Wtorek, 28 maja 202428/05/2024
690 680 960
690 680 960

Prokuratura zajęła się sprawą śmierci mężczyzny, który nie został przyjęty do szpitala. W placówce trwa kontrola

Prokuratura oraz Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie mężczyzny, który został odesłany ze szpitala w Opolu Lubelskim. Zmarł, kiedy jego kolega wiózł go do placówki w Poniatowej.

Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim rozpoczęła czynności związane ze sprawą mężczyzny, który z podejrzeniem zawału serca trafił do szpitala, jednak nie został przyjęty i zmarł. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce 22 lipca. Mieszkaniec Opola Lubelskiego przed wyjściem do pracy źle się poczuł. Nie mógł złapać tchu i poczuł ucisk w klatce piersiowej. Wiedział, co to oznacza, gdyż przed czterema laty przeszedł zawał serca. Po chwili pod domem mężczyzny był już jego kolega. Postanowił on natychmiast zawieźć go do położonego ok. 100 metrów dalej szpitala.

– Po wejściu na Izbę Przyjęć i wyjaśnieniu pielęgniarkom co się stało, te stwierdziły, iż szpital nie dysponuje sprzętem diagnostycznym i nie są w stanie mu pomóc. Pomimo tego, iż pan Andrzej czuł się coraz gorzej, to samo zakomunikował lekarz. Co więcej powiedział, aby udać się do lekarza rodzinnego lub do szpitala w Poniatowej – wyjaśniali nam bliscy mężczyzny.

Kolega uskarżającego się na dolegliwości mężczyzny wiedząc, że liczy się każda minuta, ruszył w stronę Poniatowej. Pomimo tego, że robił wszystko, aby jak najszybciej dotrzeć do placówki, mężczyzna zaczął słabnąć, a w połowie drogi stracił przytomność. W Poniatowej błyskawicznie zajęli się nim pracownicy szpitala. Jednak mimo starań ratowników medycznych i lekarza oraz przeprowadzenia długiej reanimacji, nie udało się przywrócić akcji serca.

Po tym, jak sprawa została nagłośniona, zainteresowała się nią prokuratura. Śledczy postanowili sprawdzić, czy decyzja personelu placówki nie przyczyniła się do śmierci mężczyzny. Na razie postępowanie dopiero się rozpoczęło, przesłuchani mają zostać też najbliżsi zmarłego. Jak nam przekazano, następnie podejmowane będą dalsze decyzje w tej sprawie.

Sprawą tą zajmuje się również Narodowy Fundusz Zdrowia, który wszczął kontrolę w szpitalu w Opolu Lubelskim. W tym przypadku w pierwszej kolejności zażądano wyjaśnień ze strony placówki.

(fot. pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne)

14 komentarzy

  1. No nareszcie.
    Ale czekamy na rzeczywiste efekty a nie umorzenie jak wszystko przycichnie.
    Człowiek nie żyje! Winny lub winni sa. Tospołeczeństwo wie.
    Za chwilę bagaci lekarze wezmą bardzo dobrych adwokatów. Ale miejmy nadzieję że nasz wymiar sprawiedliwości stanie na wysokości zadania. Wkoncu chyba nie jesteśmy drugą Ukraina?

    • Mądre głupki ze szpitala wysłali umierającego pacjenta do lekarza rodzinnego bo nie mieli sprzętu diagnostycznego . A lekarz rodzinny ma ? Co za głąby !

  2. Krzysztof,, Ochota,,

    Szpital w Opolu. Prokuratura z Opola. Miasteczko kilka tysięcy osób. Każgy każdego zna i,, Elyty,, od lat żyją w symbiozie, razem imprezują, może nawet są rodzinami itd. Więc rezultat tych działań jest raczej przewidywalny. Jeżeli ta ma wyglądać ten nowy ład, to ja przenoszę się do Opola.

  3. Ciekawe kiedy plandemia zostanie rozliczona. Brak dostępu do opieki medycznej. Respiratory, maseczki bez atestów…

    • Obserwator bandytów

      Nawet jak już wiedzą ze to wszystko było błędem to się nie przyznają do tego tylko będą dalej ciągnąc tą szopkę.

    • Zapomniałeś dodać jeszcze mordowanie ludzi szczepieniami.

  4. Tylko w NFZ szansa na uczciwą analizę (choć nikła). Bo w środowisku wzajemnej adoracji spotkają się jedni z drugimi (wiadomo kto z kim) na wspólnej imprezie i po temacie.
    A ten proceder nie od dziś trwa i będzie trwał, bo tu za nic mają ludzkie życie i zdrowie.
    Wyjątek to doktor Kaczorowska -chyba jedyny lekarz z wielkim sercem i oddaniem.

  5. brak odpowiedzialnośći

    Nie rozśmieszajcie nas i nie róbcie z nas idiotów, gdyby towarzystwo wzajemnej adoracji czuło na plecach czekającą, nieuchronną karę to takie rzeczy by się nie zdarzały.Odpowiedzialność za czyny jest dla maluczkich.

  6. Prokuratura lubelska to na pewno nie dojdzie prawdy i stwierdzi że wszystko było w porządku i nie dopatrzyła się uchybień .

    • To niech w tym bajzlu media temu się przyglądają. Tylko media niezależne (chyba został tylko TVN). Niech media to monitoruja. Albo rzecznik praw obywatelskich. Przecież człowiek nie żyje.

  7. zakaz pracy w placówkach prywatnych przez 20 lat po uzyskaniu pozwolenia do wykonywania zawodu lub zakaz pracy w róznych placówkach. zwiększenie naboru na studia i limity pracy.
    Tylko to odciąży system i da możliwość przyjmowania chorych.

  8. W Opolu Lub. szpitala nie ma, jest tylko POZ z przychodnią nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. Oddziały szpitalne od kilku lat są tylko w Poniatowej i mieszkaniec Opola powinien o tym wiedzieć, zwłaszcza po już przebytym zawale. Nie jestem medykiem, ale tak na logikę: z objawami zawału to wezwał bym pogotowie, gdyż bałbym się wieźć kolegę do przychodni.