Do zdarzenia doszło w środę wieczorem na ul. Tumidajskiego w Lublinie. Osoba, która podjechała fordem przed jeden z bloków, zostawiła auto na biegu jałowym i bez zaciągniętego hamulca ręcznego. Po pewnym czasie pojazd zaczął się staczać po czym zawisł na murze o mało nie spadając na chodnik.
Na miejscu interweniowała straż miejska, która zabezpieczyła miejsce zdarzenia. Na pomoc wezwano też strażaków. Za pomocą dźwigu auto zostało podniesione do góry po czym ustawiono je w bezpiecznym miejscu i zabezpieczono przed ponownym stoczeniem.
Ponieważ nie zgłosił się właściciel auta, obecnie trwają czynności związane z jego ustaleniem. Nie ma już utrudnień w ruchu.
(fot. lublin112, nadesłane, nadesłane – Michał)
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby inni męczennicy motoryzacji nie wycięli przydrożnych drzew, które jak powszechnie wiadomo najlepiej sobie radzą z niesfornymi autkami, to i to nie zawisłoby nad przepaścią, tylko jak Bóg nakazuje straciłoby pęd ku wolności na najbliższym drzewie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I bez ,,dźwiga” by się obyło:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komu ona tam przeszkadzało? 🙂
Trzeba było zostawić. Jakby się rano właściciel obudził, zapamiętałby do końca życia, że hamulec na wzniesieniu należy zaciągać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co z tego ze z poprzedniej. Dobre autko. Fajnie się jeździ.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
samochód spoprzedniej epoki
tylko automat
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
spoprzedniej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co na to Franio?