Do zdarzenia doszło w sobotę o godzinie 10:30 na ul. Kruczkowskiego w Lublinie. Kierujący bmw mężczyzna, jadą od strony ul. Zemborzyckiej, nagle stracił panowanie nad kierownica i z impetem uderzył w zaparkowane wzdłuż jezdni samochody. Uszkodzone zostały dwa pojazdy, jednak siła uderzenia była tak duża, że jedno z aut wypadło aż na pobliski chodnik. Na szczęście nie było na nim pieszych.
Świadkowie widząc co się stało przybiegli na miejsce by udzielić pomocy poszkodowanemu. Jednak ten o własnych siłach wysiadł z rozbitego auta, nie bacząc na stojącą obok grupę osób, podszedł pod znajdujący się obok znak drogowy, rozpiął rozporek i załatwił swoja potrzebę fizjologiczną. Jak wyjaśniali świadkowie, mężczyzna w momencie wypadku, zanim uderzył w zaparkowane auta, popijał podczas jazdy wódkę.
Na miejsce przyjechała policja, pogotowie ratunkowe oraz straż pożarna. Sprawca zdarzenia podróżował sam. Funkcjonariusze lubelskiej drogówki, po przebadaniu mężczyzny alkomatem ustalili, że 51-latek miał 2,2 promila alkoholu w organizmie.
Został przetransportowany do szpitala na badania.
W miejscu wypadku są utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest jeden pas jezdni w kierunku ul. Smoluchowskiego. Mężczyźnie grozi do dwóch lat więzienia. Dodatkowo z własnej kieszeni będzie musiał pokryć wszystkie wyrządzone przez siebie szkody.
Informacje o wypadku otrzymaliśmy od czytelników.Grzegorz, Adam, Sylwia, Zdzisio, Mateusz, Paweł – DZIĘKUJEMY!
(fot. lublin112)







(fot. nadesłane)
2015-01-17 11:26:05
47 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie z własnej kieszeni, bo w takim przypadku poszkodowani nie dostali by nic… Będzie musiał zapłacić na rzecz funduszu gwarancyjnego, który w takich przypadkach niezwykle ochoczo rozdaje pieniądze na odszkodowania (wiadomo, odsetki itd…).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co ty bredzisz. Nie jest napisane, że nie ma OC więc dlaczego fundusz gwarancyjny ma płacić ?Szkodę pokryje polisa OC, a ubezpieczyciel już będzie tego delikwenta sam ściągał kasę . To raczej tak wygląda.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z OC nie dostaną bo kierowca był pijany w takich wypadkach płaci fundusz gwarancyjny, a oni sobie ściągają ze sprawcy, kolega ma racje jest całkiem inna procedura, sprawa jest gorsza jak z OC bo będzie to trwać dłużej ale i odszkodowanie lepsze, bo fundusz i tak sobie ze sprawcy ściągnie całą kwotę a nie tak jak w przypadku OC podniesie 10 czy 20%
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sprawca, sprawcą, ale za nim jest jego rodzina, która pośrednio „beknie” za winy męża
i tatusia kochanego, chociaż pijanego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A Gucio kolego „Olo” ubezpieczyciel wypnie się dupą bo ma takie prawo jeśli kierowca był pijany bądź pod wpływem narkotyków i wszytko pójdzie na konto Pijanej Mordy z BMW, szkoda mi tylko właściciela Tojki bo zapewne sprawa będzie gorsza niż jak by szło to z OC. Świadkowie powinni utopić tego moczymordę we własnych szczynach już pod tym znakiem!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ubezpieczyciel ma obowiązek pokryć szkodę z OC samochodu sprawcy. Jeżeli jest podstawa do regresu (pijany, naćpany,uciekł, bez prawa jazdy lub podpieprzył auto) to wypłacone odszkodowanie ubezpieczyciel będzie ściągał z kierowcy. Tyle w tym temacie. Znawcy od 7 boleści.