczej napoje piwopodobne z tego co widać) to jeszcze nie „dawanie w palnik”.
      Mnie bardziej śmieszy to, jak ludzie w takim tłumie i smrodzie potrafią odpoczywać. Przecież Zalew to takie fajne miejsce, tyle by się dało tam zrobić, a od lat miasto nie ma na nie pomysłu, robi wszystko, by ludzi od Zalewu odstraszyć. Nawet na drogę dla rowerów wokół Zalewu strach w taki dzień wyjechać – jak nie piesi/pieski/rolkarze/biegacze, to zroweryzowane bydło, nie potrafiące jeździć prawą stroną.

      • Dokładnie. Miasto inspiracji…… Szkoda, że nie ma pomysłu na Zalew… 🙁

        • Najlepsze jest to, jak widzę samochody kempingowe na zagranicznych rejestracjach na Zemborzyckiej. Zmęczeni, ale szczęśliwi jadą na nocleg na kempingu nad Zalewem, bo przecież już blisko, już odpoczną… pół godziny później jadą poirytowani tą samą Zemborzycką w drugą stronę (zapewne po odwiedzinach w „pięknie utrzymanym” ośrodku).
          Nóż się w kieszeni otwiera. Przecież sam ten kemping mógłby w sezonie sporo na siebie zarabiać. Tylko trzeba by go było wpierw do porządku doprowadzić. A nie wynająć ajentowi, który nic nie robi.

  2. smród spalonej zwyczajnej, piwska i uryny….i rozdarte japy biegających samopas dzieci….

  3. Bylam. Zobaczylam tlum na Krakowskim. Pojechalam. Zobaczylam tlum nad Zalewem. Wrocilam do domu! Czy kasjerki wspolczuly tym co obsluguja ich w niedziele? Czy bezmyslnie korzystaly z cudzej pracy?
    Spedzanie czasu w takim tlumie nie jest ani mile, ani zdrowe. To byl koszmar.

  4. W Nałęczowie też tłumy. Aż się słabo robi. Nie wiem co to za przyjemność spacerować i odpoczywać jak człowiek na człowieku siedzi.

  5. 8 stopni tylko i już bez koszulek? Niezłe kolejki będą w szpitalach