W miniony wtorek do 72-latki z Lublina zadzwoniła oszustka. Kobieta przedstawiła się jako policjantka z „Narutowicza”. W trakcie rozmowy najpierw wypytała seniorkę o oszczędności, a później oświadczyła, że pieniądze w banku są zagrożone.
Według oszustki grupa przestępcza miała podrobić jej dowód osobisty i planować kradzież pieniędzy z konta. By zapobiec utracie środków, musiała całość pieniędzy wypłacić z konta i zanieść na pocztę. Tam miała wykonać przelew na rachunek Policji.
Na szczęście na zachowanie 72-latki zwrócił uwagę mąż. Mężczyzna po jej wyjściu z domu zorientował się, że coś może być nie tak. Jednak nie mógł do niej zadzwonić, ponieważ cały czas rozmawiała z przestępcami. Dlatego skontaktował się z policjantami V komisariatu.
Mundurowi od razu przystąpili do działań. Podjęte czynności pozwoliły namierzyć emerytkę, gdy już jechała z pieniędzmi na pocztę. Miała przy sobie 30 tysięcy złotych. Policjanci poszukują teraz oszustów.
(fot. pixabay.com)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Babcia ma wyraźnie za dużą emeryturę, proszę jej nie wypłacać „trzynastki”.