Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces byłej kadrowej Archiwum Państwowego w Lublinie. Albina S. została oskarżona o przywłaszczenie ponad 100 tys. z kasy zapomogowo – pożyczkowej. Sprawa wyszła na jaw w 2018 roku po sygnale jednej z pracownic instytucji, która przez wiele miesięcy starała się o pożyczkę, jednak za każdym razem otrzymywała odpowiedź odmowną. Powodem miał być brak środków w kasie na ten cel.
W efekcie wdrożona została kontrola, której celem było ustalenie, co się dzieje z comiesięcznymi składkami potrącanymi z pensji pracowników. Konto kasy było bowiem puste. Jak się okazało, na kilkadziesiąt zatrudnionych w Archiwum osób, zawarte były umowy pożyczek. Tymczasem pracownicy ci twierdzili, że ich nie zawierali. Nie były one również spłacane. Po sprawdzeniu wyszło na jaw, że wszystkie pieniądze z tych umów zostały przelane na jedno konto, należące do Albiny S. Co więcej, spłacane raty z innych pożyczek nie były księgowane.
Sprawą zajęła się prokuratura. Jak ustalili śledczy, prowadząca pracowniczą kasę zapomogowo – pożyczkową 53-latka przez siedem lat przywłaszczyła kwotę w łącznej wysokości ponad 102 tys. złotych. Kobieta przyznała się do winy i złożyła wyjaśnienia. Jak tłumaczyła, powodem jej postępowania były problemy finansowe. Miała na utrzymaniu kilkoro dzieci oraz niespłacone długi. W sprawie pokrzywdzonych było blisko 50 osób, zarówno tych, bez których wiedzy zostały zaciągnięte pożyczki, jak też tych, którzy je spłacili lecz ich pieniądze nie trafiły do kasy.
Albina S. została zwolniona z pracy. Prokuratura zabezpieczyła u niej kwotę 5,5 tys. złotych na poczet przyszłych kar. Sąd uznał, że wina oskarżonej jest bezsprzeczna. Choć groziło jej do 5 lat więzienia, została skazana na karę roku pozbawienia wolności. Jej wykonanie zostało zawieszone na okres próby wynoszący trzy lata. Ma to pozwolić 53-latce na naprawienie szkody, czyli zwrot przywłaszczonych przez nią pieniędzy. Dodatkowo musi zapłacić 2 tys. złotych grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. lublin112.pl)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ukraść 100 tysiecy, oszukać 50 osób i dostać rok więzienia i 2 tys grzywny takie rzeczy tylko w Polsce. Kolejny sukces Polskiego wymiaru sprawiedliwosci. Szkoda ze w domu nie miała grama trawki to by przynajmniej ze trzy lata dostała.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ona ma oddać te pieniądze…to pierwszy sensowny wyrok jaki widzę…zamiast siedzieć w więzieniu i żyć na koszt podatników musi to odpracować…tylko kto zatrudni karaną za nadużycia finansowe…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widzisz tylko gdyby ją posadzili to mało satysfakcjonujące dla poszkodowanych byloby. Mimo tego że odbywałaby karę, jak naprawiłaby krzywdy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za samo fałszowanie podpisów na umowach powinna siedzieć.