Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rodzinna tragedia na ekspresówce. Ojciec z synem jechali do pracy za granicę, zginęli wymieniając koło (zdjęcia)

Ustaliliśmy więcej okoliczności tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce minionej nocy na drodze szybkiego ruchu w okolicach Lublina. Wiadomo już, że mężczyźni znajdowali się na pasie jezdni, ustalane jest jednak, dlaczego kierowca scanii ich nie zauważył.

fot. lublin112.pl

Policjanci pod nadzorem prokuratora cały czas prowadzą czynności wyjaśniające, w sprawie nocnej tragedii, jaka wydarzyła się na drodze ekspresowej S12/17 Lublin – Warszawa. Jak już informowaliśmy, dwie osoby zostały potrącone przez ciężarówkę. Udało nam się ustalić więcej szczegółów tego zdarzenia.

Wiadomo już, że ofiarami są mężczyźni w wieku 28 lat i 49 lat. To ojciec z synem pochodzący z gminy Trzydnik Duży w powiecie kraśnickim. Z przekazanych nam informacji wynika, iż obaj jechali do pracy za granicę. W dostawczym renaulcie, którym się poruszali, znajdowały się zapasy w postaci produktów spożywczych, a także wymieniona już gotówka.

Kiedy przejeżdżali przez miejscowość Panieńszczyzna kierowca poczuł, że złapali gumę. Zjechał na pas awaryjny, po czym mężczyźni wysiedli i zaczęli zmieniać koło. Wszystko miało pójść szybko i sprawnie. Posiadali akumulatorowy klucz, odkręcili koło, wyjęli zapasowe, uszkodzone schowali, zostało im jedynie przykręcić śruby.

Wtedy nadjechała ciężarówka z przyczepą, zestaw do przewozu samochodów. Tzw. lora. Kierujący scanią 28- letni obywatel Ukrainy twierdzi, że widział stojące na pasie awaryjnym auto, jednak nie zauważył znajdujących się na pasie jezdni, którym się poruszał mężczyzn. W wyniku tego obaj zostali potrąceni.

Policjanci podczas oględzin nie ujawnili nigdzie śladów hamowania, co oznacza, że kierowca poruszał się ok. 90 km/h. Siła uderzenia sprawiła, że mężczyźni najpierw uderzyli w bok renaulta, po czym spadli kilkanaście metrów dalej, na jezdnię. Pomimo starań ratowników, ich życia nie udało się uratować.

Na razie śledczy nie wypowiadają się co do tego, kto w tym przypadku jest winien wypadku. Kierowca scanii został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Pobrano od niego również krew do analizy pod kątem środków odurzających. Tu jednak mundurowi zaznaczają, że jest to standardowa procedura w tego typu zdarzeniach.

Pewne jest jednak to, że ofiary rażąco złamały podstawowe zasady bezpieczeństwa. Przede wszystkim w przypadku jakiejkolwiek awarii na auta drodze szybkiego ruchu należy po zatrzymaniu się na pasie awaryjnym natychmiast opuścić pojazd i przejść na teren zielony za bariery energetyczne. Następnie o wszystkim trzeba powiadomić zarządcę drogi dzwoniąc pod numer 19111. Wówczas służba drogowa zabezpieczy miejsce awarii.

Jednocześnie sprawdzane jest to, dlaczego kierujący scanią nie zauważył zmieniających koło mężczyzn. Pewne jest, że mieli oni założone zielone kamizelki, dodatkowo ok. 40 metrów przed stojącym pojazdem ustawili trójkąt ostrzegawczy. Wiadomo też, że kierowca nie zjechał na pas awaryjny. Do kontaktu z pojazdem dostawczym nie doszło. To wyraźnie wskazuje, że ofiary znajdowały się na pasie jezdni, po którym poruszała się ciężarówka.

W oględzinach miejsca wypadku, oprócz specjalnej grupy funkcjonariuszy drogówki zajmujących się obsługą zdarzeń drogowych, brali udział również policyjni technicy oraz biegły sądowy. Teraz zabezpieczone ślady będą szczegółowo analizowane, aby ustalić dokładną przyczynę tego, tragicznego zdarzenia.

45 komentarzy

  1. Podpisik
    Odpowiedz

    Prze szybką jazdę jest mniej czasu na reakcję także to jest kluczowe.

  2. erty
    Odpowiedz

    to nie wolno samemu wymieniac kola?? chyba nie ma zakazu?

    1. Krzysztof
      Odpowiedz

      Jak widzisz, można próbować…

    2. Tak trzeba
      Odpowiedz

      Można ale musisz zrobić wszystko aby być widocznym dla innych. Trójkąt ostrzegawczy, kamizelki odblaskowe.

      1. Odi Profanum Vulgus
        Odpowiedz

        No i oni dokładnie to zrobili. I jakoś życia im to nie uratowało.

        1. WAS
          Odpowiedz

          Wypadałoby jeszcze zwracać uwagę na zbliżające się pojazdy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia